CD Projekt: polski rynek pnie się w górę

Patryk Purczyński
2010/02/03 19:42

Jak się miewa sektor gier w Polsce? Jeśli zawierzyć słowom przedstawicieli CD Projektu i GOG.com, całkiem nieźle. Świadczyć może o tym kilka przytoczonych przez nich czynników.

Rynek gier w Polsce jest na fali wznoszącej - taki wniosek można wysnuć po lekturze wywiadu, jaki serwisowi GamesIndustry udzielili Tomasz Gop z CD Projektu i Łukasz Kukawski z GOG.com. Przedstawiciel polskiej firmy wydawniczej mówił chociażby o zwiększającej się liczbie właścicieli konsol.

Kukawski zauważył natomiast tworzenie nowych oddziałów zagranicznych firm właśnie nad Wisłą. "W ciągu ostatnich lat filie w Polsce otworzyły chociażby Ubisoft, Sony Computer Entertainment czy Microsoft" - powiedział. Nie przemilczał on również wielkich premier głośnych tytułów polskiej produkcji. CD Projekt: polski rynek pnie się w górę

"Pojawienie się Wiedźmina było największym wydarzeniem na polskim rynku. W zeszłym roku Techland wypuścił drugą odsłonę serii Call of Juarez, co, jak sądzę, zakończyło się dla tej firmy sukcesem. Wszystko zmierza zatem w dobrym kierunku" - podkreślał przedstawiciel GOG.com.

GramTV przedstawia:

Mimo to wciąż są sektory, które wymagają wyraźnego rozpędu. "Jeśli chodzi o producentów, mamy ich 5 do 10, co nie jest niestety wystarczającą liczbą" - alarmował Tomasz Gop. "Myślę, że jest to miejsce, w którym wiele osób może robić świetne gry, jednak nie ma w tej chwili wystarczającej liczby inwestorów". Sami programiści z Polski również często obierali kurs na Zachód. Przedstawiciel CD Projektu wierzy, że już wkrótce wrócą oni w rodzinne strony i napędzą tutejszy biznes.

W tym samym wywiadzie Tomasz Gop opowiedział nieco o Wiedźminie 2, o czym informowaliśmy już wcześniej.

Komentarze
25
Vojtas
Gramowicz
04/02/2010 17:29
Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

A teraz chłopcy z CDP są obrażeni na cały świat, bo się pojawiła konkurencja i sprzątnęła im sprzed nosa najlepsze tytuły. Sorry, ale to jest biznes - tu trzeba mieć jaja ze stali [..]

Nie postuluję zrzuty na CDP, ani nie kwestionuję ich błędów. Chodzi mi tylko o to, że wielu ludzi wypowiada się tak, jakby trzymało kciuki za bankructwo firmy Kicińskiego, a to przecież bardzo zasłużona firma - mają kłopoty, więc tną wszystko, co się da. Wierzę, że gdy się trochę odkują, ponownie zaczną dbać o graczy. Ale niech wpierw przetrwają. Priorytetem nie jest program lojalnościowy, tylko osiągnięcie zysków, najlepiej przez dobry wybór gier przyzwoicie spolonizowanych i wydanych.Co do GOG-a - włączenie go do programu lojalnościowego jest IMO dobrym krokiem, jeśli tylko będzie jakiś sensowny wybór.Co do straty licencji - wraz z otwieraniem filii zachodnich wydawnictw (Ubisoft) oraz łączeniem molochów (Vivendi-Activision) musiało do tego dojść. Nie znam szczegółów negocjacji, ale raczej nie odmówili dlatego, że mieli to w dupie. Kasa potrzebna, a tu kasy brak. BTW - jak na irońję Gram.pl im solidnie nabił licznik.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

I to co mnie najbardziej wpienia - ten nadęty PR, jacy to oni są och i ach,

Ich PR jest kiepski, bo najczęściej o niczym nie informuje - zaczynają coś robić, gdy sytuacja naprawdę zaczyna się robić poważna. Ale na codzienny dialog ze społecznością kładą kompletną lachę - żeby chociaż napisali "Mamy tyle roboty, że się nie wyrabiamy", ale nie, po prostu cisza.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

nawet kleskę przedstawią jako sukces (fuzja z Optimusem, żeby wejść tylnymi drzwiami na giełdę).

Spodziewałeś się publicznego samobiczowania? Bo ja nie.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

Czy życzę im bankructwa ? W końcu wylałem kubeł pomyj... Na Boga - nie ! [..]

I właśnie to miałem na myśli pisząc o drużynie. Bo z drużyną jestem nawet w biedzie, co nie oznacza, że "nic się nie stało". Stało się, ale trzeba wziąć się w garść. Wspierać, nie bezkrytycznie, ale wspierać, chociażby dobrą radą i kulturalnym tonem.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

Więc niech się do cholery obudzą i wezmą do roboty.

Mam tylko nadzieję, że nie jest tak źle, by nie mogło być lepiej.

Usunięty
Usunięty
04/02/2010 11:19

Do tego wisienka na szczycie tortu -

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

program lojalnościowy zmieniony jednostronnie na gorszy (super - mogę dostać z gog-a starocie po angielsku, szkoda tylko że już je mam - po polsku).

