Pamięć flash przeżywa właśnie okres wielkiej popularności, ale wielu ludzi już dziś patrzy w przyszłość - w laboratoriach na całym świecie trwają prace nad technologiami, które mogłyby ją w przyszłości zastąpić. To, jakiemu rozwiązaniu się to uda, jest wciąż otwartą kwestią. Naukowcy z uniwersytetu amerykańskiego stanu Pensylwania postanowili dołożyć coś od siebie do listy potencjalnych nowych standardów, prezentując nowy typ pamięci PRAM. Jest on oparty na nanoprzewodach zdolnych samodzielnie, przy zmianach temperatury, "przełączać się" pomiędzy amorficzną (bezkształtną) a krystaliczną strukturą.

Niestety, na pierwsze masowo produkowane urządzenia, które będą używać tego typu pamięci - jeśli takowe w ogóle się pojawią - trzeba będzie poczekać od ośmiu do dziesięciu lat. Do tego czasu musi nam wystarczyć technologia flash, chyba że jakiś inny zespół naukowców ogłosi wcześniej gotowość do wyjścia na rynek innego, konkurencyjnego rozwiązania. Co zresztą wcale nie jest tak mało prawdopodobne.