Najpierw skrytykował God of War Laufey i gry AAA, a później zaczął przepraszać. Były twórca The Last of Us zwrócił się do skrytykowanego studia Sony

Radosław Krajewski
2026/09/20 10:00
0
0

Deweloper wyjaśnił swoje kontrowersyjne słowa.

Bruce Straley, reżyser The Last of Us i Uncharted 4: Kres Złodzieja, uważa, że największe produkcje coraz rzadziej oferują graczom coś nowego. Jako przykład wskazał nadchodzącego God of War z Laufey w roli głównej, jednak po swoich wypowiedziach zdecydował się przeprosić twórców gry.

God of War Laufey
God of War Laufey

Były twórca The Last of Us uważa, że gry AAA potrzebują świeżych pomysłów

Branża gier wideo od lat stawia na coraz bardziej widowiskowe produkcje, których budżety potrafią osiągać astronomiczne kwoty. Nie zawsze jednak za imponującą oprawą wizualną idą równie interesujące rozwiązania w rozgrywce. Takiego zdania jest Bruce Straley, były pracownik Naughty Dog, który przez lata uczestniczył w powstawaniu największych hitów studia. Deweloper nie ukrywa, że współczesny segment AAA przestał go ekscytować, a jego zdaniem twórcy wysokobudżetowych gier mają coraz mniej przestrzeni na realizowanie oryginalnych pomysłów.

W rozmowie z magazynem Edge, Straley przyznał, że jest coraz bardziej rozczarowany kierunkiem, w którym podążają największe produkcje. Jego zdaniem problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych tytułów, ale całego segmentu wysokobudżetowych gier, w którym sprawdzone rozwiązania coraz częściej zastępują kreatywność. Deweloper zdradził również, że od pewnego czasu ma pomysł na własną grę AAA, choć nie wierzy, że kiedykolwiek uda mu się go zrealizować.

Myślę, że działania i doświadczenia, które oferujemy w grach AAA, stają się po prostu nudne.

Jako przykład produkcji, która nie wzbudza w nim większego entuzjazmu, wskazał God of War Laufey od Santa Monica Studio. Chociaż docenia ogrom pracy włożonej w przygotowanie gry oraz jej imponującą oprawę graficzną, zaprezentowane fragmenty rozgrywki nie przekonały go, że otrzyma coś rzeczywiście nowego.

Każdy piksel robi niesamowite wrażenie. Ilość pracy i umiejętności włożonych w każdą klatkę jest zdumiewająca. Sam tworzyłem takie gry, a mimo to wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem.

Straley podkreślił jednak, że zachwyt nad techniczną stroną produkcji nie oznacza automatycznie zainteresowania samą rozgrywką. Zaznaczył przy tym, że jego uwagi nie są wymierzone w pracowników Santa Monica Studio, lecz odnoszą się do szerszego problemu, z którym mierzy się branża.

Kiedy jednak patrzę na to, co faktycznie robi się w tej grze, nie czuję ekscytacji. Nie mam nic przeciwko zespołowi God of War. Po prostu w całym segmencie AAA brakuje przestrzeni na wprowadzanie świeżych, innowacyjnych pomysłów.

Obecnie deweloper kieruje studiem Wildflower Interactive, które koncentruje się na tworzeniu mniejszych, oryginalnych produkcji. Jednym z realizowanych przez nie projektów jest Coven of the Chicken Foot, opowiadające historię starej wiedźmy przemierzającej krainę po odejściu bohaterów. Zamiast wcielać się w potężnego wojownika i uczestniczyć w kolejnych widowiskowych starciach, gracze otrzymają możliwość spokojniejszej eksploracji częściowo otwartego świata w towarzystwie niezwykłego, włochatego stworzenia.

GramTV przedstawia:

Gra odchodzi od typowych założeń wysokobudżetowych przygodowych gier akcji, stawiając na nietypową bohaterkę, powolniejsze tempo oraz doświadczenie, które nie koncentruje się na tradycyjnej walce. To właśnie tego rodzaju pomysły mają obecnie interesować Straleya znacznie bardziej niż tworzenie kolejnej odsłony The Last of Us.

Wypowiedzi byłego reżysera Naughty Dog odbiły się szerokim echem, a wykorzystanie God of War Laufey jako przykładu problemów współczesnych gier AAA sprawiło, że Straley zdecydował się publicznie przeprosić pracowników Santa Monica Studio. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu wyjaśnił, że nie zamierzał kierować negatywnej uwagi na konkretny zespół, a nazwanie jego projektu było błędem.

Chcę przeprosić zespół pracujący nad Laufey za wciągnięcie was w tę niepotrzebną, negatywną dyskusję. Próbowałem zwrócić uwagę na problem całej branży, ale wskazanie waszej gry było moim błędem. Moje słowa są wyrywane z kontekstu i wykorzystywane do tworzenia sensacyjnych nagłówków. Nie zasługujecie na to. Przepraszam.

Wczytywanie ramki mediów.

Deweloper jednocześnie podtrzymał swoją opinię dotyczącą niewystarczającej innowacyjności największych produkcji. Jego zdaniem odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa przede wszystkim na osobach zarządzających budżetami i podejmujących najważniejsze decyzje biznesowe, a nie na samych twórcach gier.

Straley obawia się, że gracze zaczynają odczuwać zmęczenie powtarzaniem tych samych czynności, które dominują w wysokobudżetowych produkcjach od dwóch dekad. Przypomniał przy tym, że takie tytuły jak Half-Life 2 z 2004 roku, Gears of War z 2006 roku, BioShock z 2007 roku, Uncharted 2: Pośród złodziei z 2009 roku oraz The Last of Us z 2013 roku próbowały wprowadzać do segmentu AAA nowe doświadczenia.

Zdaniem Straleya branża coraz częściej rezygnuje z podobnego podejścia na rzecz poszukiwania kolejnego komercyjnego sukcesu na miarę Fortnite. Zamiast inwestować w nietypowe pomysły, osoby odpowiedzialne za finansowanie projektów wolą stawiać na gry usługi i sprawdzone rozwiązania, które mają zapewnić odpowiednio wysokie przychody.

Moim zdaniem problemem jest brak dobrego przywództwa, jasnego kierunku i zdecydowania wśród osób na najwyższych stanowiskach, które kontrolują pieniądze. Wierzę, że gdyby rozumiały swoje marki, mogłyby prowadzić szczere, inspirujące rozmowy z twórcami i pomagać naszej branży we wprowadzaniu innowacji.

Były reżyser Naughty Dog zaznaczył również, że innowacyjna produkcja może pozostać istotna dla graczy przez wiele lat, podobnie jak Half-Life 2. W jego opinii brak odpowiedniego wsparcia finansowego dla takich projektów pokazuje, że część przedstawicieli branży nie rozumie potencjału własnych marek. Podkreślił jednak, że podczas próby rozpoczęcia merytorycznej dyskusji niepotrzebnie wskazał God of War Laufey, za co bierze odpowiedzialność.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!