Duke Nukem Forever nie wybiera się na E3

pepsi
2008/06/30 10:35

3D Realms nie zamierza prezentować Duke Nukem Forever na lipcowych targach E3. Zdaniem Scotta Millera jest to bezzasadne z uwagi na zbyt małe znaczenie, jakim charakteryzuje się obecnie największa niegdyś impreza branżowa.

Duke Nukem Forever - gra legenda. Prace nad nią rozpoczęły się tuż po wydaniu Duke Nukem 3D, a więc w 1997 roku. Większość graczy straciła już nadzieję, że z tego projektu finalnie powstanie coś ciekawego. Tymczasem ostatnio wokół DNF robi się coraz więcej szumu. Duke Nukem Forever nie wybiera się na E3

Przykładem może być pokazany w programie The Jace Hall Show fragment rozgrywki w DNF. W zeszłym tygodniu informowaliśmy z kolei o nowej grafice z Księciem na pierwszym planie i ofercie pracy studia 3D Realms (poszukiwani są przede wszystkim projektanci poziomów). Wydawało się więc, że wszystko jest na najlepszej drodze ku temu, by grę zaprezentować na zbliżających się targach E3.

Tak się jednak nie stanie. Twórcy DNF-a uznali, że nie ma sensu zabierać Duke'a do Los Angeles, gdyż... E3 jest nieznaczącą imprezą. "W zasadzie, nawet nie zostałem poinformowany, że się odbędzie" - kwitował szef 3D Realms, Scott Miller. Mimo wszystko zapewnił on, że omawiany tytuł powstaje bez większych zgrzytów. "Prace nad grą przebiegają dobrze, naprawdę dobrze" - zakończył.

GramTV przedstawia:

A my możemy wierzyć lub nie.

Komentarze
53
Usunięty
Usunięty
14/07/2008 18:41

Ta wiadomość z pewnością rozbawi do łez niejednego, śledzącego losy powstającej już dekadę gry Duke Nukem Forever - http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=41957 .Krótko i zwięźle: ROTFL!

Vojtas
Gramowicz
30/06/2008 19:21
Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak ''opińja'' (omg), napisałeś to w dwóch postach. Jest ''opinia''. (wiem, to żałosne wytykać błędy ortograficzne, ale to aż razi)

No cóż, gdybym powiedział, że jest to stylizacja, to i tak mi pewnie nie uwierzysz. No ale to nieważne.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Po drugie, cięcie tekstu jest mile widziane, gdy nie tnie się go w taki sposób, że traci on swój sens, lub sprawia się, że tak pocięty tekst zaczyna wyglądać nielogicznie mimo, iż na początku tak nie wyglądał albo gdy tnąc tekst w taki sposób i wtrącając swoje komentarze weń ośmieszasz tego, kto to napisał.

Jeśli zna się całą treść, a zakładam, że znasz (tzn. pamiętasz), to wszystko jest w porządku - niestety, Ty w ogóle nie używasz opcji "Odpowiedz", więc "przyglądający się" mogą w ogóle stracić rachubę. Ale to nie ich dotyczy ta odnoga dyskusji o Duke''u.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Dziwisz się, że nie chcę z Tobą dyskutować w taki sposób?

Nie. To Ty wydajesz się zaskoczony moją reakcją. No ale ok, żyj dalej w przeświadczeniu, że cały świat na Ciebie dybie - z CDP na czele.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Twój sposób odpowiedzi na moje posty jest moim zdaniem po prostu karygodny i niski - wiem, że uważasz inaczej, dlatego właśnie nie chcę z Tobą więcej dyskutować - bo ja sam nie zamierzam się takich żałosnych zagrywek chwytać i dać wolną rękę w interpretowaniu tekstu tym, którzy naszej dyskusji się ''przysłuchują'' - nawet, jeśli miałbym przez to wyjść gorzej.

