Któż z męskiej części naszej społeczności nie lubi klocków? Dla przykładu ja od zawsze pasją darzyłem te duńskie, firmowe. LEGO, znaczy się. Dokładnie pamiętam swój pierwszy zestawik - radiowóz kupiony jeszcze w Peweksie przez moją matkę chrzestną. Od tego czasu każde pieniądze jakie udało mi się zgromadzić w taki czy inny sposób (nie pytajcie) przeznaczałem na te zabawki. A jaki był płacz, kiedy raz w drodze do sklepu zgubiłem drogocenny banknot. Ech, piękne czasy - zero problemów, zero stresów, tylko zabawa! Właściwie to ankieta, w której pytaliśmy o ulubione filmowe gry zbudowane z klocków LEGO sprawiła, iż aż serce zaczęło mi rosnąc. Okazało się bowiem, że nie tylko ja zachowałem w pamięci takie piękne wspomnienia! "Mówicie co chcecie, ale każdy z was jest w jakimś stopniu dzieckiem i takie gry nie są niczym złym" - Natchan, zgadzam się w całej rozciągłości!
Zdaje się, iż te - przez kilka lat pozostające w cieniu - zabawki wracają do łask właśnie za sprawą gier. Takie LEGO Star Wars to zwieńczenie trzech moich miłości - klocków (to raczej ze wcześniejszego okresu życia), sagi George’a Lucasa i branży elektronicznej rozrywki. Co więcej - poglądy te podziela ponad połowa ankietowanych! Jak stwierdził Jaki Ganh1: "LEGO Star Wars. Jako dzieciak namiętnie w to grałem, aktualnie nie pamiętam o co tam chodziło właściwie. :)". No tak, pamięć bywa zawodna. Niestety. Ale może to i lepiej? W końcu dobrze jest czasem wrócić do beztroskiego okresu ogólnej szczęśliwości: "only LEGO SW 2... taka dziecinna, ale fajna" (RazorBMW).

Okazało się przy tym, że specjalistów w dziedzinie "kanciastości" wśród nas nie brakuje: "grałem w oba Star Wars, Indianę i w demo Batmana... Najbardziej "jajcarska" i najlepsza jest bezapelacyjnie SWII!!!!" (maverick5000), aczkolwiek najwyraźniej nie wszystkim machanie malutkim mieczem świetlnym przypadło do gustu: "najlepsze jest Lego Indiana Jones w jednej grze wszystkie części filmów.
Fajnie wygląda jak wrogowie rozsypują sie pod wpływem strzału lub uderzenia.
Jest bardzo podobna do filmu.:)" (Kołek1995). Wprawdzie nie pamiętam, aby w filmach z Harrisonem Fordem ktokolwiek rozsypywał po oddaniu w jego kierunku strzału, ale w pierwszej części pewnego "złego człowieka" (nie można mówić wprost - że Niemca. W końcu w Unii jesteśmy!) dosięgnęła ręka sprawiedliwości. Niemniej jednak - co kto lubi. Tak więc 14-procentowe poparcie zanotował Indiana Jones, natomiast tylko 88 głosów zgromadził na swoim koncie Batman. Mało, mało. To chyba pod wpływem seansu z popcornem i Mrocznym rycerzem. Why so serious?
Rzadko się zdarza, żebym wyników sondy jeszcze przed jej rozpoczęciem był tak pewien jak w przypadku pytania o najbardziej zasłużone serie produkcji Atari. A właściwie o ich ewentualny powrót. Powiedzmy sobie otwarcie - zwycięstwo Baldur’s Gate’a większym zaskoczeniem nie jest, aczkolwiek spodziewałem się prawdziwej dominacji (43% głosów szału nie robi). Może "zasługa" w tym mnogości pożądanych wskrzeszeń: "ja najbardziej oczekuję na Baldur's Gate, ale o Neverwinter Nights i Dungeons & Dragons bym się nie pogniewał" (ArekForn)? Pytanie tylko, czy nie boicie się, że "wskrzeszenie Baldura skończy się płaczem i zgrzytaniem zębów" (czaczi87)?

Może zgodnie z tezą Gramowicza znanego jako RWS: "BG to boska legenda, która powinna już jednak legendą pozostać"? W tym też chyba należy upatrywać wysokiego, drugiego miejsca Test Drive Unlimited. Ta szalenie popularna samochodówka zgarnęła aż 23% Waszych głosów, podczas gdy Neverwinter Nights aż o siedem oczek mniej. Nie zmienia to jednak głoszonej przeze mnie od dawna opinii - najpopularniejszym w naszym kraju gatunkiem gier są RPG-i: " Zaznaczyłem Neverwinter Nights, choć myślałem nad zaznaczeniem Dungeons & Dragons. Mimo bycia wielkim fanem serii Baldur's Gate nie chciałbym ujrzeć trzeciej jej odsłony. Fabuła cyklu została definitywnie zamknięta w Tronie Bhaala. Część trzecia musiałaby być opatrzona jedną z najbardziej naciąganych historii w świecie cRPGów. Byłaby to dla mnie po prostu profanacja. Spadkobierca Baldur's Gate? Tak. Kontynuacja Baldur's Gate? Nie. Za to Neverwinter Nights to inna para kaloszy. Obie części praktycznie nie są ze sobą fabularnie powiązane, więc zapewne i z trójką byłoby tak samo" (Azuredragon). I basta.