Uboższe E3 jest lepsze

Zaitsev
2007/05/04 12:26

Alex Seropian, współtwórca i były prezes Bungie, cieszy się z kontrowersyjnego ruchu organizatorów E3. W wyniku ich decyzji, targi zostały "zmniejszone" i będą teraz mniej efektowne, za to lepiej mają służyć branży.

Decyzja organizatorów E3 o upakowaniu wystaw i nadaniu im bardziej profesjonalnego tonu zmartwiła wszystkich growych dziennikarzy, którzy byli wysyłani na nie w celu sporządzenia relacji. Odpustowa natura imprezy wabiła i nęciła głównie zwykłych graczy, a wystawców puszczała z torbami, gdyż wygrywały stoiska głośniejsze, z większą ilością hostess i bardziej kolorowe. Uboższe E3 jest lepsze

Jak stwierdził Seropian: "Muszę przyznać, że to duża ulga. Dla developera, E3 dawało mnóstwo frajdy i ekscytacji. Podczas E3 świat skupiał swoja uwagę na przemyśle rozrywki elektronicznej i jeżeli mogłeś się z czymś pokazać, to była to do tego świetna okazja. (...) Jednak często tak nie było i udział w imprezie zamieniał się w wymagającą dużych nakładów finansowych kampanię reklamową, która tak naprawdę niczemu nie służyła."

Strata jest niepowetowana, wszak numery pism komputerowych w letnim sezonie ogórkowym kupowało się właśnie dla relacji z E3 i fotek tzw. "booth girls"... Miejmy nadzieję, że Games Convention organizowane w Lipsku godnie przejmą pałeczkę po poprzedniku.

GramTV przedstawia:

Komentarze
21
Usunięty
Usunięty
05/05/2007 11:46

I gdzie ja teraz zobaczę "prawdziwą" Larę Croft??? :P

Usunięty
Usunięty
05/05/2007 11:27

Po tym porównaniu mogę powiedzieć że bardzo dobrze się stało że zmienili formułę E3Po co komu takie targi na których skąpią na ładne hostessy

Usunięty
Usunięty
04/05/2007 21:20

Widac zapominają, że te gry które prezentują, będą kupowac nie dziennikarze, tylko zwyczajni ludzie, więc oni również powinnie mieć dostęp do tego typu wystaw. Tym bardziej, że wiele osób nie kieruje się opiniami pism growych,, lecz znajmych, którzy grę widzieli i zdażyli już w nią zagrać. No ale ich sprawa, jeżeli to dalej będzie szło w tą stronę branża podupadnie i zostaną tylko ci którzy na pierwszym miejscu postawią klienta. Bo to nie garstka dziennikarzy, programistów i speców od reklamy kupuje często kilka milionów egzemplarzy gry, lecz zwykli zjadacze chleba i to oni powinni być w centrum uwagi.




Trwa Wczytywanie