W 1975 roku gatunek science fiction poznał Chłopca i jego psa. Film początkowo szokował, dziś uchodzi za jedną z najbardziej osobliwych i wpływowych produkcji postapokaliptycznych.
Jeśli Gwiazdozbiór Psa rozczarował was jako postapokaliptyczne science fiction, warto cofnąć się o 51 lat. W 1975 roku zadebiutował Chłopiec i jego pies, film L.Q. Jonesa z młodym Donem Johnsonem w roli głównej, który po latach urósł do rangi kultowej produkcji. Co ciekawe, George Miller wskazywał go jako jedną z inspiracji dla serii Mad Max.
Chłopiec i jego pies
To science fiction było znacznie dziwniejsze, niż sugeruje tytuł. 51 lat od premiery Chłopca i jego psa
Film zabiera nas do postapokaliptycznych Stanów Zjednoczonych roku 2024. Vic przemierza zrujnowane pustkowia wraz z Bloodem, telepatycznym psem, który jest od swojego ludzkiego towarzysza zdecydowanie bardziej inteligentny i oczytany. Świat przedstawiony łączy typową dla kina postapo pustynię, bandy szabrowników i mutantów z elementami bardziej kojarzącymi się z cyberpunkiem oraz futurystycznym science fiction. Film powstał na podstawie opowiadania Harlana Ellisona z 1969 roku. Ten punkt wyjścia jest bardzo bliski najnowszemu filmowi RIdleya Scotta.
Jednym z najbardziej osobliwych fragmentów filmu jest zejście pod ziemię. Vic trafia do zamkniętej społeczności Downunder, która stworzyła własny sztuczny świat na wzór dawnej Ameryki, a jej mieszkańcy korzystają z zaawansowanej technologii i androidów. Pojawia się tam między innymi Michael — mechaniczny egzekutor pilnujący porządku — co tworzy zaskakujący kontrast z prymitywnym życiem na powierzchni. W ten sposób postapokalipsa spotkała się z cyberpunkiem na długo przed tym, jak stało się to modne.
GramTV przedstawia:
Chłopiec i jego pies nie był jednak filmem, który w 1975 roku łatwo było zaakceptować. Historia jest pełna przemocy, seksu i skrajnie cynicznego podejścia do ludzkiej natury, a sposób przedstawiania kobiet wywoływał kontrowersje jeszcze długo po premierze. Na jednym z pokazów organizowanych przez Uniwersytet Rochester protestowano przeciwko temu, jak film przedstawia kobiety, zarzucając mu między innymi promowanie mizoginicznego obrazu świata.
Najbardziej szokujący pozostaje jednak finał. Po powrocie na powierzchnię Vic staje przed koniecznością uratowania umierającego z głodu psa i podejmuje decyzję, która prowadzi do jednego z najbardziej makabrycznych czarnych humorystycznych zakończeń w historii science fiction. Wątek kanibalizmu nie pochodził przy tym z oryginalnej historii w takiej formie — był pomysłem reżysera L.Q. Jonesa, co dodatkowo zirytowało autora literackiego pierwowzoru. Harlan Ellison krytykował tę zmianę, choć z czasem docenił jej siłę jako prowokacji.
Chłopiec i jego pies nie był wielkim sukcesem komercyjnym, ale otrzymał nagrodę Hugo za najlepszą prezentację dramatyczną i z czasem zdobył status filmu kultowego. Dziś jego wpływ można dostrzec nie tylko w Mad Maxie, ale także w serii gier Fallout i w późniejszym kinie i literaturze postapokaliptycznej. Dla widza oglądającego Gwiazdozbiór Psa może być więc interesującym przypomnieniem, że kino o człowieku i psie przemierzających zniszczony świat potrafiło być naprawdę zaskakująco na długo przed Ridleyem Scottem.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!