To nie jest dobry czas na zakup komputera lub jego modernizację.
Według najnowszych doniesień Nvidia może wstrzymać premierę nowych kart graficznych w 2026 roku. Zamiast tego producent ma skoncentrować swoje zasoby na rozwoju układów dla sztucznej inteligencji oraz infrastruktury centrów danych. Decyzja ma być związana przede wszystkim z ograniczoną dostępnością pamięci oraz rosnącymi kosztami jej produkcji.
Nvidia – grafika wygenerowana przez AI
Nvidia nie wyda nowych kart graficznych w 2026 roku
Z raportu wynika, że Nvidia nie planuje w tym roku wprowadzić odświeżonej linii kart GeForce RTX 50 Super, o której od dawna krążyły plotki. Jednocześnie firma ma ograniczyć produkcję obecnej serii RTX 50. Powodem jest globalny niedobór pamięci, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen i utrudnił utrzymanie dotychczasowego tempa produkcji GPU.
W oświadczeniu przekazanym serwisowi Insider Gaming Nvidia stwierdziła, że popyt na karty RTX jest wysoki, ale przez ograniczoną dostępność pamięci, skupią się na dostarczaniu dotychczasowych modeli GeForce do sklepów. Tym samym firma nadal będzie produkować karty graficzne, ale w mniejszym zakresie niż do tej pory.
Popyt na karty graficzne GeForce RTX jest wysoki, a dostępność pamięci jest ograniczona. Nadal dostarczamy wszystkie modele z rodziny GeForce i ściśle współpracujemy z naszymi dostawcami, aby zmaksymalizować dostępność pamięci.
GramTV przedstawia:
Źródła branżowe wskazują, że priorytetem Nvidii stały się obecnie akceleratory AI oraz rozwiązania dla centrów danych, czyli segmenty przynoszące firmie rekordowe zyski. W ostatnim raporcie finansowym przedsiębiorstwo odnotowało wzrost przychodów o 62% rok do roku, osiągając poziom 57 miliardów dolarów. Kapitalizacja rynkowa spółki przekroczyła 4,2 biliona dolarów, co umocniło jej pozycję jednego z najcenniejszych przedsiębiorstw na świecie. Kolejne wyniki finansowe, obejmujące czwarty kwartał roku fiskalnego 2026, mają zostać opublikowane 25 lutego i mogą jeszcze poprawić te rezultaty.
W odpowiedzi na problemy z dostępnością sprzętu Nvidia rozważa ponowne wprowadzenie starszych modeli kart graficznych. Na rynek mogłyby wrócić nawet układy z serii RTX 30, które miałyby częściowo zaspokoić popyt. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak brak wsparcia dla najnowszych technologii i funkcji, na które liczą gracze oraz entuzjaści nowoczesnego sprzętu.
Nie pęknie. To jest następny krok ewolucji. Microsoft dobrze wiedział, że windows 12 będzie cloud based. Jak nvidia ma do wyboru iść w ai i sprzedawać akceleratory w milionach albo iść w gpu i sprzedać na sztuki to co wybierze?
Zwykłemu klientowi pozostaje tylko wypożyczanie infrastruktury AI - granie w chmurze wykorzystując 1% mocy serwera.
Zaletą jest brak potrzeby ciągłego upgrade'owania komputera. Ostatni skok wymagań był 2 lata temu wraz z wprowadzeniem UE5 (które wygląda gorzej niż UE4). Obecnie karta sprzed 2-5 lat nadal daje radę. Nvidia nowe karty wypuści za rok-dwa, więc na razie rynek PC jest stabilny.
Wadą jest uwiązanie do abonamentu - przestajesz płacić to tracisz wszystko, na swoim starym PC sprawdzisz co najwyżej pocztę.
jakubcjusz napisał:
Mam szczerą nadzieję, że ta bańka AI pęknie jeszcze w tym roku...
Microsoft dobrze wiedział xDDDDDDDDDDDDD dosłownie mówisz o firmie która traci w tempie komicznym rynek a jej flagowy system operacyjny i copilotowe są pośmiewiskiem. A stan techniczny ich produktów stał się tak dramatycznie zły że CEO właśnie ogłosił ratunkowe działania. Firma która w ciągu 2 dni straciła 1/5 wyceny co było jednym z top 10 najwyższych giełdowych spadków historii. Co do bajek o chmurze to prosty fakt chmura nigdy nie może być tańsza od własnego sprzętu bo dochodzi marża firmy udostępniającej usługę która zawsze będzie przewyższać korzyści z hurtowego zakupu sprzętu.
