Rooster z udziałem Steve’a Carella zaliczył imponujący debiut i już w pierwszych dniach przyciągnął miliony widzów.
Platforma HBO Max może mówić o ogromnym sukcesie. Nowy serial komediowy zatytułowany Rooster zanotował rekordowy start i już w dniu premiery przyciągnął przed ekrany aż 2,4 mln widzów. Tym samym produkcja pobiła wynik sprzed ponad dekady, stając się najchętniej oglądanym debiutem komediowym w historii serwisu.
Rooster – tak chętnie oglądanej komedii HBO Max nie miało już dawno
Za projekt odpowiadają twórcy znani z kultowego serialu Hoży doktorzy – Bill Lawrence oraz Matt Tarses. Produkcja może się też pochwalić gwiazdorską obsadą, w której znaleźli się m.in. Steve Carell, Charly Clive oraz Phil Dunster. To właśnie połączenie znanych nazwisk i charakterystycznego humoru scenarzystów prawdopodobnie przyciągnęło tak dużą publiczność.
Fabuła skupia się na Gregu Russo, pisarzu granym przez Carella, który przyjeżdża do Ludlow College, aby wygłosić wykład dla studentów filologii. W rzeczywistości jego wizyta ma jednak zupełnie inny cel – chce sprawdzić, jak radzi sobie jego córka po burzliwym rozstaniu z mężem, który zostawił ją dla ciężarnej doktorantki. Szybko okazuje się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż można było przypuszczać, a kolejne wydarzenia prowadzą do serii absurdalnych i chaotycznych sytuacji.
GramTV przedstawia:
Co ciekawe, serial budzi zainteresowanie, ale jednocześnie wywołuje dość mieszane reakcje. Krytycy ocenili Rooster bardzo wysoko, przyznając mu aż 88% pozytywnych recenzji. Widzowie podchodzą do produkcji nieco chłodniej – w ich przypadku wynik wynosi około 65%. Część odbiorców chwali lekki, błyskotliwy humor i tempo narracji, inni zarzucają serialowi zbyt wymuszone dialogi i zbyt szybkie prowadzenie historii. Ale premierę miały na razie tylko dwa odcinki.
Jedno jest jednak pewne – rekordowy start sprawia, że Rooster już teraz można uznać za jeden z najgłośniejszych serialowych debiutów roku. Wszystko wskazuje na to, że kolejne odcinki będą bacznie obserwowane zarówno przez widzów, jak i branżę.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!