Jak wynika z najnowszego raportu firmy DFC Intelligence, rosnąca popularność przenośnych platform do gier uczyni z nich w końcu główną część rynku elektronicznej rozrywki. Już w tym roku wartość sprzedaży handheldów i produkcji na nich przekroczyć ma sumę 10 miliardów dolarów. Później ma być dla tego rynku jeszcze lepiej. Jak bowiem przypuszczają analitycy, 4 najbliższe lata powinny wystarczyć na zdobycie przez handheldy przewagi nad platformami stacjonarnymi. Według tego scenariusza do 2011 roku właścicieli PSP i DS-a ma być więcej, niż posiadaczy Wii, PS3 i Xboksa 360 razem wziętych. Do tego wszystkiego, ich zdaniem DS może stać się najpopularniejszą konsolą w historii w ogóle.

Czy kiedyś, w dalekiej przyszłości, gracze w ogóle zapomną o telewizorach czy monitorach i będą się oddawać ulubionemu hobby wyłącznie na platformach przenośnych? Zapewne nie, a spełnienie się tego typu apokaliptycznych wizji jest pewnie równie prawdopodobne, jak możliwość opanowania rynku gier przez produkcje na komórki, których popularność rośnie przecież również w olbrzymim tempie. Ale tak czy inaczej - będą zmiany.