Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego jesteśmy ustawicznie zalewani papką fantasy? Przecież komputer to ewidentny wytwór Hi-Tech, więc powinien być kojarzony raczej z SF. Naturalnie ukazują się czasem tytuły dziejące się gdzieś w dalszej lub bliższej przyszłości, ale poza FPS tak naprawdę nie ma tego zbyt dużo. Oczywiście z dużą regularnością możemy pograć w kolejne gry ze stajni Lucas Arts, ale jak dla mnie Gwiezdne Wojny nie wiele mają wspólnego z nurtem fantastyki naukowej. Cała ta moc za bardzo trąci mi magią, poza tym wojna między dobrem a złem… Z całą pewnością nie tego oczekuję od SF.
Pełen tekst znajdziecie tutaj