Dziś wykorzystanie sztucznej inteligencji w grach nierzadko budzi wściekłość graczy. Szczególnie gdy ten fakt jest przed nimi ukrywany.
Nic więc dziwnego, że pojawiły się miejsca, w których stosowne adnotacje na ten temat są wymagane. Na ten przykład Steam.
Tim Sweeney, Steam i AIFoto: GDC Festival of Gaming
Dzień jak co dzień – Tim Sweeney krytykuje Steama
Na Stamie producenci lub wydawcy coraz częściej są zobligowani do tego, by wprost informować o tym, że korzystali ze wsparcia sztucznej inteligencji. Co więcej, często wskazywane są też wprost elementy, które przez AI zostały wygenerowane – plakaty w świecie gry, tekstury albo materiały promocyjne. Dzięki temu gracze mogą dokonywać bardziej świadomych wyborów i np. rezygnować, jeżeli dany sposób na użycie generatywnej sztucznej inteligencji im nie odpowiada. Niemniej nie wszyscy są fanami takiego rozwiązania. Otwarcie krytykuje je Tim Sweeney, a więc szef Epic Games, otwarcie konkurującego z Valve na polu launcherów.
W rozmowie z PC Gamerem Sweeney stwierdził, iż takie działanie Valve utrudnia deweloperom odniesienie sukcesu:
To niefortunne, że tak wielu deweloperów jest teraz stawianych w takiej sytuacji. Jeśli chcesz wydać grę i zapewnić jej jak najszerszy rozgłos, musisz umieścić ją na Steamie, aby ludzie mogli dodawać ją do list życzeń. A jeśli chcesz, żeby gra była na Steamie, musisz przypiąć do swojego produktu tę “szkarłatną literę AI”, przez co pojawia się społeczność hejterów próbująca zniszczyć tę grę. Uważam, że to naprawdę nieodpowiedzialne ze strony Valve. Nie powinni tego robić, ponieważ przez to deweloperom jest znacznie, znacznie, znacznie trudniej odnieść sukces. Musisz wybierać: a jedna z opcji oznacza nie używasz narzędzi, które mogłyby uczynić cię o wiele bardziej produktywnym – i prawdopodobnie przegrywasz z konkurencją, która z nich korzysta.
GramTV przedstawia:
Czy szef Epica ma rację? Z jednej strony nie da się ukryć, że produkcje korzystające z treści generowanych przez AI często padają ofiarami wzmożonej krytyki ze strony tych, którym korzystanie z tej technologii nie przypada do gustu. Z drugiej strony użytkownik ma prawo być poinformowany o wszelkich aspektach tytułu, który ma zamiar nabyć. Z trzeciej zaś… Trudno oczekiwać, by Tim Sweeney pochwalił Valve za cokolwiek, prawda?
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Dla niektórych ai jest zagrożeniem codziennej egzystencji (np: artyści), więc nie ma się co dziwić, że nie chcą wspierać czegoś, co z tego korzysta.
To trochę sprzeczne z tym co widzę. Wiesz że wielokrotnie wspominałem że pracuję nad gra prawda? A wiesz że zatrudniam artystów? Mam jednego od grafiki 2D który pracuje między innymi nad grafikami do strony w Steam. A drugi pracuje nad modelami kiedy ja pracuje nad technologią.
Wiesz że obaj używają bardzo chętnie AI? Jak dyskutujemy nad czymś to zamiast czekać cały dzień, facet nakreśla kompozycję kreskami w paint, wrzuca do AI i dostaje grafikę w stylu jaki sobie wymyślił. I może to robić bardzo dobrze bo jest artystą, zna terminologie i wie o co poprosić.
Jak dogadamy ogólnie styl, klimat, kompozycję itp to wtedy bierze moje assety i robi już normalnie to co chcę.
Panowie się nie znają, obaj pracują tak samo.
Ja jak z nimi pracuje, pisze opisy ale tez robię concept w AI i mogę na obrazku pokazać im o co mi chodzi z zaznaczeniem że to ai slop ale mniej i więcej pokazuje mój zamysł. I z opisem nie mają problemu podłapać o co mi chodzi.
