Czy za poprzednich właścicieli, czy za obecnych… Działania Electronic Arts nie budzą sympatii graczy.
Najwyraźniej jednak niedawna decyzja o zamknięciu jednego z legendarnych studiów w przypadku niektórych przelała czarę goryczy. Co zresztą widać.
“Nagrobki” pod siedzibą EAFoto: Xveers/Reddit
Gracz postawił pod biurem nagrobki legendarnych studiów
W serwisie Reddit pojawił się post autorstwa użytkownika o nicku Xveers. Ten zaprezentował stworzoną przez siebie “instalację” pod jednym z biur Electronic Arts. Widać na nim podświetlane logo samego EA, obok którego znalazło się siedem symbolicznych nagrobków. Te symbolizują studia, które na przestrzeni lat zostały przez Elektroników najpierw przejęte, a z biegiem czasu zamknięte. I to pomimo faktu, że dopiero co stworzyły do dziś wspominane gry jak np. Pandemic Studios, którego ostatnia produkcja, The Saboteur, trafiła na rynek już po likwidacji zespołu. Inne nazwy to Westwood Studios (Command & Conquer), Maxis (The Sims i SimCity), Visceral Games (Dead Space), Origin Systems (Ultima, Wing Commander), Bullfrog Productions (Populous, Dungeon Keeper) oraz BioWare (Mass Effect, Dragon Age). Sam Xveers przyznał, iż miał w głowie pomysły na jeszcze kilka nagrobków.
Odniósł się też do komentarzy osób wskazujących, iż rzeczone studia umarły nie przez EA, a przez to, że były źle zarządzane:
Po zamknięciu BioWare coś we mnie pękło. Od lat, a właściwie od dziesięcioleci, w moim mieście znajdują się biura EA. Ale w tym roku, biorąc pod uwagę okoliczności, uznałem, że może, tylko może, warto zrobić coś więcej. Tak więc po całym dniu wycinania, malowania, drukowania i przyklejania różnych elementów udało mi się przygotować tę niewielką instalację, którą ustawiłem przed biurami firmy. [...]
Uwierzcie mi, chciałem przygotować więcej takich tablic upamiętniających inne studia. Na mojej liście znajdowały się między innymi Mythic i Black Box, ale zwyczajnie zabrakło mi czasu. Wiedziałem, że muszę to zrobić właśnie tamtej nocy, nie później. Zasługują na pamięć. Wszyscy.
Jeśli chodzi o niektóre komentarze dotyczące złego zarządzania, które, szczerze mówiąc, są całkowicie uzasadnione... Tak, część tych studiów podejmowała błędne decyzje i gdyby nie zostały przejęte, prawdopodobnie i tak by upadły. Inne potrzebowały po prostu trochę więcej pieniędzy, żeby zrealizować swoją wizję. Jeszcze inne mogły mieć kierownictwo, które nie potrafiło rozwinąć organizacji na odpowiednią skalę albo nadążyć za zmianami zachodzącymi w branży. Ale odpowiedzialność leży po obu stronach.
GramTV przedstawia:
To jednak niejedyny objaw sprzeciwu względem polityki Electronic Arts. Inny użytkownik, tym razem z Hiszpanii, umieścił w sieci zdjęcie pochodzące sprzed biura EA w Madrycie. Okazuje się, że na podjeździe prowadzącym do budynku oraz na ścianach nieznani sprawcy wymalowali napis #SaveMassEffect. Pod tym samym hashtagiem prowadzona jest obecnie zbiórka podpisów pod petycją, której celem jest uratowanie marki Mass Effect przed zapomnieniem i to pomimo niedawnego zamknięcia BioWare. Pytanie tylko, co na to EA, które najwyraźniej bardziej zainteresowane jest… Gwiezdnymi Wojnami.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!