Ród smoka vs. Pierścienie Władzy – wielki pojedynek seriali. Który jest lepszy?

Radosław Krajewski
2022/10/25 19:00

Zwycięzca nie pozostawił żadnych wątpliwości, że jest obecnie numerem jeden wśród seriali fantasy.

Dobiegły już końca pierwsze sezonu Gry o Tron: Ród smoka oraz Władcy Pierścieni: Pierścienie Władzy. Ostatnie dziesięć tygodni było bardzo intensywne dla fanów gatunku fantasy, którzy w tym samym czasie otrzymali dwie wyczekiwane produkcje. Zarówno HBO, jak i Amazon nie bali się wzajemnej konkurencji, licząc na to, że widzowie zdołają rozdzielić czas na obie produkcje. Jednak dzięki zbliżonej premierze mamy okazję bezpośrednio porównać dwa najdroższe seriale w historii, wybierając wielkiego zwycięzcę tego pojedynku.

Ród smoka vs. Pierścienie Władzy – wielki pojedynek seriali. Który jest lepszy?

Produkcje porównaliśmy pod kątem zarówno samej fabuły, prowadzenia historii, bohaterów, czy aspektów technicznych, jak kostiumy, efekty specjalne, a takżę doceniając lub krytykując pracę showrunnerów i reszty twórców. W każdej kategorii serial mógł otrzymać maksymalnie dziesięć punktów. W podsumowaniu znajdziecie informacje, który serial zdobył największą liczbę punktów i z jaką różnicą punktową pokonał swojego rywala. Zacznijmy więc Taniec Smoków, tudzież wielki wybuch Góry Przeznaczenia.

Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy kontra Gra o Tron: Ród smoka – wielkie starcie seriali fantasy

Czołówka

Zacznijmy od nietypowej, ale ważnej kwestii, czyli czołówki seriali. Obecnie niewiele produkcji może poszczycić się własną pełną czołówką, ale zarówno Amazon, jak i HBO zadbało, aby każdy odcinek ich produkcji mógł zaszczycić widzów odpowiednim otwarciem. Ród smoka miał trochę ułatwione zadanie, gdyż wystarczyło, aby twórcy na nowo wymyślili czołówkę Gry o Tron i to właśnie uczynili. Aby zachować spójność uniwersum, pozostawili nawet ten sam utwór muzyczny, który doskonale znany jest fanom głównego serialu. Klimatyczna czołówka doskonale wprowadza widza w atmosferę serialu i w graficzny sposób pokazuje, z czym będzie miał do czynienia. Nie brakuje więc najważniejszych rodowych symboli Targaryenów i wielu litrów krwi.

Z kolei Pierścienie Władzy raczą nas mało imponującą, ale bardzo estetyczną czołówką, do której jednak nie chce się wracać po jednokrotnym obejrzeniu. Twórcy również przedstawiają różne symbole, za pomocą ruchomych, wręcz żywych ziaren czegoś przypominającego piasek, który formuje się w najróżniejsze kształty. Jak na serial za 465 milionów dolarów, to oczekiwałoby się coś lepszego.

  • Ród smoka – 8 punktów
  • Pierścienie Władzy – 3 punkty

Historia

W Rodzie smoka otrzymujemy kolejną historię krwawej walki o Żelazny Tron, toczącą się na niecałe dwieście lat przed wydarzeniami znanymi z Gry o Tron. Z tą różnicą, że o władzę walczą trzy rody, które nie cofną się przed niczym, aby zdobyć lub utrzymać panowanie nad światem. To istna Sukcesja w klimatach fantasy, gdzie nie ma prostego podziału na dobro i zło. Co najważniejsze, rozgrywka tocząca się w zamkowych komnatach jest na tyle wciągająca, że nie ma mowy nawet o chwili nudy, a opowieść emocjonuje z każdym kolejnym odcinkiem, aż do wielkiego finału.

Historia, Ród smoka vs. Pierścienie Władzy – wielki pojedynek seriali. Który jest lepszy?

GramTV przedstawia:

Pierścienie Władzy rozpoczynają się naprawdę dobrze, ale w przypadku tego serialu, jakość samej historii i ciekawość z jej śledzenia wyłącznie opada z odcinka na odcinek. Władca Pierścieni od Amazona nie potrafi zainteresować fabułą, która skupia się na walce dobrych mocy ze złymi, sprowadzając całość do doskonale znanego schematu. I nie ma w tym nic złego, w końcu Peter Jackson pokazał, jak odpowiednio to zrobić. Niestety Pierścienie Władzy wyraźnie gubią się w łączeniu twórczości Tolkiena z najczęściej nieudanymi pomysłami showrunnerów.

