13 lat temu, obok nowego filmu kultowej serii science fiction, zadebiutowała też gra. Dziś mało kto o niej pamięta — i chyba słusznie

Jakub Piwoński
2026/04/23 17:30
0
0

Ach, te gry na podstawie filmów.

Niedawno przypominaliśmy o rocznicy premiery filmu W ciemność. Star Trek. Okazuje się, że tego samego dnia zadebiutowała również gra Star Trek (2013), która miała rozszerzać wydarzenia znane z filmowego rebootu prowadzonego przez J.J. Abramsa. Projekt zapowiadał się ambitnie, ale szybko okazało się, że nie spełnił oczekiwań ani graczy, ani krytyków. Co jednocześnie wpisało się w niechlubny trend tworzenia niedopracowanych gier na podstawie znanych filmów.

Star Trek
Star Trek

Rocznica premiery gry Star Trek, która okazała się porażką

Za produkcję odpowiadało studio Digital Extremes, a wydawcą było Namco Bandai Games. Twórcy starali się powiązać grę bezpośrednio z filmowym uniwersum, dlatego akcję osadzono między pierwszym a drugim filmem z nowej serii. Gracze wcielali się w Kirka i Spocka, którym głosów użyczyli aktorzy filmowi – Chris Pine i Zachary Quinto. Fabuła skupiała się na konflikcie z rasą Gorn i misji ratunkowej, która szybko przeradzała się w walkę o przetrwanie.

Rozgrywka miała łączyć strzelankę z elementami współpracy, ponieważ można było grać zarówno Kirkiem, jak i Spockiem, wykorzystując ich różne umiejętności. W teorii miało to dodać głębi i urozmaicić zabawę, jednak w praktyce system ten nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

GramTV przedstawia:

Problemy pojawiły się już na starcie. Gra cierpiała na liczne błędy techniczne, w tym kłopoty z trybem kooperacji. Recenzenci zwracali uwagę na toporną animację, słabą jakość dialogów oraz powtarzalną, pozbawioną pomysłu rozgrywkę. Średnie oceny utrzymywały się na poziomie około 40 punktów na 100, co jasno pokazywało skalę rozczarowania. Krytycy podkreślali, że produkcja sprawia wrażenie niedokończonej i nie wykorzystuje potencjału marki.

Sprzedaż również nie była imponująca, a sama gra szybko zniknęła z radarów graczy. Co znamienne, nawet J.J. Abrams przyznał później, że był zawiedziony jej jakością i uważał, że mogła zaszkodzić odbiorowi filmu. Dziś gra Star Trek pozostaje raczej ciekawostką niż ważnym elementem historii serii. To przykład czasów, w których gry tworzone na podstawie filmów często pełniły głównie funkcję marketingowego dodatku, zamiast być pełnoprawnymi produkcjami. Wyjątki oczywiście się zdarzały, jak choćby GoldenEye 007, ale to zupełnie inna historia.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!