Trudno jednak nie zauważyć podobieństw do jednego z najsłynniejszych filmów dokumentalnych XXI wieku.
Netflix od lat udowadnia, że chętnie sięga po tematy wywołujące gorące dyskusje. Po dokumentach poświęconych głośnym zbrodniom, teoriom spiskowym czy kulisom wielkich afer, przyszła pora na branżę fast food. Już na początku sierpnia na platformie zadebiutuje Kurczak nasz powszedni: Fastfoodowy spisek – produkcja, której założenia od początku sugerują próbę obnażenia mechanizmów stojących za jednym z najpopularniejszych dań świata.
Kurczak nasz powszedni: Fastfoodowy spisek
Przez 28 dni jadł wyłącznie smażonego kurczaka
Bohaterem dokumentu jest brytyjski komik Mo Gilligan, który poddał się nietypowemu eksperymentowi. Przez 28 dni żywił się wyłącznie smażonym kurczakiem. Twórcy mają obserwować nie tylko wpływ takiej diety na jego organizm, ale również przyjrzeć się temu, jak funkcjonuje współczesny przemysł drobiarski oraz sieci fast foodów. Dokument ma poruszyć także kwestie środowiskowe, ekonomiczne i społeczne związane z masową produkcją oraz konsumpcją tego typu żywności.
Sam pomysł trudno jednak nazwać oryginalnym. W 2004 roku ogromną popularność zdobył dokument Super Size Me, w którym Morgan Spurlock przez miesiąc odżywiał się wyłącznie w restauracjach McDonald's, pokazując wpływ takiej diety na zdrowie. Film zdobył nominację do Oscara i na lata stał się jednym z najgłośniejszych dokumentów poświęconych żywieniu.
GramTV przedstawia:
Co ciekawe, w 2017 roku Spurlock nakręcił również Super Size Me 2: Holy Chicken!. Tym razem zamiast jeść fast foody otworzył własną restaurację z kurczakami, próbując od środka pokazać mechanizmy działania przemysłu drobiarskiego. Nietrudno więc dostrzec, że nowa produkcja Netfliksa porusza bardzo podobną tematykę.
Na ten moment nie wiadomo, czy twórcy Kurczaka naszego powszedniego: Fastfoodowego spisku w jakikolwiek sposób współpracowali z autorami Super Size Me lub korzystali z ich pomysłów. Jak zauważa The Hollywood Reporter, Netflix nie odniósł się dotąd do pytań dotyczących podobieństw między obiema produkcjami.
Nie oznacza to jednak, że dokument przejdzie bez echa. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że Netflix ponownie stawia na format, który ma wywołać debatę. Nawet jeśli sam eksperyment sprawia wrażenie mocno inspirowanego wcześniejszymi produkcjami, Kurczak nasz powszedni: Fastfoodowy spisek z dużym prawdopodobieństwem ponownie rozpali dyskusję o wpływie fast foodów na nasze zdrowie. Premiera dokumentu została zaplanowana na 5 sierpnia.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!