Wygląda na to, że ogromne niezadowolenie, jakie wywołały nadchodzące zmiany na Discordzie, przyniosło skutek. Przynajmniej tymczasowy.
Wprowadzenie kontrowersyjnej weryfikacji wieku, która miała zostać wprowadzona na platformę, zostało bowiem opóźnione. Na razie jesteśmy bezpieczni.
Discord
Weryfikacja wieku dopiero w drugiej połowie 2026 roku
Przypomnijmy, że już na początku marca Discord chciał wprowadzić obowiązkową weryfikację wieku. Celem działań miało być zwiększenie bezpieczeństwa nieletnich, niezadowolenie wywołał jednak sposób ustalenia wieku. Nowe zasady miały wymagać albo skanu twarzy, albo przesłania dokumentu tożsamości poprzez partnerów technologicznych. Szybko pojawiły się obawy o bezpieczeństwo wrażliwych danych.
Ale nie tylko, bo rzeczonym partnerem technologicznym miała być firma Persona. Internauci szybko ustalili, że jednym z głównych jej inwestorów jest Peter Thiel, czyli założyciel Palantir. Z kolei to przedsiębiorstwo kojarzone jest ze współpracy z rządowymi agencjami, w tym tą, o której mówi się ostatnio najwięcej, czyli ICE. To tylko wzmogło obawy o to, jak zostaną potem wykorzystane przesłane do Discorda dane.
Wreszcie przedstawiciele platformy zabrali głos. Dziś wiemy już, że do zapowiadanych na marzec zmian nie dojdzie, gdyż podjęto decyzję o ich opóźnieniu. Temat ma powrócić dopiero w drugiej połowie 2026 roku, ale w innej formie. Jednocześnie CTO Discorda, Stanisław Wiszniewski, wyraził zrozumienie dla obaw użytkowników.
Wielu z was obawia się, że kolejny big tech chce po prostu znaleźć nowy sposób na gromadzenie waszych danych osobistych. Że tworzymy problem, by usprawiedliwić inwazyjne rozwiązania. Rozumiem ten sceptycyzm. Jest on zasłużony nie tylko wobec nas, ale wobec całej branży technologicznej. Ale to nie jest to, co robimy – stwierdził Wiszniewski.
GramTV przedstawia:
Jednocześnie jednak dyrektor firmy przyznał, iż prośba, by wierzyć Discordowi na słowo jest nierealistyczna. Dlatego platforma zamierza w przyszłości postawić na większą przejrzystość w kwestii intencji, działania całego procesu, ale też w kwestii dostawców usług technologicznych. Tak, by sytuacja z Personą więcej się nie powtórzyła. Zresztą, sam Discord jeszcze przed zamieszaniem miał podobno nie zdecydować się na współpracę z tym przedsiębiorstwem.
Co więc czeka nas w drugiej połowie 2026? Discord zapewnia, że otrzymamy więcej opcji weryfikacji wieku np. poprzez kartę kredytową. Ewentualne szacowane wieku na podstawie zdjęcia miałoby zaś odbywać się wyłącznie na urządzeniu użytkownika. Dodatkowo każdy partner, który będzie brał udział w projekcie, ma zostać dokładnie opisany na stronie internetowej.
Popełniliśmy błędy. Nie będę udawał, że jest inaczej. Wiem, że obecnie bycie większą firmą oznacza, że nasze błędy mają większe konsekwencje i szybciej niszczą zaufanie. Nie oczekuję, że jeden wpis na blogu to naprawi. Na zaufanie zapracowuje się poprzez akcje podejmowane w dłuższym okresie: dotrzymywanie obietnic, branie odpowiedzialności za niespełnione oczekiwania i dawanie klientowi realnej kontroli nad własnym doświadczeniem – podsumował Wiszniewski.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
I najlepsze - w Stanach jeszcze nikt nie poszedł siedzieć. Tyle materiałów, tyle ofiar, tyle lat działalności tego potwora - ani jedna osoba nie poszła siedzieć.
Zdaje się, że umoczeni w tym są wszyscy. Także pomimo normalni ludzie chcą sprawiedliwości obawiam się, że nie ma co liczyć na rozliczenie tych padalców.
