Fable & Fame - recenzja. Od zera do bohatera

Piotr-Magdziak
2026/09/26 18:00
0
0

Fable and Fame, to nowość od AlisGames, na razie niedostępna oficjalnie na rynku polskim. A szkoda, bo to kawał dobrej karcianki, zobaczcie sami!

Nie stawiajcie mi pomników

Nie stawiajcie mi pomników, Fable & Fame - recenzja. Od zera do bohateraElegancki insert

Stawiajcie mi gigantyczne posągi i śpiewajcie o mnie pieśni. W Fable & Fame wcielamy się w bohaterów, których celem jest unieśmiertelnienie w sercach ludzkości. Chcemy dokonać czynów heroicznych, chcemy żeby śpiewali o nas pieśni i inspirować na polach bitwy. A jak tego dokonać? Biorąc topór w dłoń i poprzebijać się trochę przez te *tfu* koboldy aż nie zabijemy jakiegoś legendarnego smoka a może i dwóch. A do tego zbierzemy grupę śmiałków, którzy w razie potrzeby bohatersko się dla nas poświęcą.

Fable & Fame to fantasy w najlepszym wydaniu, mamy bohaterów, mamy drużynę, mamy przedmioty i mamy potwory. Nie ma na co czekać, więc w drogę!

Desing trzyma poziom

Naprawdę lubię fantasy, wychowałem się na DnD i innych tego typu dziełach, ale stylistyka mocno mi się już przejadła. Fable & Fame robi to jednak o wiele świeżej. Motywy graficzne są bardzo spójne i wyglądają nowocześnie. Mamy ograniczenie do kilku kolorów, eleganckie rysunki na kartach, ale twórcy nie zrobili też z tego komedii. Gra jest teoretycznie „na serio”, ale przy tym wybitnie ładna.

Wykonaniu również nie mogę niczego zarzucić. To karcianka, nie mamy wielu komponentów, ale karty są wzorowej jakości, pudełko ma domyślnie fajny insert i naprawdę wszystko jest tutaj na swoim miejscu. Jak lubicie ładne i dobrze wykonane gry, to na pewno będziecie zadowoleni.

Mechaniczne przebłyski geniuszu

Fable & Fame korzysta z mechanik, które fani karcianek i deck-builderów z pewnością kojarzą. Mamy tutaj budowanie własnego zestawu kart, zarządzanie ręką, dobieranie kolejnych sojuszników i przedmiotów, a także klasyczne podejście do walki z przeciwnikami. Mamy nawet tapowanie kart jak w Magic: The Gathering. Jeśli graliście już trochę w karcianki, to podstawa mechaniki jest wam już znana.

Ogólnie, to powiedziałbym, że to kolekcja klasyki. Mamy system sojuszników – karty kupione w sklepie z kartami możemy wystawiać, a następnie wykorzystywać ich podstawowe ataki lub specjalne zdolności. Do tego dochodzą przedmioty jednorazowego użytku, kontrakty zapewniające dodatkową sławę oraz przeciwnicy o różnych odporności i słabościach. Ciekawie działa też mechanika push-your-luck - możemy wybrać bezpieczniejszą walkę z dostępnym potworem albo zaryzykować i sięgnąć po losową kartę, licząc na większą nagrodę. Naprawdę, na razie nic nowego.

Pojawiają się jednak mechaniki, które nadają grze doskonałej świeżości. Przede wszystkim, odchodzimy do systemu odświeżania umiejętności na początku swoje rundy. Gracze zdobywając punkty zgarniają też po drodze żetony księżyca – na początku możemy wydać je na odświeżenie swoich umiejętności. Co więcej, jeśli ktoś zgarnia taki żeton, to wszyscy przeciwnicy również się odświeżają. To świetny mechanizm, który bardzo ogranicza możliwość powstania zdecydowana lidera, który ciągle tylko więcej wygrywa. W dodatku, liczba akcji, które możemy wykonać rośnie wraz z odległością na torze punktów właśnie od tego lidera. Im jesteśmy w gorszej sytuacji, tym więcej możemy zrobić.

GramTV przedstawia:

Liczba akcji, zakończenie gry, płynność rozgrywki oraz system punktów decydujący o wygranej jest więc zbity w jeden zgrabny mechanizm. Jeśli Fable & Fame gdzieś błyszczy to właśnie tutaj. Cała reszta to trochę odgrzewany kotlet. Niemniej, bardzo smaczny kotlet, taki co odgrzany na drugi dzień smakuje nawet trochę lepiej.

