Kolejny bojkot PSP Go - tym razem na antypodach

Adam Wieczorek
2009/09/23 11:00

Po doniesieniach o bojkotowaniu PSP Go przez dystrybutorów w Holandii przyszedł czas na dalsze regiony świata. Tym razem bojkot ogłosił dystrybutor w Australii.

PSP Go nie ma szczęścia do dystrybutorów. Nowa polityka Sony związana nie tylko z wysoką ceną urządzenia, ale też z całkowitym pozbawieniem go napędu UMD, rozsierdziła dystrybutorów i sprzedawców. Tym razem do bojkotu włącza się sieć australijskich sklepów EB Games. Kolejny bojkot PSP Go - tym razem na antypodach

Przedstawiciele australijskiego oddziału Kotaku sprawdzili empirycznie, że sieć EB Games nie będzie prowadzić sprzedaży PSP Go. Ten największy dystrybutor sprzętu i gier w Australii nie wydał co prawda oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, ale z rozmów z personelem dowiedziano się, że konsolka nie pojawi się na półkach. Obdzwonione zostały wszystkie sklepy sieci w Canberze, Melbourne i Sydney.

GramTV przedstawia:

Konkurencja EB Games, czyli sieci GAME oraz JB Hi-Fi będzie sprzedawać PSP Go. Jednak docierające z całego świata sygnały świadczą o rosnącym niezadowoleniu branży z polityki Sony. Kluczem do zrozumienia problemu jest tutaj brak napędu UMD. To powoduje, że jedynym sposobem zakupu gier jest korzystanie z PlayStation Network. Tym samym sklepy pozbawione są zysku ze sprzedaży i wymiany gier. Była Holandia i Australia, krążą plotki o Hiszpanii. Kto jeszcze dołączy do bojkotu PSP Go?

Komentarze
15
Usunięty
Usunięty
23/09/2009 15:19

Przykre jest to, że wszystko zmierza w tym chorym kierunku "dystrybucji cyfrowej", cóż, jak widać ceny gier w wersjach elektornicznych jak już zauwazło wielu przedemną nie różnią się specjalnie od tych cen gier w wersjach pudełkowych, wiadomym jest to, że spora grupa pośredników na sprzedaży gier w postaci cyfrowej traci - nie zarabiają - to co zarabiali wczesniej teraz dzięki "DC" będzie trafiać w całości do kieszeni SONY - najwyraźniej chłopaki mają jakiś kryzys finansowy i dlatego też wpadły na taki pomysł, sklepy dobrze, że się buntują, po co mają sprzedawać coś co tak naprawdę będzie odbierać im możliwość dalszego zarobku? - Sprzedadzą jedną konsolę i do widzenia klient nie przyjdzie kupić do nich gier bo i po co?Ciekawe co na to klienci, patrząc na to co się dzieje, naprawdę można kupić kilka niezłych tytułów <szukając po sklepach> za grosze tak naprawdę, wystarczy za to popatrzeć sie na ceny na PSN w ich sklepie - tych gier które można na PSP ściągnąć - tam naprawdę musi kupować albo zdesperowany, albo leń - ceny są po prostu zaporowe - gdy to zobaczyłem po prostu się uśmiechnąłem, jeśli ma dojść do przejścia na DC to chroń nas panie Boże przed zakusami chciwych wydawców gier którzy mogą sztucznie ograniczać miejsca w których będa sprzedawane gry - brak konkurencji = się będzie wysokiej cenie i tego można obawiać się najbardziej co się tyczy Cyfrowej dystrybucji.Najlepiej widać to na przykładzie Steama bądź też sklepu PSN

Usunięty
Usunięty
23/09/2009 15:08
Dnia 23.09.2009 o 12:34, palpatine napisał:

Wyobraźmy sobie tą całą machinę, w której gra po kosztach produkcji trafia do pierwszych magazynów pośrednich, czy też pierwszych dystrybutorów, dodaje się na starcie już do kilkunastu procent wartości. Potem taka gra wędruje dalej i im więcej punktów dystrybucji pomiędzy Sony a klientem, tym koszt kupna takiej gry wzrasta.

A ceny gier w Empiku są takie same albo niższe niż w na PSStore. (kropka)

hydzior
Gramowicz
23/09/2009 14:51

palpatine akurat cyfrowa dystrybucja nie rowna sie zmniejszeniu ceny koncowej . Jak praktyka pokazuje z wielu innych przykladow ceny sa takie same jak wersji pudelkowych ,a czasem nawet i wyzsze ;] .Sklepy dobrze robia, bo nie sa one dobrymi wujkami i zarabiac musza aby istniec .ArchArtas napewno nie sony ,bo w ten sposob wogole odetnie sie od kanalow dystrybucji co nie wplynie pozytywnie na ich finasne :] .




Trwa Wczytywanie