Dokładnie tak.Może i polski rynek gier pnie sie w górę , ale odnoszę wrażenie , że w ostatnich latach nie jest to zasługą CD Projektu.Mniej więcej do czasów premiery Wiedźmina postawiłbym tą firmę na pierwszym miejscu pośród naszych wydawców gier.Niestety im później , tym gorzej.Program lojalnościowy jest dobrym odzwieciedleniem tego trendu.Na początku wydawało się , iż będzie co najmniej super.Oferty za 1 zł + wpln to było coś...przez chwilę niestety , bo zaraz znikły i od tamtej pory zebrane punkty mam i nie wiem co z nimi zrobić.Z kolei teksty o tym , że to polskie chłopaki i trzeba wspierać , bo tylko oni o nas zadbają...ble , ble , ble.Świetnym argumentem jest teraz wspomniany przez Ciebie gog i brak polskich wersji gier , o samej zawartości , która już z 5 lat temu brała udział w 101 promocjach , nie wspominając.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

I to co mnie najbardziej wpienia - ten nadęty PR, jacy to oni są och i ach, nawet kleskę przedstawią jako sukces (fuzja z Optimusem, żeby wejść tylnymi drzwiami na giełdę).

Takie klimaty , bardziej niż hurraoptymistyczne , to właściwie też wynalazek czasów poczynając od premiery Wiedźmina.Podobno wtedy zatrudnili jakiegoś speca od marketingu ze Stanów , pewnie głównie z myślą o kampanii reklamowej wspomnianego Wiedźmina.Jak by nie było , nadęty styl został na stałe i ma się dobrze.

Dnia 04.02.2010 o 10:52, Lordpilot napisał:

Czy życzę im bankructwa ? W końcu wylałem kubeł pomyj... Na Boga - nie ! Rdzennie polska firma, zasłużona dla naszego rodzimego rynku.

Dokładnie.Niech działają jak najlepiej i odnoszą masę sukcesów.Niestety , ostatnie sezony trudno zaliczyć do udanych.Firma ma finansowe kłopoty , co również na klientach odbija się niekorzystnie.Czas to zmienić.:-)

Lordpilot
Gramowicz
04/02/2010 10:52

> Odnoszę wrażenie, że niektórzy tutaj wręcz z radością przyjęliby bankructwo CDP. Ludzie,

Dnia 04.02.2010 o 00:30, Vojtas napisał:

nie chcecie kupować ich gier - ok, ale przynajmniej nie dociskajcie ich butem w glebę. Kiedyś wszyscy wręcz pisali peany na ich cześć, a teraz...?

A teraz chłopcy z CDP są obrażeni na cały świat, bo się pojawiła konkurencja i sprzątnęła im sprzed nosa najlepsze tytuły. Sorry, ale to jest biznes - tu trzeba mieć jaja ze stali i działać, walczyć o klienta, a nie jojczyć (żałosne utyskiwania Kicińskiego jak to Starcrafta muszą wydawać wspólnie z LEM, przez co cena będzie wysoka). Wybacz, ale tutaj nie obowiązuje relacja kibic-drużyna (nasze Orły wspieram zawsze, nawet jak z Portugalejros dostają cztery zejros), tylko relacja firma - klient. A klient sentymentów nie ma jak firma sobie leci w człona i zalicza wpadkę za wpadką: polonizacje lecące na morde (Mass Effect), albo niechlujne (dodatek do HoMM 5 - podstawka była spolonizowana super, na dodatek położyli lachę), kulawy support (wiecie zrobilismy polską wersję, ang.patche nie pasują, polski może wydamy kiedyś... jak nam się będzie chciało), zaporowe ceny gier konsolowych - a jak niechcący zniszczysz płytę to (za Polygamią) nawet Ci nie wymienią, chociaż za gre zapłaciłeś; no i jeszcze to bredzenie Kicińskiego - że nie mogą taniej... bla, bla, bla... - jak nie mogą to idę tam gdzie mogą - UK (co jest paranoją - żeby taniej było za granicą) i mi grę wymienią nawet jak mi pies płytę zeżre. Do tego wisienka na szczycie tortu - program lojalnościowy zmieniony jednostronnie na gorszy (super - mogę dostać z gog-a starocie po angielsku, szkoda tylko że już je mam - po polsku).I to co mnie najbardziej wpienia - ten nadęty PR, jacy to oni są och i ach, nawet kleskę przedstawią jako sukces (fuzja z Optimusem, żeby wejść tylnymi drzwiami na giełdę).Czy życzę im bankructwa ? W końcu wylałem kubeł pomyj... Na Boga - nie ! Rdzennie polska firma, zasłużona dla naszego rodzimego rynku. Sporo gier wydali tak, że pękałem z dumy że jestem Polakiem - taki Angol, Niemiec czy Amerykanin mógł mi tylko zazdrościć :) Z przerażeniem, więc obserwuje jak dziś są cieniem swojej dawnej chwały, nie dowierzam wręcz że konkurencja tak ich porobiła. Ale ten los w dużej mierze zgotowali sobie sami - obrośli w piórka, przyszła pycha i ignorancja, przeinwestowanie i szereg błędnych decyzji. A rynek dzisiaj nie równa się temu co było w latach 90-tych, czy na początku 2000. Więc niech się do cholery obudzą i wezmą do roboty.




Trwa Wczytywanie