Do ideału jednak trochę zabrakło

Czasami przeciwnicy to igraszka
Czasami przeciwnicy to igraszka

Nie wszystko jednak w Fame & Fable działa równie dobrze. Największym problemem jest dla mnie momentami absurdalny poziom losowości. Szczególnie dobrze widać to przy legendach - z tej samej talii możemy dostać przeciwnika o sile 11, którego pokonanie jest właściwie opcjonalne, bo zamiast walki możemy zgarnąć dwie całkiem przydatne karty, a chwilę później trafić na coś o sile 20 z napisem dosłownie „Odporny na ciebie, umierasz na śmierć, kij ci w oko”. Ale cóż, taki los poszukiwacza przygód. Mało kto o tym mówi przed rozpoczęciem przygody z tym zawodem, ale 99 na 100 nie dożywa swojej pierwszej legendy.

A czasami jest ciężko
A czasami jest ciężko

Drugim problemem są sytuacje, w których rozgrywka potrafi się zwyczajnie zablokować. Jeśli w sklepie pojawią się karty, które w danym momencie nie pomagają żadnemu z graczy, rynek niekoniecznie szybko się zmienia, a my zaczynamy czekać na coś, co pozwoli faktycznie ruszyć z miejsca. A odblokowywanie kart powiązane jest ściśle z progresem punktowym dowolnego gracza. Jeśli nie rusza się nikt, to nikt nie dostaje paliwa potrzebnego do ruszenia się.

Nie jestem też przekonany do rozgrywki w cztery osoby. Fame & Fable ma kilka kart pozwalających wpływać na przeciwników, ale poza okazjonalnym podebraniem komuś karty czy drobnym przeszkadzaniem interakcji jest tutaj stosunkowo niewiele. W efekcie większość czasu spędzamy na rozwijaniu własnego silniczka, a potem czekamy na swoją turę. Przy dwóch graczach nie jest to szczególnie odczuwalne, ale każda kolejna osoba przy stole dokłada przede wszystkim czas oczekiwania. I właśnie dlatego, moim zdaniem, Fame & Fable najlepiej sprawdza się w duecie, to klasyczny case jak w przypadku Ark Novy, niby można w cztery osoby, ale nie ma z tego żadnej korzyści.

Najważniejsza jest dobra zabawa

Licznik tur, niezwykle zgrabny
Licznik tur, niezwykle zgrabny

Fame & Fable to zdecydowanie nie jest wybitna gra ani nowe arcydzieło w świecie karcianek. Ma swoje problemy - momentami potrafi być zbyt losowa, interakcja między graczami jest raczej ograniczona, a przy większej liczbie osób rozgrywka może niepotrzebnie się dłużyć. Nie jest to więc tytuł, który nagle wywraca gatunek do góry nogami i pokazuje, jak powinno się projektować karcianki. Na rynku znajdziemy sporo bardziej rozbudowanych, głębszych czy po prostu lepiej przemyślanych produkcji.

Nie zmienia to jednak faktu, że Fame & Fable jest po prostu przyjemną grą. Ma świetną, charakterystyczną oprawę, zasady można stosunkowo szybko opanować, a sama rozgrywka daje sporo satysfakcji bez konieczności spędzania godzin nad instrukcją i analizowania każdego ruchu. To raczej gra na luźniejszy wieczór niż tytuł, przy którym będziemy rozkładać każdą decyzję na czynniki pierwsze. Nie jest to gra idealna, nie jest arcydziełem i zdecydowanie nie jest najlepszą karcianką na rynku, ale zwyczajnie dobrze się w nią gra. Bardzo uczciwie 7.5/10, takie z uśmiechem.

7,5
Ładnie wykonana, przyjemna w odbiorze planszówka. Niestety, bez większego "wow"
Plusy
  • Śliczne wykonanie
  • Ładna oprawa graficzna
  • Ciekawa mechanika odświeżania umiejętności
  • Proste zasady
Minusy
  • Trochę zbyt losowa
  • Momentami potrafi się zablokować
  • Najlepsza na dwie osoby, granie w czwórkę to zbędny dodatek
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!