Jeśli kreujesz swoje posty między wierszami umieszczając wycieczki typu "najlepiej poinformowany człowieku świata" albo "Byle głupi może powiedzieć, że go nie obchodzi co wymyślą, ale na pewno się da - wymyśl choćby generalną ideę cwaniaku" - i teraz zastanów się, jaki wydźwięk ma stawianie "głupiego" tuż obok odniesienia do wypowiedzi drugiego dyskutanta. "Prawda jest taka, że nie należy wymagać od kogoś czegoś wielkiego, skoro samemu nie potrafi się NIC wymyślić" - nie znasz mnie, a rzucasz mi czymś takim w oczy. Drzazgi wskazujesz, a belki w swoim oku nie widzisz - i jeszcze masz pretensje, że ośmieliłem się to wskazać.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Po trzecie, Twoje teksty o skutkach i o sąsiadach SĄ niskich lotów i nie wiem, po co się upierasz, że takie zagrywki są dopuszczalne i mile widziane w dyskusji - bo nie są... jeno w polskiej polityce często widywane.

"DNF bezbłędny? W ogóle nie ma gier bezbłędnych! /slap Obudź się."No właśnie, Ty też się obudź.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Ośmieszają Twojego rozmówcę i wcale nie rozluźniają atmosfery, tylko zagęszczają.

W takim razie jak zinterpretować Twoje wypowiedzi? Jako zaproszenie do masażu?

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

A Twój przykład, ze Spiętym, nijak ma się do tego, czego sam użyłeś - to jest tekst jak z basha, czyli IRCa lub innego typu komunikacji internetowej.

To akurat cytat z "Vabanku" - nie czytam basha.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Po czwarte, zapytałem siebie, miłośnika SW - Imperium nie jest najlepszą częścią sagi. Mi najbardziej odpowiada epizod VI i, uwaga, III, mimo ogromnej krytyki fanów i krytyków, którzy przywiązali się do starej trylogii i nowa dla nich jest po prostu gorsza z założenia.

OK, przyjmuję to do wiadomości. Są różne gusta. Wielu osobom podobał się również TPM i np. Jar-Jar.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Mniejsza o to, to tylko moja opinia - fanem jestem, miłośnikiem jestem, krzywdzisz moje gusta wygłaszając swoje w taki sposób, że brzmią jak obiektywna prawda

Jak mogę skrzywdzić Twoje gusta? A może chodziło Ci o ego? Przecież nie zmienisz zdania pod wpływem mojego tekstu - i słusznie. Po prostu napisałem, jak uważa wielu moich znajomych. I obstaję nadal przy tezie, że większość fanów SW uznaje TESB za najlepszy epizod Sagi i przede wszystkim uznaje starą trylogię za najlepszą.A w ogóle jesteś rebeliantem czy imperialem?

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

- takie sformułowania, jakich użyłeś, nie powinny mieć miejsca w dyskusji.

Nie sądziłem, że tak weźmiesz to do siebie - ale pamiętaj: nie mierz wszystkich swoją miarą.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Po piąte, nie przyjąłem postaci bojowej - tak, jak Tobie się wydaje, że przedstawiasz tylko swoje ''opińje'' i poglądy, ja przedstawiłem swoje. Nie powiedziałem, że tak musi być - tylko że tak MOIM ZDANIEM musi być (przeczytaj moje wypowiedzi uważnie). Ale to Ty już kolejny raz (bo nie pierwszy raz dyskutujemy) zarzucasz innym agresję

Oo? A gdzie jeszcze dyskutowaliśmy, bo nie pamiętam? O ile dobrze pamiętam, agresję zarzucałem ludziom w wątku o opóźnieniu Mass Effecta. A przede wszystkim - czy niesłusznie?

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

i przedstawianie opinii jako fakt, podczas gdy sam tak postępujesz - to się nazywa hipokryzja.

Nie przedstawiam swoich opińji jako fakt - jeśli się przypatrzysz moim wypowiedziom na forum, to zauważysz, że bardzo często powtarzam "moim zdaniem", "uważam", "sądzę", "IMO" itd.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Oczywiście wiem, że odpowiesz na ten post.