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 12:06
Grze napisał:
Skan twarzy to popierdółka. Swego czasu moja koleżanka z innej firmy miała 158 wzrostu i 30 lat na karku. Kiedy szła do baru po piwo, pytali ją od dowód. Zobaczcie na Marylkę Rodowicz albo Beatkę Kozidrak, o Skrzyneckiej nie wspominając. Pamiętają jeszcze tow. Stalina, a jak dobrze się trzymają. Na pewno nie przeszłyby weryfikacji...
Już mi się nie chce przypominać tematu wysyłania zdjęć na nieznane serwery w czasie wirusa celebryty i bezpieczeństwa tegoż, bo mnie znowu kolega @Silverberg zbeszta za to...
Z tego, co widzę, to elyty z upodobaniem tresują nas m.in. hasłem "dobra nieletnich" żeby przycisnąć nam śrubę, co nie przeszkadza im latać na wyspę jednego takiego celebryty, który podobno "popełnił s****o" w swojej celi, tylko akurat kamery nie działały czy coś...
W każdym razie temat - jak zwykle - jest złożony i niełatwy. Jak chronić przed technologią tych maluczkich? Może trzeba zacząć od niedawania niemowlakowi telefonu do wózka? Ale jak to zrobić, kiedy matka czy ojciec sami jopią w ekran godzinami???
Także tak...
A Discord podobno stracił sporo uzerów tym zaszczytnym aktem swej woli.
Wg mnie tutaj nawet nie ma wątpliwości że go zabili. Facet najwyraźniej był szpiegiem mosadu. Miał wyspę gdzie oferował nieletnich i bóg wie co jeszcze politykom i celebrytów na całym świecie. Wszędzie miał kamery i ich szantażował. Tworząc sytuacje gdzie pedzie się wzajemnie kontrolowali.
Dlatego jak go złapali lata temu, dostał ugodę której nie da się wytłumaczyć a jak lata później wpadł ponownie to żeby nie wydać wszystkiego nagle na chwilę przestają działać kamery w jego celi i facet ginie. To jasne że go zabili.
Zresztą jakby ktoś nie wierzył w konspire - ostatnio był cały teatr gdzie przesłuchiwano służby i jeden polityk przyprowadził ofiary Epsteina. Kobiety które wykorzystał gdy były jeszcze dziećmi. I po prostu zapytał które zostały przesłuchane. Bo one podają konkretne nazwiska. Znanych ludzi którym były serwowane. I nikt nie podniósł ręki.
Wystarczy pomyśleć o popatrzyć kto jest w aktach które udostępnili. Bo nawet nie wiemy czego nie udostępnili i co zostało bezpowrotnie zniszczone. są republikanie w USA, demokraci, w tym Clintoni. Są bogacze. Jest rodzina królewska z UK. Ministrowie. Ambasadorzy.
I najlepsze - w Stanach jeszcze nikt nie poszedł siedzieć. Tyle materiałów, tyle ofiar, tyle lat działalności tego potwora - ani jedna osoba nie poszła siedzieć.
Grze
Gramowicz
Dzisiaj 10:50
Skan twarzy to popierdółka. Swego czasu moja koleżanka z innej firmy miała 158 wzrostu i 30 lat na karku. Kiedy szła do baru po piwo, pytali ją od dowód. Zobaczcie na Marylkę Rodowicz albo Beatkę Kozidrak, o Skrzyneckiej nie wspominając. Pamiętają jeszcze tow. Stalina, a jak dobrze się trzymają. Na pewno nie przeszłyby weryfikacji...
Już mi się nie chce przypominać tematu wysyłania zdjęć na nieznane serwery w czasie wirusa celebryty i bezpieczeństwa tegoż, bo mnie znowu kolega @Silverberg zbeszta za to...
Z tego, co widzę, to elyty z upodobaniem tresują nas m.in. hasłem "dobra nieletnich" żeby przycisnąć nam śrubę, co nie przeszkadza im latać na wyspę jednego takiego celebryty, który podobno "popełnił s****o" w swojej celi, tylko akurat kamery nie działały czy coś...
W każdym razie temat - jak zwykle - jest złożony i niełatwy. Jak chronić przed technologią tych maluczkich? Może trzeba zacząć od niedawania niemowlakowi telefonu do wózka? Ale jak to zrobić, kiedy matka czy ojciec sami jopią w ekran godzinami???
Także tak...
A Discord podobno stracił sporo uzerów tym zaszczytnym aktem swej woli.