Gracz wściekł się na grę EA, w której spędził 470 godzin. Otrzymał zwrot pieniędzy od Steama

Radosław Krajewski
2026/08/10 09:40
1
0

Wszystko przez usunięty tryb rozgrywki.

Usuwanie zawartości z gier sieciowych potrafi mocno zirytować społeczność. Jeden z graczy Battlefielda 6 postanowił jednak pójść o krok dalej i poprosił Steam o zwrot pieniędzy po rozegraniu aż 470 godzin. Według jego relacji Valve zaakceptowało wniosek.

Battlefield 6
Battlefield 6

Battlefield 6 – gracz miał dość gry po usunięciu trybu Rush

Historia została opisana przez użytkownika Reddita o nicku ExplorEverythingOnce. Gracz twierdzi, że otrzymał pełny zwrot pieniędzy za Battlefield 6 Phantom Edition, mimo że od premiery spędził w produkcji około 470 godzin. W jego przypadku miało chodzić o 109,24 dolarów, czyli pełną kwotę zapłaconą za grę w dniu jej debiutu.

To wyjątkowa sytuacja, gdyż standardowe zasady Steam przewidują możliwość uzyskania zwrotu za grę przede wszystkim wtedy, gdy od zakupu nie minęło więcej niż 14 dni, a czas rozgrywki nie przekroczył dwóch godzin. Valve zaznacza jednak, że nawet w przypadku niespełnienia tych warunków użytkownik nadal może złożyć wniosek, który zostanie indywidualnie rozpatrzony.

Powodem decyzji gracza były zmiany dotyczące dostępnych trybów rozgrywki. Wcześniej z matchmakingu usunięto między innymi King of the Hill oraz Squad Deathmatch. Czarę goryczy przelało jednak zniknięcie Rush, czyli trybu, w którym ExplorEverythingOnce spędził zdecydowanie najwięcej czasu.

Byłem zdenerwowany, kiedy usunięto King of the Hill i Squad Deathmatch. Ale usunięcie Rush to coś, czego nie zamierzam akceptować. To zdecydowanie tryb, w którym spędziłem najwięcej czasu.

Rush zniknął z dostępnych opcji matchmakingu wraz z aktualizacją 1.4.1.5. Sam tryb nie został całkowicie usunięty z Battlefield 6, ponieważ nadal można korzystać z niego poprzez Portal. Przestał być jednak dostępny w standardowym wyszukiwaniu rozgrywek, co wywołało niezadowolenie części społeczności.

GramTV przedstawia:

ExplorEverythingOnce skontaktował się więc z pomocą techniczną Steam i przedstawił swoją sytuację. Jak twierdzi, zwrócił uwagę na to, że kilka trybów zostało wycofanych z matchmakingu bez wcześniejszego ostrzeżenia, mimo że od premiery Battlefield 6 minęło już wiele miesięcy. Jako argument miał przesłać pracownikowi Valve informacje z oficjalnej strony Battlefield dotyczące dostępnych trybów oraz komunikat społecznościowy odnoszący się do wprowadzonych zmian.

Skontaktowałem się z pomocą techniczną Steam i wyjaśniłem, że wiele trybów gry zostało usuniętych bez ostrzeżenia, prawie rok po premierze. Przesłałem im stronę Battlefield, na której pokazano wszystkie tryby mające być dostępne w matchmakingu, a następnie dzisiejszy komunikat dla społeczności.

Według gracza pracownik pomocy technicznej przyznał mu rację i zdecydował o zwrocie pełnej kwoty wydanej na Phantom Edition. ExplorEverythingOnce przekazał również, że korzysta ze Steam od 22 lat, posiada na koncie około 2500 gier, a wcześniej tylko raz w całej historii konta występował o zwrot pieniędzy.

Na koniec użytkownik skierował kilka słów bezpośrednio do twórców Battlefield 6:

Battlefield Studios, nie możecie usuwać trybów, w które gram, i jednocześnie zatrzymać moich pieniędzy.

Nie wiadomo, czy Valve zamierza podobnie podchodzić do kolejnych zgłoszeń dotyczących Battlefield 6. Wszystko wskazuje więc na to, że był to indywidualnie rozpatrzony przypadek, a nie zmiana zasad obowiązujących na Steam.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
10/08/2026 10:32

Generalnie Valve wprowadza zasady pro-konsumenckie na swojej platformie co bardzo cieszy. Innym przypadkiem jest fakt że jeżeli sprzedawałeś grę reklamując DLC nie moższ od tak po prostu wycofać się z jego wydania. Musisz zwrócić pieniądze. 

Dotychczas było tak że mogłeś sobie np. reklamować że gra będzie z season passem i będzie miała np. rok aktualizacji i szereg DLC. Pokazywałeś roadmapę. A jak gra się nie sprzedawała to po prostu uwalałeś cały plan i kończyłeś support a gracz nie mógl się ubiegać o zwrot. 

Dlatego np. jak Steven Sharif od Ashes of Creation robił scam gdzie oferowali ludziom dostęp przez Steam to sprzedawali to poza steam. Dostawałeś po prostu klucz. Bo sprzedając przez Steam mogłeś iść do steam support i ubiegać się o zwrot jak scam wyszedł na jaw. Jak sprzedali to poza steam to odpowiedzialność spada na sklep który sprzedał klucz.