Wszyscy pamiętamy chyba prezentację PlayStation 3 na E3 w 2005 roku. Jednym z mniej chlubnych tego powodów jest wygląd pada, jaki Sony przedstawiło wtedy światu - zebrał on wiele niepochlebnych opinii. Człowiek stojący za projektem wszystkich konsol PlayStation, Teiyu Goto, zdecydował się na wyjaśnienie całej historii z nim związanej. W niedawnym wywiadzie powiedział - „Prezes Kutaragi chciał zmiany wyglądu kontrolera. Szczerze mówiąc, odsunęliśmy na bok ergonomiczny aspekt projektu, skupiając się na jego wyglądzie. Chcieliśmy zaprezentować na targach model awangardowy, zaryzykować. Wiedzieliśmy, że może to się spotkać z krytycznymi reakcjami".
Zapytany o to, czy osobiście podobał mu się ten projekt, odpowiedział - „Wyglądał bardzo futurystycznie, ale wystarczyło go potrzymać w dłoniach, aby porównać go do Dual Shocka 2. Na świecie jest masa graczy, która jest przyzwyczajona do tego kontrolera. To jak z kierownicą samochodu, niełatwo jest zmienić stare nawyki".

Wszyscy wiemy, jak to się ostatecznie skończyło – projekt został porzucony, a Sony wróciło do sprawdzonego wzorca - „Czuliśmy potrzebę zmian, ale wiedzieliśmy również, że to dziedzictwo PlayStation – i ono okazało się silniejsze. Najmniejsza zmiana wyglądu kontrolera mogła zirytować graczy - ryzyko było jednak zbyt wielkie. Poza tym, PS3 jest wstecznie kompatybilna, więc ergonomia pada powinna pozostać znajomą podczas grania w tytuły z poprzednich generacji. Oczywiście bez potrzeby powrotu do używania kabli. Dlatego powróciliśmy do klasycznego, związanego z marką kształtu" – tym Goto kończy swoją wypowiedź.
...I tak powstał Sixaxis. Co prawda bez opcji wibracji, zamiast której zaimplementowano reagowanie pada na wychylenia, ale to już inna bajka. Ważne, że ostatecznie nie zmieniono wyglądu na siłę - jeśli coś jest dobre, to po co to zmieniać. Zapoczątkowana przez Dual Shocka linia padów dla wielu miłośników konsol jest najwygodniejszą, jaka istnieje i projektanci Sony powinni pomyśleć dwa razy, zanim wprowadzą do tego wzorca jakieś „rewolucyjne" zmiany.