Bo widzisz, AI nie da mi zestawu customowych grafik, ze spójnym wyglądem, bez mankamentów do umieszczenia na stronie Steam gdzie całość jest skomponowana z użyciem moich modeli, podkolorowanych przez artystę.
Nie mówiąc o tym że to tylko początek grafik bo potem będzie GOG, strona internetowa itp. I chce żeby wizualnie to wszystko było spójne. Tego AI mi nie da.
Wiesz jacy artyści tracą? Ci co nie używają AI bo ten powie mi że za 2 dni wróci do mnie z conceptem jak dostanie opis.
Zresztą sam jestem programistą. Niby AI miało mi zabrać pracę a jak na razie mam tylko więcej pracy z powodu AI. Dodatkowo moja działalność zyskuje dodatkowych klientów bo jak ktoś sobie "vibe coduje" projekt a potem się wszystko sypie i nie wie dlaczego bo nie rozumie co to kontekst modelu to potem przychodzi do mnie by mu naprawić.
Ray
Gramowicz
26/06/2026 16:30
Jedna platforma jest przyjazna graczom, druga przyjazna developerom. Jedna z tych grup jest docelowym klientem platformy. Ciekawe która wygrywa?
Silverburg
Gramowicz
26/06/2026 14:55
dariuszp napisał:
Wg mnie całe to gadanie o AI jest głupie. Sam wspomagam się AI. Po jakiego grzyba mam pisać całą funkcję którą wiem jak chcę napisać? Jeżeli mogę napisać parametry i wynik i wygenerować kliknięciem resztę, przerzucić wzrokiem i zatwierdzić to czemu mam po prostu powoli pisać? Zwłaszcza że niezależnie czy ja bym to napisał czy tylko zrobił inspekcję wygenerowanego kodu, ten kod przechodzi te same testy.
Dużo szkody zrobiły właśnie korporacje i takie sytuacje jak ta z Ubisoftu gdzie do gry produkcyjnej wrzucili AI slop do ekranu ładowania.
Bo ja wiem czemu gracze się obawiają. Obawiają się tandety. Gracze dopuścili MTX płacą za nie i teraz mamy wycinaną zawartość na premierę za którą korporacje każą płacić ekstra, mamy tandetne DLC, mamy FOMO, mamy kretyńskie season passy, mamy battle passy, mamy pre-ordery do battle passów teraz (Battlefield 6 i oczywiście EA) mamy sklepy w grach single player (Ubisoft) - wszystko dlatego że nie tupnęliśmy nogą kiedy Bethesda wstawiła do sklepu zbroje dla konia.
Teraz gry nawet mają premierę wcześniej dla tych co ekstra zapłacą.
GTA 6 ma zawartość tylko dla tych co ekstra zapłacą a cena która dalej jest 20$ powyżej normalnej ma krojoną zawartość.
I teraz jest obawa że ten sam syf pojawi się przez AI jeżeli chodzi o zawartość. Byle jaki grafiki, byle jaki kod itp. A tak na serio to firmy które robią syf będą robić syf niezależnie czy będzie AI czy nie. Fallout 76 nie był budowany z pomocą AI a gwarantuje że lepszą grę potrafi inżynier z AI wygenerować niż Bethesda robi normalnie.
Dodatkowo jeżeli standardem jest że "w produkcji było użyte AI" to w zasadzie będzie jak z popupem o ciasteczkach. Wszędzie będzie. Bo wszyscy używają ciasteczka.
Ale nie uważam że jest to złe. Uważam że reakcje graczy są przesadzone. Ale najlepszy sposób to właśnie to co robi Valve. Jak na każdej grze będzie adnotacja że w produkcji było użyte AI to ludzie za chwile przestaną zwracać na to uwagę.
Dla niektórych ai jest zagrożeniem codziennej egzystencji (np: artyści), więc nie ma się co dziwić, że nie chcą wspierać czegoś, co z tego korzysta.