„Pixel art? Mam wrażenie, że jestem w nim słaby”. Twórca Stardew Valley wciąż nazywa siebie amatorem

Patrycja Pietrowska
2026/02/05 15:00
1
0

Eric Barone nie czuje się profesjonalistą.

Mimo ogromnego sukcesu, jakim bez wątpienia jest niemal 50 milionów sprzedanych egzemplarzy gry Stardew Valley, jej twórca nie uważa się za spełnionego ani w pełni profesjonalnego dewelopera. Eric Barone, znany pod pseudonimem ConcernedApe, w rozmowie z IGN otwarcie przyznaje, że mimo kilkunastu lat pracy nad jedną z najpopularniejszych gier niezależnych w historii, nadal czuje się amatorem.

Stardew Valley
Stardew Valley

Autor jednej z najpopularniejszych gier indie nie uważa się za eksperta

Barone podkreśla, że takie nastawienie towarzyszy mu od początku kariery i nie uległo zmianie wraz z rosnącą skalą projektu. Jak sam stwierdził: „Jestem bardzo amatorskim twórcą. Nadal tak się czuję. Jestem totalnym amatorem”. W jego opinii właśnie dlatego wsparcie dodatkowych deweloperów przy takich obszarach jak lokalizacja czy tryb wieloosobowy okazało się niezwykle pomocne. Jednocześnie zaznacza, że sam proces tworzenia gier wciąż ma u niego charakter improwizowany i daleki od korporacyjnych standardów.

Twórca przyznaje, że nigdy nie wypracował w pełni „profesjonalnego” stylu pracy, ale nie postrzega tego jako wady. Wręcz przeciwnie – uważa, że to właśnie brak nadmiernego wygładzenia i obecność drobnych niedoskonałości nadają jego produkcjom unikalny charakter. Według Barone’a ten element ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Stardew Valley, lecz także dla jego kolejnego projektu, Haunted Chocolatier.

Nigdy tak naprawdę nie stałem się superprofesjonalny w sposobie, w jaki pracuję. Ale wydaje mi się, że to właśnie jest częścią tego, co nadaje Stardew Valley, a mam nadzieję także Haunted Chocolatier, coś, co można nazwać niezależną duszą. To nie jest zbyt profesjonalne. Są tam pewne chropowatości.

GramTV przedstawia:

Barone zaznacza, że nigdy nie uważa się za eksperta w żadnej dziedzinie. Jak sam podsumował, nawet w przypadku pixel artu ma poczucie, że wciąż jest niewystarczająco dobry i musi się stale doskonalić.

Mam takie nastawienie, że nigdy nie uważam się za mistrza w jakiejkolwiek dziedzinie. Pixel art? Mam wrażenie, że jestem w nim słaby i zawsze muszę się poprawiać. Tak samo myślę o każdym elemencie gry. Nie jestem wystarczająco dobry. Muszę się rozwijać. Dla mnie to pomocne podejście, bo motywuje mnie do ciągłego dążenia do poprawy, a nie do myślenia: „Tak, jestem idealny, nie muszę już nic robić”. Czuję, że zawsze powinienem pracować nad sobą i stawać się lepszy w każdym aspekcie tworzenia gier.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 15:57

Bo nie jest. Widziałem bardziej imponujący pixel art. Ale to nie ma znaczenia bo nie musi być imponujący. Musi wystarczyć a ten spokojnie wystarczy. 

Dodatkowo nieraz imponujący pixel art zaćmiewa czytelność. Co jak co ale w SV wszystko jest czytelne. 

No i w porównaniu do tego co ja robię - to co robi jest świetne. Sam mam zero talentu. Próbowałem robić pixel art i mogę zrobić estetyczny ale tracę na to ogromne ilości czasu bo po prostu nie mam zmysłu. Ale mogę robić na podstawie przykładów.