  • Ród smoka – 9 punktów
  • Pierścienie Władzy – 4 punkty

Narracja

Oba seriale mają z narracją pewne problemy, choć zgoła inne. W Rodzie smoka trudno zaakceptować chaos spowodowany licznymi przeskokami czasowymi. Powieść George’a R.R. Martina została napisana w formie kroniki, przez co twórcy chcąc wiernie trzymać się materiału źródłowego, musieli zaryzykować i liczyć, że widzowie szybko przyzwyczają się do nowych aktorów grających starsze postacie. Wyszło to z mieszanym skutkiem. Niemniej samo prowadzenie historii w Rodzie smoka wyszło kapitalnie, szczególnie gdy większą część opowieści poznajemy w długich, ale ekscytujących dialogach.

Pierścienie Władzy musiały rozdzielić swoją historię na kilka odrębnych wątków, które przez większą część sezonu ze sobą się nie łączyły. Gdy poszczególne wątki miały potencjał, jak chociażby ten z Adarem, czy Elrondem i Durinem IV, tak serial bez niektórych mógłby się obyć, jak np. Harfootów, czy skracając czas poświęcony konkretnemu wątkowi, jak powinni to uczynić w przypadku Galadrieli, aby inne mogły odpowiednio wybrzmieć. Największym jednak problemem okazały się liczne głupoty i nielogiczności, które psują odbiór i tak już mało angażującej fabuły. Oczywiście Ród smoka też nie jest od nich wolny, ale twórcy serialu HBO ograniczyli ich liczbę do minimum, gdzie Władca Pierścieni Amazona raczy widza kilkoma poważnymi błędami w każdym odcinku.

  • Ród smoka – 7 punktów
  • Pierścienie Władzy – 3 punkty

Bohaterowie

Nie ma w Rodzie smoka postaci wśród pierwszoplanowych bohaterów, jak i istotniejszych drugoplanowych, która nie wywoływałaby emocji swoim postępowaniem. Już sam król Viserys jest na tyle dobrze napisany, że w pojedynkę pokonuje wszystkie postacie z Pierścieni Władzy. A przecież w prequelu Gry o Tron mamy jeszcze Rhaenyrę, Alicent Hightower, Corlysa Velaryona, Daemon, Otto Hightowera i wielu innych, na czele z młodymi spadkobiercami tronu, którzy wcale nie ustępują swoim starszym krewnym. W Rodzie smoka nie ma ani jednej słabej, niepasującej lub niepotrzebnej postaci, której pojawienie się na ekranie wywoływałoby znużenie lub irytację.

Bohaterowie, Ród smoka vs. Pierścienie Władzy – wielki pojedynek seriali. Który jest lepszy?

Inaczej wygląda to w przypadku Pierścieni Władzy, gdzie już sama Galadriela powoduje, że chce się sięgnąć po pilot i wyłączyć telewizor. Niestety showrunnerzy nie potrafili napisać głębokich psychologicznie postaci, stawiając na ilość, zamiast na jakość. Ale w Rodzie smoka też jest mnóstwo postaci, a jednak tam trudno się do czegokolwiek przyczepić. Pierścienie Władzy również mają kilka wartych uwagi bohaterów, na czele z Durinem IV, Elrondem, Adarem, Sauronem, czy nawet Nori, ale każdemu z nich czegoś brakuje, aby można się było z nimi zżyć i do końca polubić. Zresztą już sama przemiana Halbranda w Saurona powinna powodować sporo emocji, ale twórcy nie potrafili odpowiednio przygotować wielkiego ujawnienia prawdziwej tożsamości postaci, co jedynie udowadnia, że nie poradzili sobie odpowiednio z poprowadzeniem swoich bohaterów.

  • Ród smoka – 10 punktów
  • Pierścienie Władzy – 4 punkty
Komentarze
4
dariuszp
Gramowicz
26/10/2022 10:35

To nie był pojedynek. To była masakra.

Budżet nie ma znaczenia jeżeli nie ma się ludzi z talentem którzy potrafią ten budżet wykorzystać.

Dodatkowo widać że twórcy pierścieni władzy wsadzili ten budżet w CGI.

Ale dobre CGI nie jest w stanie uratować kiepskiego scenariusza. Mogli zamiast tego zainwestować w lepszych scenarzystów i dyrektorów.

Headbangerr
Gramowicz
25/10/2022 22:09

"Wielki pojedynek"? Porównywać te dwa seriale, to jak porównać "Miłość w Zakopanem" Sławomira z "Edin in Ashes" od Shylmagoghnar.

Spar1988
Gramowicz
25/10/2022 20:47

Te efekty we władcy, niby super , wszystko na najwyższym poziomie ale to coś jak robisz zdjęcie jakimś super telefonem i widzisz że AI podrasowała je aż za bardzo i świecą się jak psu jajca.