Znane są już konkretne informacje na temat ogłoszonych niedawno wielkich zwolnień i redukcji kosztów w Electronic Arts - gigant zdecydował się pozbyć m.in. większości kalifornijskiego studia Pandemic, którego oddział w Australii zamknięto już wcześniej. Pracę straciło około 200 osób, zachowała ją znacznie mniejsza grupa - "główna ekipa" developera jest w trakcie przeprowadzki do biur EA w Los Angeles.

"Takie zmiany potrafią być trudne, ale sytuacja wymaga od nas zdecydowanego działania - wzięcia spraw w swoje ręce, zapewnienia silniejszego i bardziej skupionego procesu developingu. Tak właśnie zamierzamy dalej tworzyć świetne gry w naszym studiu w LA" - można przeczytać w oświadczeniu Nicka Earla, starszego wiceprezesa oddziału EA Games.
EA zapewnia przy okazji, że marki stworzone przez developera będą dalej istnieć i zapowiada, że w ciągu najbliższych miesięcy gracze usłyszą o nowych sequelach znanych serii, nad którymi pracowało Pandemic. Mercenaries 3 wydaje się tutaj celnym strzałem. Battlefront III? Być może, w końcu plotkuje się o nim od bardzo dawna...
Co ciekawe, niepotwierdzone oficjalnie zwolnienia mają dotknąć właśnie również EA LA - konkretnie, ekipę pracującą nad pecetową strategią Command & Conquer 4: Tiberian Twilight (zaplanowaną na marzec 2010). Wydawca ponoć już poinformował ją, że po zakończeniu tego projektu większość osób pożegna się ze stanowiskami.
Ostatnia gra studia Pandemic, The Saboteur na PC, PS3 i Xboksa 360, pojawi się w sprzedaży w Europie ósmego grudnia.