Spider-Man jest już na ostatniej prostej do wielkiego rekordu. Ale i tak przegrywa z Titanikiem

Jakub Piwoński
2026/09/09 09:40
1
0

Za sprawą inflacji nie jesteśmy już w stanie tak łatwo porównywać sukcesów dzisiejszych filmów z wynikami produkcji sprzed lat.

Spider-Man: Całkiem nowy dzień to największy sukces tego roku i trudno będzie go przebić. Film właśnie zapisuje się w annałach historii. Już w ten weekend ma szansę pobić rekord Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy pod względem wyniku na rodzimym rynku. Produkcja zarobiła obecnie około 923,5 miliona dolarów, a do rekordu 936,6 miliona dolarów brakuje jej zaledwie kilkunastu milionów.

Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Spider-Man: Całkiem nowy dzień

Spider-Man zarabia więcej, ale sprzedaje mniej biletów

Ale co tak naprawdę oznacza ten sukces? Gdy porównujemy wyniki Spider-Mana z Gwiezdnymi wojnami: Przebudzeniem Mocy czy Titanikiem, otrzymujemy konkretne kwoty, ale niekoniecznie dowiadujemy się z nich, ile osób faktycznie obejrzało dany film. Wszystko przez wzrost cen biletów i inflację. Dobrym sposobem na spojrzenie na sukces filmu jest więc nie tylko jego wynik finansowy, ale również liczba sprzedanych biletów. Według danych przytoczonych w źródle Spider-Man: Całkiem nowy dzień sprzedał dotąd około 75 milionów biletów na amerykańskim rynku.

GramTV przedstawia:

Dla porównania, Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy z 2015 roku sprzedały około 110 milionów biletów, a Titanic – według szacunków – aż 137 milionów. Różnica jest więc ogromna. Innymi słowy – Spider-Man może pobić rekord finansowy Gwiezdnych wojen, mimo że obejrzało go znacznie mniej widzów. W przypadku Titanica różnicę szczególnie dobrze pokazują ceny biletów. Film zarobił w USA około 674 milionów dolarów, ale w momencie premiery przeciętny bilet kosztował około 4,50–5 dolarów. Dzisiaj średnia cena wynosi około 12 dolarów. To właśnie dlatego same kwoty z box office'u coraz słabiej pokazują, jak dużą widownię rzeczywiście przyciągnął film.

W przeliczeniu na liczbę sprzedanych biletów Spider-Man: Całkiem nowy dzień może więc zakończyć swoją drogę na szczyt z wynikiem około 45 proc. niższym niż Titanic i około 32 proc. niższym niż Przebudzenie Mocy. Można więc wysunąć wniosek, że nawet imponujący wynik finansowy nie musi oznaczać, że film stanie się kulturowym fenomenem. Nie zmienia to oczywiście faktu, że sukces Spider-Mana jest ogromny. Film nie tylko zarobił ponad 900 milionów dolarów w Ameryce Północnej, ale również przez sześć kolejnych tygodni utrzymywał się na pierwszym miejscu tamtejszego box office'u. Nie pozostaje więc nic innego, jak czekać na weekendowy przełom dla filmu Marvela. Wielki sukces Spider-Mana jest już na horyzoncie.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:28

Ja myślę że własnie takie statystyki powinno się przytaczać - ilość sprzedanych biletów. One też nie są do końca miarodajne, bo wiadomo - ktoś może iść kilka razy na film - ale na pewno dają szerszy obraz.