Plotkę rozpowszechnił magazyn NGC, który napisał, że po uruchomieniu gry Zelda: Twilight Princess na konsoli Revolution pojawi się opcja wykorzystania w sterowaniu pilota. Przedstawiciele Nintendo skomentowali tę informację stwierdzając, że są to wyłącznie spekulacje, a żadne nowe fakty na temat oczekiwanego tytułu nie były ostatnio przez firmę ujawniane.
Inną sprawą jest, że fanom serii trochę się już oczekiwanie na nową Zeldę dłuży (może stąd te plotki - czymś się w końcu muszą zająć). Aktualnie producent mówi tylko, że ukaże się ona "w tym roku", co jest - przyznacie - informacją trochę mało precyzyjną. A wracając jeszcze do samej plotki - tak naprawdę przedstawiciele Nintendo nie powiedzieli, że sterowania pilotem nie będzie. Także może jednak?
Ostatnio sieć obiegła plotka, że najnowsza gra z niezwykle cenionej serii Zelda, przeznaczona na konsolę GameCube, po uruchomieniu jej na wstecznie kompatybilnej Revolution wykorzystywała będzie możliwości kontrolera rewolucyjnej konsoli. I jak to często z plotkami bywa, okazała się nieprawdziwa - a zdementowało ją samo Nintendo.