Nowy japoński film został zaprezentowany na CinemaCon.
Seria Godzilla ma na karku już ponad trzydzieści filmów, ale nic nie wskazuje na to, by miała zwalniać. Wręcz przeciwnie – marka trzyma się świetnie, a nadchodząca produkcja z Japonii może tylko potwierdzić jej mocną pozycję.
Godzilla
Zwiastun nowej Godzilli
Na CinemaCon zaprezentowano pierwszy teaser filmu Godzilla Minus Zero, który od razu przyciągnął uwagę fanów. Materiał sugeruje, że tym razem kultowy potwór obierze na cel Nowy Jork – a w szczególności Statuę Wolności. Wygląda na to, że fani otrzymają to co lubią najbardziej – destrukcję i pojedynki potworów. Za film ponownie odpowiada Takashi Yamazaki, który zajmie się nie tylko reżyserią, ale także scenariuszem i efektami specjalnymi. Historia ma rozgrywać się dwa lata po wydarzeniach z poprzedniej części i skupić się na losach ocalałych po ataku kaiju.
Poprzedni film, Godzilla Minus One, okazał się ogromnym sukcesem. Produkcja z 2023 roku zarobiła około 115 milionów dolarów na całym świecie, przy budżecie wynoszącym zaledwie 15 milionów. Co więcej, film zdobył Oscara za najlepsze efekty specjalne – jako pierwszy nieanglojęzyczny tytuł w tej kategorii. Film zebrał wielkie uznanie także ze strony zasłużonych przedstawicieli Hollywood. Film chwalili m.in. Guillermo del Toro, Steven Spielberg, James Cameron czy Christopher Nolan, wskazując go jako jedną z najlepszych odsłon serii.
GramTV przedstawia:
Nowa część trafi do kin 6 listopada, zaledwie kilka dni po premierze w Japonii. Za produkcję filmu ponownie odpowiada legendarne studio Toho. Wszystko wskazuje na to, że fani mogą szykować się na kolejne widowisko na dużą skalę – i powrót jednego z najbardziej ikonicznych potworów w historii kina w świetnej formie.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.