Przystawka do telewizora o nazwie Apple TV to jeden z najnowszych projektów firmy Steve'a Jobsa. Umożliwiać ma łatwe przesyłanie obrazu z komputera na telewizor (za pośrednictwem sieci WiFi), pozwalając na bezproblemowe i intuicyjne oglądanie na dużym obrazie chociażby filmów, zakupionych w sieciowym sklepie iTunes. Wygląda też na to, że Apple myśli o rozszerzeniu jej funkcjonalności, pozwalając na uruchamianie na niej prostych gier (podobnie jak od jakiegoś czasu na iPodach).
Na to przynajmniej wskazuje wypowiedź Grega Canessy, jeszcze do niedawna jednego z pracowników Microsoftu, odpowiedzialnych za system Xbox Live Arcade. Po przejściu do firmy PopCap, zajmującej się tworzeniem prostych, przystępnych gier na rozmaite urządzenia, wypowiedział on m.in. następujące słowa o swojej nowej pracy: "Będzie ona polegała na wzięciu znanych gier studia PopCap i zaadaptowaniu oraz przystosowaniu ich do rozmaitych nowych platform - dodaniu trybów multiplayer, nowych możliwości rozgrywki, rozdzielczości HD, dostosowaniu interfejsu i grafiki do możliwości Zune'a, iPoda, Apple TV, Nintendo DS-a, PSP.
Pozostaje tylko pytanie w jaki sposób obsługiwało będzie się gry na Apple TV za pomocą malutkiego pilota, służącego do sterowania urządzeniem... Ale, jeżeli wypowiedź Canessy rzeczywiście wskazuje na nieujawnione jeszcze plany Apple'a, to coś zapewne wymyślą. Tak czy inaczej Xboksowi 360 czy PlayStation 3 raczej nie zagrożą, ale przecież rynek graczy okazjonalnych to ciągle spory kawałek branżowego tortu...