Nie ma większego tanecznego hitu od filmu z 1987. Po niemal 40 latach doczeka się kontynuacji

Jakub Piwoński
2026/01/28 12:10
0
0

Hollywood ma obsesję na punkcie znanych marek, które da się jeszcze przywrócić do łask.

Wytwórnia Lionsgate oficjalnie dała zielone światło kontynuacji kultowego Dirty Dancing, co doskonale wpisuje się w wyraźny trend powrotów do marek sprzed dekad – remake’ów, rebootów i sequeli, które mają przyciągnąć widzów nostalgią. Tym razem na ekranie ponownie zobaczymy Jennifer Grey, dziś 65-letnią aktorkę, która przed laty wcieliła się w postać Frances Houseman, główną bohaterkę filmu.

Dirty Dancing
Dirty Dancing

Dirty Dancing wraca po 40 latach. Będzie kontynuacja

Choć szczegóły fabuły owiane są tajemnicą, wiadomo już, że Grey ma odegrać w nowym filmie istotną rolę, a zdjęcia mają ruszyć jeszcze w tym roku. Z oczywistych względów nie pojawi się Patrick Swayze, którego bohater był jednym z filarów oryginału. Projekt pozostaje na razie bez reżysera. Scenariusz napisała Kim Rosenstock, znana z pracy przy serialach telewizyjnych.

GramTV przedstawia:

Przypomnijmy, że pierwsze Dirty Dancing, które trafiło do kin w 1987 roku, opowiadało historię młodej dziewczyny spędzającej wakacje w 1963 roku, gdzie zakochuje się w instruktorze tańca. Film stał się globalnym hitem, zarabiając setki milionów dolarów i zyskując status fenomenu popkultury – głównie dzięki choreografiom i niezapomnianej ścieżce dźwiękowej, które przez lata żyły własnym życiem na kasetach VHS i w domowych wypożyczalniach.

Decyzja o kontynuacji rodzi jednak pytania o to, czy sama nostalgia wystarczy, by przyciągnąć do kin nowe pokolenie widzów. Wielu obserwatorów rynku podkreśla, że sukces może zależeć od wprowadzenia młodszej obsady, która uzupełni obecność ikony oryginału. Co ciekawe, warto przypomnieć, że sequel Dirty Dancing już powstał – w 2004 roku do kin trafił film osadzony na Kubie, rozgrywający się na tle politycznych napięć, w którym zagrał gwiazdor Andora, Diego Luna.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!