Kultowe przygodówki, które powinny wrócić – 10 klasyków, dla których nadal jest miejsce

Mateusz Mucharzewski
2026/05/30 10:00
3
1

Branża gier wideo dała nam wiele kultowych przygodówek, głównie point & click. Gatunkowi na pewno przyda się kolejna szansa i powrót jego największych dzieł.

Kultowe przygodówki, które powinny wrócić – 10 klasyków, dla których nadal jest miejsce

Na rynku jest wcale nie młode pokolenie graczy, które nie doświadczyło wielkiej popularności przygodówek – tych klasycznych, głównie point & click. Najlepsze czasy tego gatunku dawno przeminęły, co nie oznacza, że jest on martwy. Wręcz przeciwnie, uważam że kilka z nich mogłoby wrócić w jakiejś formie. Takiej, która połączy ich największe atuty ze współczesnymi rozwiązaniami.

Poniżej znajdziecie kilka świetnych, moim zdaniem, kandydatów na kolejną szansę. Niektóre z tych gier mogłyby otrzymać remake, inne reboot czy kontynuację. Czasami może to być nawet porządny remaster, który niskim kosztem przywróci grę do życia. Opcji jest wiele. Kto wie, może któryś z tych klasyków kiedyś wróci do łask?

10. Discworld – Klasyk od Terrego Pratchetta

O tym, że gracze nadal chcą zagrać w Discworld, świadczy między innymi Dreamlista GOG-a, na której ta przygodówka okupuje jedną z topowych pozycji. Trudno się dziwić – w końcu to egranizacja kultowego Świata Dysku Terrego Pratchetta. Wydana przez Psygnosis przygodówka świetnie oddawała klimat świata wykreowanego przez znanego pisarza, oferując ciekawą, pełną humoru historię. Pojawiła się nawet wersja konsolowa. Wracając do GOG-a, wydaje się, że to jest dobry dowód na to, że gracze nadal pamiętają Discworld i chcą powrotu nie tylko tej gry, ale też samego świata wykreowanego przez nieodżałowanego Pratchetta.

10. Discworld – Klasyk od Terrego Pratchetta, Kultowe przygodówki, które powinny wrócić – 10 klasyków, dla których nadal jest miejsce

9. King's Quest – Opowieści z królestwa

Mniej więcej dekadę temu Activision zdecydowało się na reaktywowanie Sierry, a wraz z nią kilku starych marek. Szansę na nowe życie dostał między innymi King’s Quest. Szkoda, że tej baśniowej historii o pewnej rodzinie królewskiej zabrakło większej widoczności, bo była to udana gra z ciekawymi pomysłami i klimatem. Niestety Activision dosyć szybko uznało, że dla Sierry jednak nie ma miejsca na rynku i cała inicjatywa trafiła do kosza. Dla branży to spora strata, bo to jednak istotny element dziedzictwa elektronicznej rozrywki. King’s Quest bez wątpienia nie jest najważniejszym IP jakie opiszę w tym tekście, ale na pewno dobrze by było, aby jeszcze wróciło w jakiejś formie.

9. King's Quest – Opowieści z królestwa, Kultowe przygodówki, które powinny wrócić – 10 klasyków, dla których nadal jest miejsce

8. Broken Sword – Prawnik i dziennikarka na tropie zbrodni

Broken Sword to jedna z najważniejszych i najdłużej rozwijanych serii gier przygodowych. Zapoczątkowana przez Charlesa Cecila jeszcze w latach 90., wytrwała aż do 2014 roku i premiery piątki. Fani cyklu na pewno zwrócą uwagę, że jakiś czas temu zapowiedziana została kolejna gra z serii o podtytule Parzival's Stone. Patrząc jednak na screeny można odnieść wrażenie, że Broken Sword zasługuje na znacznie więcej. Jestem też przekonany, że takie przygodówki powinny wrócić nie jako klasyczny point & click, a coś bardziej nowoczesnego, co połączy znanych bohaterów i kryminalną historię z nowoczesną rozgrywką.

8. Broken Sword – Prawnik i dziennikarka na tropie zbrodni, Kultowe przygodówki, które powinny wrócić – 10 klasyków, dla których nadal jest miejsce

GramTV przedstawia:

Komentarze
3
wolff01
Gramowicz
Ostatni poniedziałek

Heh, akurat gra taka jak Larry byłaby bardzo niebezpieczna w dzisiejszych czasach ze względu na jej seksizm.

MisticGohan_MODED
Gramowicz
Ostatni niedziela

Blade Runner dostanie nową grę.

Crask
Gramowicz
30/05/2026 12:20

Będzie długo.

Artykuł fajny i z listą nawet się zgadzam. Chciałbym jednak zaznaczyć, że remake, remastery i reedycje w przypadku znacznej części gier z artykułu są moim zdaniem nie do końca konieczne. Przygodówki FMV i wczesne 3D zestarzały się dość kiepsko, ale 2D trzymają się dobrze i czasem prezentują się wręcz lepiej od wersji odświeżonych (Curse of the Monkey Island wygląda np. przyjemniej dla oka niż remake Monkey Island). Tutaj wystarczy przekonać nowe pokolenie graczy, żeby dało tym grom szansę.

