Esport wygranym pandemii?

Artykuł sponsorowany
2020/08/20 12:20

Od połowy marca przez wiele tygodni „normalne” życie jakie znamy zamarło. Problemy i trudności dotknęły wielu, ale niektórzy przez ten dziwny czas przeszli nie tylko „suchą stopą”, ale nawet zanotowali sukcesy. Tak można powiedzieć o esporcie.

Esport wygranym pandemii?

Gdy wiele branż zostało zamrożonych, rykoszetem oberwało też wiele innych. Branża turystyczna, hotelarska, gastronomiczna, kulturalna, rozrywkowa… Długo by wymieniać. Z dnia na dzień niemal wszystkie wydarzenia sportowe zostały wstrzymane i zawieszone. Sportowcy przestali grać, trenerzy trenować, kibice nie mogli oglądać meczów na żywo, a gracze obstawiać wyniki w zakładach bukmacherskich. Pandemia nie miała litości i wielu oberwało tak samo. Ale są i wyjątki. Choć w pewnym sensie esport też odczuł skutki koronawirusa, to jednak w wielu aspektach jest lepiej niż było!

Zyskał esport. Rekordy CS GO!


Gdy większość - nie tylko polskiego społeczeństwa - została zamknięta w domach, okazało się, że wszelkie rozrywki, z których można korzystać nie ruszając się z kanapy, mają rację bytu. Nic więc dziwnego, że platformy z serialami i filmami wideo cieszyły się jeszcze większą popularnością niż zazwyczaj. Gry komputerowe, konsole, gry planszowe – wszystko to stało się towarem pożądanym. Bardzo dobrze wyszedł na tym esport. Nikogo chyba nie dziwi, że w marcu i kwietniu rekordy biły najpopularniejsze gry esportowe. CS GO przekroczył „magiczną” liczbę miliona graczy w jednym czasie. Jak podał portal steampowered.com, stało się to 14 marca tego roku. Z pewnością akcja #stayathome (#zostanwdomu) miała na to duży wpływ. Esport zyskał więcej graczy-amatorów, więcej obserwujących kibiców, a także więcej graczy w zakładach bukmacherskich. Dziedzina ta jest obecna od pewnego czasu w wielu szanujących się firmach z tej branży. Pierwsze analizy i statystyki pokazały, że w czasie lockdownu zainteresowanie esportem wzrosło o 60 procent!

Inwestycje w esport się opłaciły


Jak to w biznesie bywa, najwięcej zyskali ci, którzy już kilka lat temu mieli wizje i starali się wyprzedzić konkurencję. Mateusz Juroszek i jego firma już w 2014 roku postanowiła dodać do swojej oferty esport. W dodatku aktywnie włączyła się do współpracy z przedstawicielami tej branży. W ostatnich latach STS był partnerem AGO Esports. Devils.one, Izako Boars, czy gracza Pawła "innocenta" Mocka. – Jako pierwsi w kraju zdecydowaliśmy się wprowadzić do oferty zakłady esportowe oraz transmisje tych wydarzeń w STS TV. Wiedzieliśmy, że to perspektywiczny segment dla naszej działalności. Z roku na rok odpowiadający za coraz większą część przychodów. Obecnie e-sport jest w czołówce najpopularniejszych dyscyplin wśród naszych graczy – mówił w wywiadach prezes zakładów bukmacherskich STS Mateusz Juroszek. Efekty przyszły szybko. W 2016 roku obroty w zakładach e-sportowych wzrosły ponad trzykrotnie w porównaniu z 2015 rokiem. W kolejnych latach było jeszcze lepiej. – Byliśmy bardzo elastyczni i zaczęliśmy inwestować przykładowo w e-sport 5 lat temu, gdy mało kto o nim jeszcze słyszał. Dlatego w trakcie lockdownu ratowaliśmy się obrotami właśnie na esporcie czy innych produktach – dodaje Juroszek.

Esport oglądany i grany. Też w Ekstraklasie


Choć długo wielu broniło się rękami i nogami przed stwierdzeniem, że esport to też sport, to jednak liczby nie kłamią. Pieniądze „kręcące” się wokół rozgrywek, turniejów LoL, CS GO, czy DOTA 2 mówią same za siebie. Esport jest już poważną gałęzią i ma perspektywy dalszego rozwoju. Skoro pandemia nie wyrządziła aż tak dużej krzywdy jak innym, to przyszłość może być jeszcze lepsza. Nic więc dziwnego, że powstają kolejne kanały telewizyjne i platformy transmitujące rozgrywki esportowe oraz recenzujące kolejne gry komputerowe. Rozgrywki lig elektronicznych, czyli zmagań profesjonalnych graczy FIFA 20 są już powiązane z przedstawicielami tradycyjnych klubów piłki nożnej. Przez dwa pierwsze tygodnie lipca odbywała się kolejna edycja Ekstraklasa Games, czyli największego esportowego turnieju FIFA 20 w Polsce, w którym każdy ma szansę grać i bronić barw swojego ulubionego klubu z polskiej ligi. Kluby piłkarskie coraz mocniej wiążą się z esportem, a najlepszymi przykładami są takie drużyny, jak Legia Warszawa, Wisła Kraków, czy Wisła Płock. Wszyscy, jak jeden mąż liczą na to samo. Na wzrost popularności i wzrost zysków.

GramTV przedstawia:

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze
1
garfieldgarfield
Gramowicz
20/08/2020 15:18

To nic wspólnego ze sportem nie ma!