Zostawił za sobą nieudane science fiction i najwyraźniej teraz zaserwuje nam "długą reklamę perfum”

Jakub Piwoński
2026/09/01 10:00
0
0

Nowe widowisko reżysera 300 i Rebel Moon ma być jego bardziej kameralnym projektem, ale po pierwszych materiałach trudno mówić o całkowitym odejściu od charakterystycznego stylu twórcy.

Wiemy już, że Zack Snyder od jakiegoś czasu kieruje swoją uwagę w stronę mniejszych produkcji. Jego najnowszy film jest tego najlepszym przykładem. The Last Photograph to historia osadzona w Ameryce Południowej, której reżyser poświęcił kilkanaście lat, zanim wreszcie udało mu się rozpocząć zdjęcia. Teraz zaprezentowano pierwszy zwiastun produkcji, która ma światową premierę podczas tegorocznego festiwalu w Toronto.

The Last Photograph
The Last Photograph

Najnowszy film twórcy 300 i Rebel Moon ma już zwiastun

Film opowiada o byłym agencie DEA, który wyrusza w góry Ameryki Południowej, aby odnaleźć porwanych siostrzeńca i siostrzenicę. Towarzyszy mu podupadły fotograf wojenny, a wyprawa w głąb dzikiego terenu szybko zaczyna zacierać granicę między rzeczywistością a surrealistycznymi wizjami. Scenariusz napisał Kurt Johnstad, autor tekstu do 300.

Sam Snyder miał przedstawiać projekt jako swoje Czasu Apokalipsy, co oczywiście ustawia oczekiwania bardzo wysoko. Po publikacji zwiastuna dziennikarz World of Reel nie był jednak przekonany, że to właśnie skojarzenie przychodzi na myśl jako pierwsze. Autor określił materiał jako coś, co wygląda „jakby Snyder przefiltrował swój film przez Terrence'a Malicka”, zwracając uwagę przede wszystkim na poetycką narrację, mocno wystylizowane zdjęcia i bardzo poważny ton. Najbardziej dosadne porównanie pojawiło się jednak chwilę później — według dziennikarza zwiastun przypomina „długą, luksusową reklamę perfum”, między innymi za sprawą sposobu fotografowania kolejnych scen.

GramTV przedstawia:

Na tym problemy filmu się jednak nie kończą. The Last Photograph wciąż nie ma dystrybutora, mimo że produkcja została już ukończona, a brak zainteresowania ze strony potencjalnych nabywców ma budzić pewne obawy w branży. Według informacji World of Reel jednym z powodów może być wyjątkowo wysoki poziom przemocy (nawet zwiastun, jak widać ma ograniczenia), który nawet jak na standardy Snydera może okazać się dla części dystrybutorów problemem.

Film nie będzie również typowo prezentowany krytykom podczas festiwalu w Toronto. Zaplanowano tylko jeden pokaz, przeznaczony dla publiczności, co oznacza, że dziennikarze zainteresowani nowym dziełem Snydera będą musieli zdobyć bilety na zwykły seans. Na razie pozostaje więc przede wszystkim zwiastun i pytanie, czy mocno stylizowana forma rzeczywiście skrywa pod spodem ambitne kino wojenne, czy też The Last Photograph okaże się dokładnie tym, co sugeruje złośliwe porównanie do reklamy perfum. Snyder został za sobą nieudane science fiction w postaci Rebel Moon, a dał nam… no właśnie, co?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!