![]()
O ile nie mam nic przeciwko piętnastej odsłonie którejś serii tak długo, jak będzie ona dobra, to jednak uważam rynek za chory, skoro szansę na przebicie się mają głównie gry, których marki mocno wbiły się w naszą kulturę.
O ile nie mam nic przeciwko piętnastej odsłonie którejś serii tak długo, jak będzie ona dobra, to jednak uważam rynek za chory, skoro szansę na przebicie się mają głównie gry, których marki mocno wbiły się w naszą kulturę.
![]()
Community manager Abbie Heppe w wywiadzie z AusGamers, wypowiedziała się w imieniu firmy na temat faktu, że Titanfall, jako głośny tytuł ostatnich targów E3, stanowi przecież nową serię na rynku. Sporo osób z ekipy pochodzi z Infinity Ward, które pracowało nad udaną i często przyjemną serią-tasiemcem Call of Duty. "Fajnie jest pracować nad czymś nowym i innym, mieć tę wolność, o którą przecież tak ciężko", powiedziała Abbie.
Jej zdaniem, taka wolność rodzi też problemy, bo ze strony projektantów pojawiają się znacznie bardziej skrajne i odważne pomysły, które często mogą kłócić się z planowanym kierunkiem, jaki twórcy próbują nadać grze. Zdaniem Abbie, m.in. z tego powodu przy seriach tego problemu nie ma, bo świat jest już gotowy i można pracować w jego ramach.
"Naprawdę mam nadzieję, że Titanfall zachęci wydawców do myślenia 'powinniśmy pozwalać ludziom na robienie nowych i innych rzeczy'. To byłoby całkiem fajne".
Jedną sprawą są nowe serie, które są zupełnie nowe, świeże i nie klonują niczego z innych gier danego wydawcy i/lub producenta. Drugą zaś są 'nowe marki', które nie tyle co wykorzystują sprawdzone elementy innych produkcji (co jest okej), co czasem różnią się od innych gier tylko fabułą, zapożyczając całą resztę. Mowa o Tobie, Ubisoft, z tym swoim AC3 i unifikacją interfejsu między swoimi grami.