8 lat temu zadebiutowało szalone science fiction z Jasonem Stathamem. Film został zmiażdżony przez krytyków, ale widzom się spodobał

Radosław Krajewski
2026/08/10 13:00
0
0

Produkcja nie zaliczyła dobrego przyjęcia wśród recenzentów.

Dokładnie osiem lat temu, 10 sierpnia 2018 roku, do amerykańskich kin trafił The Meg. Film o gigantycznym prehistorycznym rekinie nie zachwycił krytyków, ale widzowie dopisali, a wyniki finansowe szybko sprawiły, że rozpoczęto rozmowy o kontynuacji.

The Meg
The Meg

The Meg okazał się znacznie większym hitem, niż można byłoby założyć

Produkcja w reżyserii Jona Turteltauba połączyła horror science fiction z widowiskowym kinem akcji, a na pierwszym planie znalazł się Jason Statham jako Jonas Taylor, nurek ratunkowy zmuszony do zmierzenia się z ogromnym megalodonem. Początkowo niewiele wskazywało na to, że będzie to początek nowej filmowej serii. The Meg otrzymał bowiem mieszane recenzje, a część krytyków zarzucała produkcji przede wszystkim zbyt zachowawcze podejście do pomysłu na widowisko o gigantycznym rekinie. Obecnie film może pochwalić się wynikiem 47 procent pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes na podstawie ponad 300 opinii krytyków. Metacritic wskazuje natomiast średnią notę 46/100.

Krytycy zwracali uwagę, że produkcja sprawdza się przede wszystkim jako niezobowiązujące kino klasy B z ogromnym budżetem, ale nie zawsze wykorzystuje potencjał swojej absurdalnej koncepcji. Z drugiej strony doceniano widowiskowość, tempo oraz świadomość tego, że film nie próbuje udawać poważnego dramatu. Reakcje widzów kinowych okazały się przy tym wyraźnie lepsze i badanie CinemaScore przeprowadzone podczas premiery przyniosło filmowi ocenę B+.

Największe zaskoczenie przyniosły jednak wyniki finansowe. Przed premierą prognozowano, że film może zarobić w Ameryce około 20–22 mln dolarów podczas pierwszego weekendu. Tymczasem The Meg rozpoczął wyświetlanie od około 45,4 mln dolarów, zajmując pierwsze miejsce w zestawieniu amerykańskiego box office i zdecydowanie przebijając wcześniejsze oczekiwania.

Ostatecznie produkcja zarobiła około 145,5 mln dolarów w Ameryce oraz ponad 383,8 mln dolarów na pozostałych rynkach. Łączne wpływy wyniosły więc około 529,3 mln dolarów na całym świecie przy budżecie na poziomie 130 mln dolarów.

GramTV przedstawia:

Szczególnie istotne okazały się rynki zagraniczne, odpowiadające za ponad 72% światowych wpływów filmu. Ogromne znaczenie miały Chiny, gdzie The Meg zarobił około 153 mln dolarów. Było to tym bardziej znaczące, że film powstał jako amerykańsko-chińska koprodukcja, a zaledwie kilka miesięcy po premierze przedstawiciele zaangażowanych firm określali go jako najbardziej dochodową amerykańsko-chińską koprodukcję w historii tamtego okresu.

Popularności pomogła również niezwykle prosta koncepcja filmu. Jason Statham kontra gigantyczny prehistoryczny rekin był pomysłem, który można było bez problemu sprzedać widzom praktycznie na każdym rynku. The Meg nie wymagał znajomości rozbudowanego uniwersum ani wcześniejszych filmów, a kampania reklamowa opierała się na ukazywaniu szalonego widowiska. Już po premierze zwracano uwagę także na spore zainteresowanie produkcją w sieci oraz na to, że film rzeczywiście dostarczał publiczności dokładnie tego rodzaju lekkiej, wysokobudżetowej rozrywki, jaką obiecywały zwiastuny.

Duże znaczenie miał również sam Statham. Aktor od lat kojarzony z kinem akcji idealnie pasował do konwencji produkcji, która zamiast klasycznego horroru stawiała przede wszystkim na efektowne sceny, humor i kolejne starcia bohaterów z ogromnym drapieżnikiem.

Sukces był na tyle duży, że na dalsze decyzje nie trzeba było długo czekać. Już w październiku 2018 roku, zaledwie kilka miesięcy po premierze, informowano o rozpoczęciu bardzo wczesnych prac nad kontynuacją. Głównym argumentem były właśnie wyniki pierwszego filmu. Sam Jason Statham jeszcze przed premierą przewidywał zresztą, że ewentualny sequel będzie zależał przede wszystkim od tego, czy produkcja okaże się finansowym sukcesem.

Ostatecznie na kolejną część trzeba było poczekać pięć lat. Meg 2: Głębia trafił do kin w sierpniu 2023 roku, ponownie z Jasonem Stathamem w roli Jonasa Taylora, choć tym razem za kamerą stanął Ben Wheatley. Produkcja spotkała się z jeszcze gorszymi reakcjami krytyków, ale film ponownie zarobił około 390 mln dolarów przy budżecie wynoszącym 129 mln dolarów. Co ciekawe, film stał się hitem na streamingu i gdy tylko pojawia się na kolejnej platformie, tam staje się jedną z najpopularniejszych produkcji w pierwszym tygodniu od udostępnienia.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!