Twórcy Stranger Things ujawniają, że w całej historii serialu usunięto tylko jedną scenę, ale była ona nakręcona wbrew ich woli.
Matt i Ross Duffer, twórcy serialu Stranger Things, ujawnili, że przez całą, trwającą niemal dekadę historię produkcji usunięto z finalnej wersji zaledwie jedną nakręconą scenę. Co więcej, była to sekwencja napisana na prośbę Netflixa, której sami twórcy nie chcieli realizować.
Stranger Things
Netflix wywierał nacisk na Stranger Things
W rozmowie z serwisem Collider, bracia Duffer odnieśli się do krążących w sieci plotek o rzekomo wyciętych lub alternatywnych scenach z piątego, finałowego sezonu serialu. Część fanów spekulowała, że z ostatnich odcinków usunięto dłuższe sekwencje fabularne lub zmieniono ich przebieg. Jak się jednak okazało, takie teorie nie mają pokrycia w rzeczywistości. Matt Duffer wyjaśnił, że jedyną istotną ingerencją montażową w finałowym sezonie było skrócenie jednej sceny:
Jedyną rzeczą, którą trochę przycięliśmy, była scena z nastolatkami na dachu, ponieważ było tam bardzo dużo improwizacji. To jedna z moich ulubionych scen, ale była o jakieś pięć minut za długa, więc ją skróciliśmy. Istnieje więc jej dłuższa wersja.
Przed premierą finału serialu, w sieci pojawiały się intensywne dyskusje na temat porzuconych wątków romantycznych oraz przypuszczeń, że Nastka grana przez Millie Bobby Brown, otrzyma znacznie więcej czasu ekranowego. Według Matta Duffera żadna z tych teorii nie była jednak związana z usuniętymi scenami:
Nie, w całej historii Stranger Things usunięto tylko jedną scenę i to jeszcze w pierwszym sezonie. Była to scena, którą Netflix kazał nam napisać, choć nie chcieliśmy jej tworzyć. Nagraliśmy ją, a potem ją usunęliśmy, a oni zapomnieli, że w ogóle została nakręcona. To było dość niesamowite.
GramTV przedstawia:
Oznacza to, że materiał, który widzowie zobaczyli w finałowych odcinkach Stranger Things, jest dokładnie tym co twórcy zaplanowali. Choć część fanów może wciąż liczyć na alternatywne wersje wydarzeń lub domknięcie niektórych wątków, według braci Duffer ostateczna wizja serialu w całości trafiła na ekrany.