Minęło 46 lat od premiery jednego z najbardziej niefortunnych eksperymentów w historii science fiction. Galactica 1980, czyli spin off kultowego Battlestar Galactica, do dziś uznawana jest za produkcję, która niemal doprowadziła do upadku całe uniwersum. Zamiast spełnić oczekiwania fanów i uratować markę, serial stał się symbolem kreatywnej ingerencji stacji telewizyjnej i decyzji oderwanych od tego, co widzowie cenili najbardziej w oryginalnej serii.
Galactica 1980
Galactica 1980 – minęło 46 lat od nieudanego serialu z uniwersum Battlestar Galactica
Battlestar Galactica zadebiutował w 1978 roku w czasie, gdy kino i telewizja przeżywały prawdziwy boom na science fiction. Sukces Gwiezdnych wojen i rosnąca popularność Star Treka sprawiły, że widzowie byli spragnieni widowiskowych opowieści o kosmosie, technologii i przetrwaniu ludzkości. Serial stworzony przez Glena A. Larsona idealnie wpisał się w ten trend, oferując mroczniejszą i bardziej dramatyczną wizję niż konkurencja. Mimo solidnej oglądalności ABC zdecydowało się jednak zakończyć emisję po jednym sezonie, co wywołało falę protestów ze strony fanów.
Pod presją widowni stacja postanowiła wskrzesić markę w formie nowego serialu. Galactica 1980 wystartowała 27 stycznia 1980 roku i od początku była obciążona błędnymi założeniami. Aby ograniczyć koszty, zdecydowano się na gruntowną zmianę formuły, a jednocześnie zignorowano pierwotne pomysły twórcy. Zrezygnowano z rozbudowanej kosmicznej narracji, konfliktu z Cyloniami i dramatycznych wyborów bohaterów. Zamiast tego widzowie otrzymali historię osadzoną głównie na Ziemi, z nowymi postaciami i tonem wyraźnie skierowanym do młodszej publiczności.
GramTV przedstawia:
Dla fanów był to szok. Brak ulubionych bohaterów, uproszczona fabuła i niemal całkowite odejście od klimatu oryginału sprawiły, że Galactica 1980 szybko stała się obiektem krytyki. Serial nie tylko rozczarował widzów, ale także stracił ich zaufanie do całej marki. Po zaledwie dziesięciu odcinkach produkcja została anulowana, a decyzja zapadła jeszcze w trakcie realizacji kolejnych epizodów. W tamtym momencie wydawało się, że Battlestar Galactica na długo zniknie z telewizji.
Uniwersum przetrwało jednak dzięki innym mediom. Książki, komiksy i gadżety pozwoliły zachować zainteresowanie fanów i sprawiły, że marka nie została całkowicie zapomniana. To właśnie ten kultowy status, budowany latami poza telewizją, umożliwił wielki powrót na początku XXI wieku.
W 2003 roku Ronald D. Moore i David Eick zaprezentowali nową wersję Battlestar Galactica, która nie tylko odcięła się od błędów przeszłości, ale też na nowo zdefiniowała telewizyjne science fiction. Reboot w formie miniserialu spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, a pełnoprawna seria emitowana przez cztery sezony szybko została uznana za jedną z najważniejszych produkcji swojej epoki.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!