No to trochę już mnie znasz.

Dnia 30.06.2008 o 18:36, Naars napisał:

Tym razem jednak nie zamierzam odpowiadać... Szkoda mi marnować czas i nerwy na tak niemerytoryczną i nic nie wnoszącą dyskusję.

Powiedz, co chciałeś wynieść z dyskusji o Duke''u - każdy powiedział swoje, Ty odbiłeś swoją piłkę i na dodatek ją ściąłeś i podkręciłeś.

Usunięty
Usunięty
30/06/2008 18:36

Eh, niestety mam problemy z takimi postanowieniami... ale to na pewno będzie ostatni post :)Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak ''opińja'' (omg), napisałeś to w dwóch postach. Jest ''opinia''. (wiem, to żałosne wytykać błędy ortograficzne, ale to aż razi)Po drugie, cięcie tekstu jest mile widziane, gdy nie tnie się go w taki sposób, że traci on swój sens, lub sprawia się, że tak pocięty tekst zaczyna wyglądać nielogicznie mimo, iż na początku tak nie wyglądał albo gdy tnąc tekst w taki sposób i wtrącając swoje komentarze weń ośmieszasz tego, kto to napisał. Dziwisz się, że nie chcę z Tobą dyskutować w taki sposób? Twój sposób odpowiedzi na moje posty jest moim zdaniem po prostu karygodny i niski - wiem, że uważasz inaczej, dlatego właśnie nie chcę z Tobą więcej dyskutować - bo ja sam nie zamierzam się takich żałosnych zagrywek chwytać i dać wolną rękę w interpretowaniu tekstu tym, którzy naszej dyskusji się ''przysłuchują'' - nawet, jeśli miałbym przez to wyjść gorzej.Po trzecie, Twoje teksty o skutkach i o sąsiadach SĄ niskich lotów i nie wiem, po co się upierasz, że takie zagrywki są dopuszczalne i mile widziane w dyskusji - bo nie są... jeno w polskiej polityce często widywane. Ośmieszają Twojego rozmówcę i wcale nie rozluźniają atmosfery, tylko zagęszczają. A Twój przykład, ze Spiętym, nijak ma się do tego, czego sam użyłeś - to jest tekst jak z basha, czyli IRCa lub innego typu komunikacji internetowej.Po czwarte, zapytałem siebie, miłośnika SW - Imperium nie jest najlepszą częścią sagi. Mi najbardziej odpowiada epizod VI i, uwaga, III, mimo ogromnej krytyki fanów i krytyków, którzy przywiązali się do starej trylogii i nowa dla nich jest po prostu gorsza z założenia. Mniejsza o to, to tylko moja opinia - fanem jestem, miłośnikiem jestem, krzywdzisz moje gusta wygłaszając swoje w taki sposób, że brzmią jak obiektywna prawda - takie sformułowania, jakich użyłeś, nie powinny mieć miejsca w dyskusji.Po piąte, nie przyjąłem postaci bojowej - tak, jak Tobie się wydaje, że przedstawiasz tylko swoje ''opińje'' i poglądy, ja przedstawiłem swoje. Nie powiedziałem, że tak musi być - tylko że tak MOIM ZDANIEM musi być (przeczytaj moje wypowiedzi uważnie). Ale to Ty już kolejny raz (bo nie pierwszy raz dyskutujemy) zarzucasz innym agresję i przedstawianie opinii jako fakt, podczas gdy sam tak postępujesz - to się nazywa hipokryzja.Oczywiście wiem, że odpowiesz na ten post. Tym razem jednak nie zamierzam odpowiadać... Szkoda mi marnować czas i nerwy na tak niemerytoryczną i nic nie wnoszącą dyskusję. Jak mówiłem, mam nadzieję, że nie będziesz już więcej mnie prowokował, bo ja już nie zamierzam - aby oszczędzić taniego show innym forumowiczom.




Trwa Wczytywanie