One_of_the_Many
Gramowicz
06/02/2026 10:03
Dodam tylko, że jak już wystarczająco dużo ludzi przeniosłoby gaming do chmury, to na pewno ceny by podskoczyły (zresztą już idą w górę). Zwłaszcza w sytuacji gdy elektronika konsumencka pozostaje droga - no bo co innego klient może zrobić? Chyba tylko przestać grać
dariuszp
Gramowicz
06/02/2026 09:48
JakiśNick napisał:
Nie pęknie. To jest następny krok ewolucji. Microsoft dobrze wiedział, że windows 12 będzie cloud based. Jak nvidia ma do wyboru iść w ai i sprzedawać akceleratory w milionach albo iść w gpu i sprzedać na sztuki to co wybierze?
Zwykłemu klientowi pozostaje tylko wypożyczanie infrastruktury AI - granie w chmurze wykorzystując 1% mocy serwera.
Zaletą jest brak potrzeby ciągłego upgrade'owania komputera. Ostatni skok wymagań był 2 lata temu wraz z wprowadzeniem UE5 (które wygląda gorzej niż UE4). Obecnie karta sprzed 2-5 lat nadal daje radę. Nvidia nowe karty wypuści za rok-dwa, więc na razie rynek PC jest stabilny.
Wadą jest uwiązanie do abonamentu - przestajesz płacić to tracisz wszystko, na swoim starym PC sprawdzisz co najwyżej pocztę.
jakubcjusz napisał:
Mam szczerą nadzieję, że ta bańka AI pęknie jeszcze w tym roku...
To nie jest tak proste jak Ci się wydaje.
Windows może być cloud based ale to nie oznacza że użytkownicy na to pójdą. Wystarczy jeden problem z bezpieczeństwem i wyciek prywatnych danych czy to firmy czy użytkowników i całą usługę może trafić.
Końkurować będą z nadal tanią elektroniką którą możesz postawić w domu. Zauważ że dzisiaj nawet telewizor potrafi mieć system operacyjny. Tak samo telefony mają całkiem niezły sprzęt już. Wystarczy do oglądania filmów, przeglądania internetu itp. Tylko dajesz mu stacje dok żeby podpiąć większy ekran i klawiature z myszką albo kontroler i koniec. Pomijając że można bezprzewodowe urządzenia parować.
Dodatkowo firmy trochę ostudziły zapał z AI bo się okazuje że to AI ma bardzo wąskie zastosowanie bo z uwagi na halucynacje tak naprawdę da się to używać tylko tam gdzie błędy można zignorować. Np. grafik może zrobić grafikę bo na błędach może malować. Programista wygeneruje snippet kodu ale niemal zawsze jest coś do poprawy. A poprawna implementacja tego wymaga sporo wiedzy i sporo kasy. I jest to ryzyko.
Granie w chmurze nosi za sobą ten problem że dokłada Ci się komunikacja. Każde naciśnięcie przycisku wymaga wysłania informacji do serwera. Reakcji po stronie serwera i powrotu klatek byś widział co sie dzieje. To daje zauważalne opóźnienia które niszczą wrażenie z grania.
A co ciekawe przez COVID granie samo w sobie stało się popularne i ludzie coraz mniej ignorują takie rzeczy jak problemy z framerate, wydajność itp. Coraz częściej narzekają na 30fps na konsolach. Na rozmazany obrac. Teraz weź te wszystkie problemy i dodaj do tego słabo responsywne inputy.
Zgadza się że przynajmniej nie trzeba ciągle kupować sprzętu ale popatrz na rynek konsol. 2000zł za sprzęt co 7+ lat? To nie jest niewiadomo co. PC też nie jest drogi do kupienia chyba że chcesz mieć bestie ale na ogół jak chcesz mieć bestie to dlatego że jesteś entuzjastą.
Też zgadza się że karty sprzed 2-5 lat dają radę. 3080 kupiłem w 2020. Służyła mi do dzisiaj świetnie. Dalej by pogłs służyć gdyby nie to że właśnie jestem z tych co robią rzeczy związane z modelami więc chciałem coś co ma więcej vram a jednocześnie chciałem coś pod gry. Więc zmieniłem. Ale mój komp z 3080 dalej służy w rodzinie bo nadal jest jednym z lepszych.
Wadą jest nie tylko abonament ale fakt że po wydaniu kasy przez kilka lat nie będziesz miał nic bo jak tylko raz nie zapłacisz to odcinają Ci dostęp do wszystkiego. Międzyczasie mój PC ma rzeczy które robiłem 15 lat temu bo co parę lat przerzucam je pomiędzy dyskami przenośnymi i gromadzę. Dlatego np. nadal mogę grzebać przy mojej pracy magisterskiej.