Zrobienie dobrej kontynuacji to duży sukces. Stworzenie kilku udanych gier z jednej serii z rzędu to jeszcze większe osiągnięcie. Uważam jednak, że największym wyzwaniem jest całkowite odwrócenie losów jakiegoś IP – na przykład kiedy traci ono na znaczeniu. Czasami robi to reboot, remake albo nowa gra, która dokonuje istotnych zmian w mechanice.
Poniżej znajdziecie zestawienie 10 gier – głównie współczesnych, choć znajdą się też klasyki, które odmieniły losy swoich serii. Niektóre zbudowały ich potęgę, inne uchroniły przed upadkiem albo zapomnieniem. Każda z tych historii jest warta zapamiętania i celebrowania. To bez wątpienia jedne z najważniejszych gier w historii branży elektronicznej rozrywki.
10. Tomb Raider – Lara Croft zainspirowana Nathanem Drake'iem
To spokojnie mogło być znacznie wyższe miejsce na liście. Reboot serii Tomb Raider otworzył zupełnie nowy rozdział w historii serii. Zmiany były jednak konieczne, bo miejsce, do tej pory zajmowane przez produkcję Crystal Dynamics, przejęło Uncharted. Nowe wcielenie Lary Croft musiało więc połączyć dziedzictwo marki (głównie rozbudowane sekcje zręcznościowe) z nowymi standardami gatunku action adventure. Efekt okazał się bardzo dobry, mimo że nie udało się zdobyć takiego uznania co Uncharted. Chociaż po trzech grach seria przeszła do defensywy, wiele wskazuje na to, że jej reboot odciśnie piętno na dwóch kolejnych grach, które obecnie powstają.
9. The Legend of Zelda: Breath of the Wild – Nintendo uczy jak robić otwarty świat
The Legend of Zelda zawsze był ważną marką dla Nintendo – może nigdy nie tak bardzo jak Mario, ale wizerunkowo i sprzedażowo przygody Linka spełniały oczekiwania. Potrzeba było jednak premiery Breath of the Wild, aby ta seria osiągnęła szczyt swojego potencjału. Ta gra, wizytówka Switcha, zredefiniowała oblicze cyklu, stawiając największy nacisk na otwarty świat, swobodę rozgrywki i gameplay mocno oparty na fizyce. Efekty okazały się wspaniałe – dzisiaj The Legend of Zelda to wizerunkowo może jeszcze istotniejsza seria dla Nintendo niż Mario.
8. Doom – Demoniczne połączenie klasyki z nowoczesnością
Był moment, w którym serie kultowego id Software przestały ekscytować. Wolfenstein i Quake były już zapomniane, Rage nie zrobił odpowiedniej kariery, a Doom po eksperymentalnej trójce wyszedł z mody. Wtedy teksański deweloper stworzył reboot, który drastycznie zmienił sytuację. Jego nowa wizja sprawnie łączy to co w klasycznych seriach najważniejsze z nowoczesnymi rozwiązaniami. To wysokobudżetowy boomer shooter, który oferuje niespotykaną w innych strzelankach dynamikę. Dzięki temu Doom na nowo wrócił do mainstreamu i nadal wyznacza trendy w gatunku. Warto dodać, że podobnie możemy mówić o reboocie Wolfensteina od Machine Games, który również przywrócił to IP do życia.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!