Aktor przestrzegał w tym wypadku tzw. metody Stanisławskiego, czyli nie wychodzenia z roli nawet pomiędzy ujęciami.
Jeremy Strong to aktor znany z Sukcesji, ale także filmu Wybraniec. Aktor ma już na koncie nominację do Oscara i słynie z wyrazistych kreacji. Najwyraźniej tak będzie i tym razem. Strong odgrywa w nadchodzącym The Social Reckoning Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka. Wygląda na to, że mocno wtopił się w tę rolę.
Jeremy Stron
Jeremy Stron nie wychodził z roli na planie The Social Reckoning
The Social Reckoning jest kontynuacją głośnego The Social Network. Aktor wciela się w Marka Zuckerberga. Jak zdradził reżyser Aaron Sorkin w rozmowie z The New York Times, na planie Strong nie mówił własnym głosem ani nie poruszał się tak jak zwykle. Miał również traktować pozostałych aktorów w taki sposób, w jaki wyobrażał sobie, że Zuckerberg odnosi się do ludzi ze swojego otoczenia. Sorkin uprzedził więc wcześniej obsadę, że Strong prawdopodobnie nie będzie z nimi rozmawiał ani spędzał czasu między ujęciami. Wszystko po to, by nie tracić koncentracji.
GramTV przedstawia:
Przestrzeganie metody Stanisławskiego ma swoich zwolenników i przeciwników. Daniel Day-Lewis należy do grona aktorów, którzy działają w podobny sposób, ale już Anthony Hopkins jest po przeciwnej stronie. Niektórym pomaga to w budowaniu roli, inni widzą w tym zbędny bagaż. Efekt występu Jeremy'ego Stronga poznamy 9 października. Na planie partnerują mu także Jeremy Allen White i Mikey Madison.
Jak wiemy z wcześniejszych informacji, film skupia się na historii sygnalistki Frances Haugen, która wraz z dziennikarzem Wall Street Journal Jeffem Horwitzem ujawniła informacje dotyczące funkcjonowania Facebooka. Punktem wyjścia dla filmu są tzw. Facebook Files i zarzuty dotyczące m.in. tego, że firma była świadoma szkodliwego wpływu swoich platform, ale nie podejmowała wystarczających działań. Przypomnijmy, że w The Social Network rolę Zuckerberga odegrał Jesse Eisenberg. Aktor odmówił jednak udziału w kontynuacji.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!