Electronic Arts ponownie rozwścieczyło fanów serii Mass Effect. Zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu zamknięcia BioWare i anulowaniu kolejnej odsłony kultowej serii wydawca postanowił przypomnieć graczom o zbliżającym się święcie N7 Day. Problem w tym, że zamiast informacji dotyczących przyszłości marki pojawiła się reklama oficjalnych gadżetów. Dla wielu fanów była to kolejna oznaka lekceważenia społeczności, która od lat wspiera kosmiczną sagę.
Mass Effect
Electronic Arts rozwścieczyło fanów Mass Effect. Po skasowaniu nowej gry firma chce zarabiać na gadżetach
Kontrowersje wywołał wpis na profilu BioWare Gear Store. Towarzyszyło mu hasło „Celebrate the Legacy” (Świętuj dziedzictwo), zachęcające do zakupu produktów związanych z Mass Effect. Kampanię przygotowano z myślą o N7 Day, obchodzonym corocznie 7 listopada. To nieformalne święto fanów serii, którego nazwa nawiązuje do oznaczenia elitarnego stopnia wojskowego komandora Sheparda, głównego bohatera oryginalnej trylogii.
W normalnych okolicznościach podobna inicjatywa prawdopodobnie nie wzbudziłaby większych emocji. Tym razem sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. 21 października Electronic Arts poinformowało o zakończeniu działalności BioWare, studia z ponad trzydziestoletnią historią, odpowiedzialnego między innymi za serie Mass Effect i Dragon Age. Decyzja wiązała się również z anulowaniem następnej części Mass Effect, która znajdowała się na wczesnym etapie produkcji. Niedawno fani z Kanady próbowali zainteresować sprawą rząd, aby pomógł uratować studio.
GramTV przedstawia:
Nic więc dziwnego, że próba sprzedaży gadżetów spotkała się z wyjątkowo chłodnym przyjęciem. W komentarzach pod wpisem nie zabrakło zarzutów o hipokryzję oraz wykorzystywanie przywiązania graczy do marki, której rozwój został właśnie wstrzymany. Część użytkowników otwarcie zadeklarowała, że nie zamierza wydawać pieniędzy na produkty Electronic Arts. Inni podkreślali, że chętnie kupiliby oficjalne gadżety, gdyby firma zdecydowała się przywrócić serię do życia.
Wczytywanie ramki mediów.
Niezadowolenie społeczności widać również po popularności inicjatywy #SaveMassEffect. Petycja uruchomiona w dniu ogłoszenia anulowania gry zgromadziła już ponad 300 tysięcy podpisów. Tym samym zbliża się do wyniku akcji skierowanej przeciwko planom Sony dotyczącym rezygnacji z fizycznych wydań gier na PlayStation. Pokazuje to, jak wielu graczy wciąż liczy na uratowanie marki, mimo że obecnie jej przyszłość pozostaje niepewna.
Obecnie nie wiadomo, czy Electronic Arts zdecyduje się ponownie wykorzystać prawa do Mass Effect w branży gier. Były producent BioWare, Mark Darrah, sugerował wcześniej, że jednym z możliwych scenariuszy jest sprzedaż marki innemu podmiotowi, choć równie prawdopodobne pozostaje jej wieloletnie zamrożenie. W tej sytuacji tegoroczny N7 Day może okazać się dla fanów nie tyle okazją do świętowania, ile kolejnym przypomnieniem o utracie jednego z najbardziej rozpoznawalnych studiów RPG.