Dodam ciekawostkę: ukochaną przygodówką mojego dzieciństwa było Goblins 3 na Amidze. Interesowały mnie oczywiście też dwie wcześniejsze części, ale żaden kumpel nie miał, a w sklepach chyba nawet nie było (w tamtych czasach mało co u nas wychodziło). W 2024 odświeżyłem sobie tę grę i przy okazji dowiedziałem się, że Pierre Gilhodes zrobił kickstartera dla piątej części cyklu, grę wydał i właśnie ruszył ze zbiórką na szóstkę. Oczywiście dołączyłem do wspierających i kupiłem tę część która była już dostępna. Technicznie gry nieco kuleją, ale poza tym wszystko jak dawniej. Zabawne, bardzo fajnie rysowane, tylko dostosowane do współczesnych standardów. Polecam gorąco. Część piąta (podobnie jak chyba czwarta) to sequel pierwszej części, szóstka drugiej, liczę więc na siódemkę i kolejne przygody Blounta.

Teraz o samej liście:

10. Mi do szczęścia wystarczy wydanie tego na GOG, bo pudełkowe chodzą za chore pieniądze. Mam tylko Discworld Noir, które jest absolutnym majstersztykiem, mimo że sam Terry przy nim nie pracował. Tylko Vimesa tam popsuli.

9. +1. Kiedyś muszę zagrać w tę nową wersję.

8. Ta seria akurat wydaje się być najbardziej żywą z listy. Parzival's Stone, remake pierwszej i drugiej części. Liczę, że zrobią też odświeżoną wersję trzeciej, która z całego cyklu mi najmniej leży.

7. Nie jestem w stanie przekonać się do nowej części. Może lepiej dać Małpiej Wyspie spokój?

6. Ja bym chętnie zobaczył remake drugiej i trzeciej części. Próbuję z dwójką, ale jakoś mi nie idzie. Wczesne przygodówki FMV są dosyć toporne.

5. Tego bym nie ruszał. Można teraz dodać napisy za pomocą SCUMMVM, więc jakiekolwiek dalsze poprawki mogą więcej popsuć niż naprawić.

4. Podobnie. Ciężko by tu było coś naprawić, tak żeby czegoś nie popsuć. Nawet podniesienie rozdzielczości i retusz grafiki mógłby popsuć unikalny klimat tej gry. Jedynie sterowanie mogłoby zostać usprawnione. Schody w tej grze bardziej przerażają niż widma i potwory.

3. Dzisiaj chyba było by ciężko. Amerykańska policja ma od dłuższego czasu bardzo złą prasę.

2. NIE. NIE. NIE i jeszcze raz NIE! Jakkolwiek smuci mnie to bardzo, w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na humor z klasycznego Larry'ego. Który był czasem dość niskich lotów, ale do mnie trafiał. Też nie latam zbyt wysoko. Dostaliśmy tę nową serię parę lat temu. W Wet Dreams Don't Dry grałem, nawet przeszedłem i mam wrażenie, że to była gra stworzona przez ludzi, którzy byli tak bardzo zniesmaczeni humorem z Larry'ego, że postanowili zrobić to na modłę dzisiejszych standardów. Niestety popsuli już na etapie designu. Klasyczny Larry to mały, gruby troll z wielkim nosem, który dokonuje cudów, żeby podrywać piękności w stylu hollywoodzkim. Ten nowy (jak widać na załączonym przez autora zrzucie ekranu) to przeciętny koleś (tylko ubrany nie na czasie), który podrywa przeciętne laski. Przykro mi to mówić, ale żadna z dziewczyn w tej grze nie wygląda na taką, którą "prawdziwy" Larry by próbował poderwać. W efekcie główny żart cyklu znika. Reszta żartów w grze też jest jakaś taka bez ikry, widać, że nowi twórcy bardzo się starają nikogo (poza Trumpem) obrazić. To nie jest zła gra i gdyby był to spadkobierca duchowy, a nie sequel, nawet bym ją polecał. Niestety (chyba że ktoś nie aprobował rubaszności klasyków) Larry'ego na miarę siódemki już się zrobić raczej nie da. Zdecydowanie lepiej zrobić coś nowego.

1. Absolutnie.

Czego mi brakuje na liście? Jakiejś gry FMV. Dało się zrobić całkeim sensowny sequel przygoód Texa Murphy'ego, może dało by się zrobić trzecią Phantasmagorię, albo coś w stylu Black Dahlia? "Interaktywne filmy" okazały się wprawdzie ślepym zaułkiem ewolucji gier, ale miały swój niepowtarzalny klimat który z pewnością dało by się dzisiaj odtworzyć.




Trwa Wczytywanie