Na imprezie GeForce LAN 4, organizowanej w Alameda w Kalifornii, przedstawiciele największych firm związanych z "blaszakowym gejmingiem" (nVidia, Intel, Microsoft, Electronic Arts i Crytek) dyskutowali na temat problemów blaszaków jako platform do interaktywnej rozrywki.

Cóż uradziły mądre głowy? Nie jest za wesoło. Według danych firmy analitycznej NPD Group, wartość sprzedaży tytułów PeCetowych zmalała z 1,5 miliarda USD w 2001 do 970 milionów USD w roku ubiegłym. Główną winą za ten stan rzeczy obwinia się konieczność częstego ulepszania sprzętu, co wiąże się naturalnie z niemałymi wydatkami oraz, co oczywiste, rosnącą popularność konsol najnowszej generacji.
Zwłaszcza w obliczu napływu casuali, którzy są wyławiani przez Nintendo, PeCety nadal są kojarzone jako zbyt skomplikowane maszyny: "Coś musi być zrobione w tej sprawie, aby osoba kupująca PeCeta w Wal-Marcie też mogła być graczem" - powiedział Randy Stude z growego działu Intela.
Zabawne, Intel i nVidia nagle obudziły się z ręką w nocniku zdziwione, że ich ciągłe wypuszczanie niewiele lepszego sprzętu i narzucanie sporych cen spowodowały ucieczkę graczy w stronę konsol. Doprawdy, zabawne...