Nowa historia z Gwiezdnych wojen potwierdza smutny los najważniejszego bohatera Sagi.
Zadebiutowała nowa komiksowa historia ze świata Gwiezdnych wojen, która kolejny raz pokazuje, jak wielką wielką nadzieję Luke Skywalker wiązał ze swoją przyszłością jako mistrza Jedi. Paradoksalnie właśnie ten optymizm sprawia, że jego dalsze losy po wydarzeniach z oryginalnej trylogii nabierają jeszcze bardziej dramatycznego wymiaru. Komiks Star Wars #9 rzuca nowe światło na pierwsze lata Ery Nowej Republiki i ambicje Luke’a związane z odbudową Zakonu Jedi.
Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi
Nowy komiks potwierdza, że Luke Skywalker podjął złą decyzję przy odbudowie Zakonu Jedi
W najnowszym zeszycie, stworzonym przez Alexa Segurę i Ramona Rosanasa, Luke staje do decydującej konfrontacji z Reyną Oskure, mistyczką rasy Anzati, zdolną do wysysania Mocy. Była ona jedną z kluczowych postaci Akolitów Pozaświata, organizacji stanowiącej poważne zagrożenie dla dopiero co raczkującej Nowej Republiki po bitwie o Jakku. Zwycięstwo nad Oskure nie tylko zamyka ważny rozdział tego konfliktu, lecz także jasno pokazuje, jak silnie Luke wierzył w swoją misję i w przyszłość Jedi.
Podczas starcia wyraźnie widać, że Skywalker postrzega przeszłość Zakonu jako fundament całej swojej drogi. Jest przekonany, że odnalezione teksty i relikty Jedi stanowią kompletny plan odbudowy, wystarczający do przywrócenia równowagi w galaktyce. Jego wiara w to, że odtworzenie dawnego porządku przyniesie trwałe dobro, wydaje się szczera i inspirująca, zwłaszcza na tak wczesnym etapie istnienia Nowej Republiki.
GramTV przedstawia:
Z dzisiejszej perspektywy wiadomo jednak, jak bolesne konsekwencje przyniosło to podejście. Sam Luke przyznał w filmie Ostatni Jedi, że zbyt późno dostrzegł pychę i błędy dawnego Zakonu. Gdy akademia Jedi legła w gruzach, a Ben Solo zwrócił się ku ciemnej stronie Mocy, marzenie o odrodzeniu Jedi w znanej formie ostatecznie upadło. Zamiast stworzyć coś nowego, co wyciągnęłoby wnioski z historii, Luke próbował wskrzesić przeszłość, powielając jej słabości.
Ta świadomość sprawia, że przyszłość Luke’a po Powrocie Jedi jawi się jako prawdziwa tragedia. Dobre intencje nie wystarczyły, by uniknąć dawnych błędów, a brak ewolucji doprowadził do kolejnego upadku. Nadzieja pozostaje w tym, że Rey zdoła zbudować nowy Zakon Jedi, który faktycznie przekroczy ograniczenia swoich poprzedników.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!