![]()
47-letni Japończyk, któremu zawdzięczamy jedne z najbardziej oryginalnych gier w historii branży kończy swoją karierę jako producent. Na całe szczęście nie porzuca on zupełnie swojej przygody z grami wideo. Czym zajmie się teraz?
47-letni Japończyk, któremu zawdzięczamy jedne z najbardziej oryginalnych gier w historii branży kończy swoją karierę jako producent. Na całe szczęście nie porzuca on zupełnie swojej przygody z grami wideo. Czym zajmie się teraz?
![]()
Oficjele firmy Q Entertainment, którą Mizuguchi założył w 2003 r. oficjalnie potwierdzili, że zamierza on być rzecznikiem studia, kończąc na dobre z faktyczną produkcją gier. Ostatnim dziełem Mizuguchi-sana był projekt Child of Eden - świetnie przyjęty przez krytyków "muzyczny shooter" i zarazem finansowa porażka, która rozeszła się tylko w 34 tysiącach egzemplarzy.
Nobuhiko Shimizu, obecny szef Q Entertainment dodał, że głos Mizuguchiego wciąż będzie liczył się dla całego zespołu. Zdradził również czym jego ekipa zajmie się w przyszłości:
Obecnie myślimy nad połączeniem gier muzycznych z karciankami. Mamy w produkcji kilka projektów, które można określić tym mianem.
Nie pozostaje nam nic innego jak podziękować Mizuguchiemu za Rez, Space Channel 5, Lumines i wspomniane już Child of Eden. Miejmy nadzieję, że o tym sympatycznym Japończyku, mimo wszystko, usłyszymy jeszcze nie raz.
Źródło: GamesRadar
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!