George Lucas broni zmian, jakie zastosował w oryginalnej trylogii Gwiezdnych wojen po latach. Miał ważny powód

Jakub Piwoński
2026/09/26 11:50
0
0

Twórca sagi przez lata modyfikował swoje filmy. Dziś tłumaczy, dlaczego uważał te zmiany za konieczne.

Nie zawsze jest tak, że film, który trafia do kin, jest dokładnie tym, który reżyser chciał pokazać widzom. Niedawno przytaczaliśmy burzliwą historię losów Łowcy androidów. Ridley Scott w 1982 roku pokazał film, który był efektem nacisków producentów. Dopiero później zdołał zaprezentować własną wersję reżyserską, która została szeroko doceniona i zyskała dużą popularność. Podobną historię można opowiedzieć o Gwiezdnych wojnach, z tą różnicą, że pierwsze wersje filmów od razu okazały się wielkimi hitami. A ich twórca i tak zdecydował się je po latach udoskonalić.

Star Wars
Star Wars

George Lucas uważa, że jego filmy po prostu nie były skończone

George Lucas niedawno otworzył własne muzeum i z tej okazji udziela kolejnych wywiadów na temat swojej twórczości oraz marki Star Wars. Dowiedzieliśmy się między innymi, że twórca planował trzy kolejne filmy z sagi, ale ostatecznie nie doszło do ich realizacji. Lucas sprzedał prawa do marki Disneyowi za 4 miliardy dolarów. Dalsza historia toczy się już na naszych oczach.

Lucas miał jednak także okazję ponownie wypowiedzieć się na temat zmian, których dokonywał w oryginalnej trylogii. Przez lata były one przedmiotem licznych kontrowersji, ponieważ kolejne wydania Gwiezdnych wojen przynosiły następne modyfikacje. Twórca pozostaje jednak przekonany, że miał powody, aby do swoich filmów wracać. W rozmowie z CBS Sunday Morning wyjaśnił, że jego zdaniem filmy w momencie premiery często nie są naprawdę ukończone. Twórcy muszą podporządkować się terminom i w pewnym momencie film zostaje im po prostu odebrany i trafia do kin.

Większość filmów nie jest skończona. Są po prostu wyrywane ci z rąk i trafiają do kin.

Lucas wyjaśnia, że po premierze otrzymał możliwość powrotu do swoich produkcji i dokończenia ich zgodnie ze swoją wizją. Z tej okazji postanowił skorzystać.

Ciągle myślisz wtedy: «Szkoda, że nie mogłem dokończyć jeszcze tego jednego elementu». Ale tak to nie działa. Masz termin i musisz się go trzymać.

Chwilę później odniósł te słowa bezpośrednio do Gwiezdnych wojen:

Ale potem, po Star Wars, wróciłem i przerobiłem wszystkie filmy, żeby je dokończyć. Tak, żeby były naprawdę skończone.

Jak sam zauważa, nie wszystkim przypadło to do gustu. Gwiezdne wojny już wtedy były bardzo cenione, a fani źle przyjęli wiadomość, że Lucas zamierza ingerować w filmy, które zdążyli pokochać. Twórca pozostawał jednak nieugięty.

Wiele osób się na to zdenerwowało, ponieważ mówiły: «Nie wolno ci tego robić».

GramTV przedstawia:

Lucas odpowiedział na ten argument:

Powiedziałem: «Fani też to robią. Tworzą alternatywne wersje i robią różne rzeczy».

Lucas przedstawia więc całą sytuację w taki sposób, że wprowadzone zmiany nie były wyłącznie jego fanaberią, ale wynikały z potrzeby dokończenia dzieła. Oryginalne Gwiezdne wojny w jego oczach były bowiem filmami niedokończonymi.

To wyjaśnienie trudno jednak zestawić z faktem, że w kolejnych wersjach pojawiały się również sceny CGI i rozwiązania, o których Lucas nie mógł myśleć w momencie premiery pierwszego filmu. Część zmian wynikała przecież nie tylko z chęci zrealizowania pierwotnej wizji, ale również z rozwoju technologii. Lucas mógł dzięki temu uzupełniać oryginalną trylogię o efekty cyfrowe na poziomie, który w latach 70. i 80. był po prostu poza zasięgiem twórców.

Pytanie zatem brzmi: czy Lucas rzeczywiście kończył film, który kiedyś musiał przedwcześnie oddać studiu, czy może po latach tworzył jego nową wersję zgodną z tym, jak sam zaczął postrzegać Gwiezdne wojny?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!