Autorka odcina się od wyczekiwanego fantasy. W tle konflikt z gwiazdą widowiska

Radosław Krajewski
2026/08/14 12:00
0
0

Poznaliśmy powody odcięcia się pisarki od kinowej adaptacji jej dzieła.

Ekranizacja bestsellerowego Dzieci krwi i kości jeszcze przed premierą mierzy się z poważnym zamieszaniem za kulisami. Tomi Adeyemi, autorka książkowego pierwowzoru, współscenarzystka i producentka wykonawcza filmu, zapowiedziała wcześniej, że nie zamierza uczestniczyć w promocji produkcji. Teraz pojawiły się nowe informacje sugerujące, że jednym ze źródeł konfliktu mogły być jej relacje z Amandlą Stenberg, odtwórczynią roli Amari.

Dzieci krwi i kości
Dzieci krwi i kości

Dzieci krwi i kości – Konflikt wokół obsadzenia Amandli Stenberg

Jeszcze pod koniec lipca Dzieci krwi i kości otrzymały pierwszy zwiastun. Adeyemi jednak już wcześniej opublikowała w mediach społecznościowych około pięciominutowe nagranie, w którym opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych z powstawaniem ekranizacji. Pisarka przyznała, że wydarzenia na planie miały być dla niej wyjątkowo trudne, a ostatecznie nie była nawet w stanie obejrzeć gotowego filmu.

To najgorsza rzecz, przez jaką kiedykolwiek musiałam przejść.

Adeyemi twierdziła również, że w pewnym momencie opuszczała plan w bardzo złym stanie emocjonalnym:

Hiperwentylowałam i płakałam.

Więcej światła na kulisy produkcji rzucił obszerny materiał Vanity Fair. Według publikacji relacje pomiędzy Adeyemi i Stenberg miały znacząco pogorszyć się po tym, jak aktorka publicznie wypowiedziała się o kontrowersjach związanych z jej angażem. Część fanów krytykowała wybór Stenberg do roli Amari, argumentując, że postać powinna zostać zagrana przez aktorkę o ciemniejszym odcieniu skóry.

Stenberg odpowiedziała na krytykę w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Wspomniała w nim Tomi Adeyemi i stwierdziła, że autorka powiedziała jej wcześniej, iż kreacja Rue z Igrzysk śmierci była jedną z inspiracji podczas tworzenia książkowej serii.

GramTV przedstawia:

Aktorka przytoczyła także słowa pisarki dotyczące tego, jak powinien wyglądać świat przedstawiony w ekranizacji:

Chciała zobaczyć na ekranie świat pełen różnych odcieni i tonów skóry.

Według Vanity Fair Adeyemi nie była zadowolona z tego, że jej nazwisko zostało wykorzystane przez Stenberg podczas publicznej dyskusji na temat obsady. Pisarka miała później wysłać aktorce wiadomość, w której jednoznacznie zażądała zakończenia kontaktu.

Nigdy więcej nie używaj mojego nazwiska w wywiadzie ani nagraniu. Nie pisz do mnie. Nie dzwoń do mnie.

Napięta sytuacja miała następnie przenieść się na plan zdjęciowy. Adeyemi pojawiła się tam zaledwie kilka dni po publikacji nagrania Stenberg, aby zrealizować swój występ w filmie. Według źródła cytowanego przez Vanity Fair konflikt pomiędzy obiema kobietami stał się problemem, z którym ekipa produkcyjna musiała sobie radzić, a napięcie utrzymywało się przez cały okres zdjęciowy.

Jednocześnie żadna ze stron nie przedstawiła dotychczas publicznie pełnej wersji wydarzeń. Doniesienia Vanity Fair pokazują więc jedynie część historii i nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, co dokładnie wydarzyło się pomiędzy Adeyemi a Stenberg.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!