Remake Assassin’s Creed: Black Flag ograny? Jeśli tak, ale chcecie pozostać w klimacie Resynced, to mamy dla was kilka gier, filmów, seriali i książek, z którymi warto zapoznać się po premierze hitu Ubisoftu.
Tak, tak - hitu, bo co by nie mówić o Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, gra nie tylko zbiera bardzo pozytywne opinie wśród graczy i recenzentów, ale na dodatek sprzedaje się na tyle dobrze, że Ubisoft sądzi, iż to właśnie rimejki mogą okazać się bardziej opłacalne w produkcji aniżeli zupełnie nowe gry. Wracając jednak do meritum - Assassin’s Creed: Black Flag Resynced to nie jedyna gra z serii, która oferuje możliwość rozgrywania morskich bitew. Ale nie wszyscy szukają produkcji umożliwiających żeglowanie choćby po Karaibach.
W związku z powyższym jestem przekonany, że w naszym zestawieniu każdy znajdzie coś dla siebie. Muszę jednak przyznać, że wybór nie był łatwy, bo gier w pirackich klimatach jest naprawdę sporo. Ostatecznie postawiłem na mieszankę mniej lub bardziej podobnych tytułów do Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, dzięki czemu lista prezentuje się odpowiednio różnorodnie. O jakiejkolwiek monotonii nie może być mowy, choć ostatnia pozycja w zestawieniu będzie dla wielu być może - przynajmniej na początku - niemałym zaskoczeniem.
Sea of Thieves – dla tych, którzy od zawsze marzyli, by zostać piratami
Co prawda Assassin’s Creed: Black Flag Resynced to gra oferująca wyłącznie tryb dla pojedynczego gracza (autorzy nie przenieśli do remake’u znanego z pierwowzoru multiplayera), polecajki rozpoczynamy od przygodowej gry akcji skupiającej się właśnie na rozgrywce wieloosobowej. Sea of Thieves z 2018 roku to produkcja ze wszech miar godna polecenia, zwłaszcza że twórcy ze studia Rare od premiery sukcesywnie ją aktualizują i rozbudowują. To idealna propozycja dla tych, którzy nie chcą tylko wykonywać jednej misji po drugiej, ale liczą na w pełni otwarty świat, swobodną eksplorację, a także możliwość zabawy we własnym tempie. Choć nie zawsze to jest możliwe, wszak esencję gry stanowią wyprawy z udziałem innych graczy. Nie musimy się jednak do nich ograniczać, bo tytuł zapewnia także szereg innych atrakcji.
Dlaczego warto:
pirackie klimaty
ciągle rozbudowywana o nowe funkcje
swobodna rozgrywka lub ekspedycje z innymi graczami
Assassin's Creed Rogue i Assassin’s Creed III – bitew morskich nigdy dość, nawet bez piratów
Czasem w tego typu zestawieniach musi znaleźć się miejsce na gry, które jako pierwsze przychodzą do głowy jeśli szukamy tytułów w klimacie produkcji będącej bohaterem niniejszego tekstu. Dlatego też postanowiłem w jednym miejscu umieścić Assassin’s Creed Rogue oraz Assassin’s Creed III. Tym bardziej, że zarówno jedna, jak i druga odsłona kultowej serii, doczekała się w swoim czasie remastera. Na remake’i nie ma co liczyć, ale trzeba pamiętać, że w istocie Assassin’s Creed: Black Flag Resynced to pierwszy taki projekt w historii Ubisoftu. Jeśli chodzi o Rogue i “trójkę” to obie gry spodobają się osobom, które nade wszystko cenią sobie bitwy morskie. Warto pamiętać, że Assassin’s Creed Rogue był ostatnią częścią serii, która ukazała się na Xbox 360 i PlayStation 3 (w tytuł zagramy także na PC), a z kolei Assassin’s Creed IV: Black Flag pierwszą dedykowaną konsolom, wówczas, nowej generacji - Xbox One i PlayStation 4.
Pillars of Eternity II: Deadfire – ta sama atmosfera, ale znacznie głębsza i bardziej skomplikowana rozgrywka
Zaraz… Jak to Pillars of Eternity II: Deadfire? Ano i owszem, tak to. Jeśli chcecie pozostać w klimacie Assassin’s Creed: Black Flag Resynced to to niedocenione dzieło Obsidianu, o ile lubicie rzecz jasna izometryczne RPG-i, jest w sam raz dla was. Możecie spodziewać się rozbudowanej fabuły, klimatycznych lokacji, wielu decyzji do podjęcia mających oczywiście wpływ na przebieg historii, a także rozwiązań, które obecne są także w produkcji Ubisoftu - Pillars of Eternity II: Deadfire oferuje bowiem między innymi funkcję zarządzania zasobami na statku, członkami załogi i - wreszcie - zwiedzania świata także drogą morską. Nie brakuje ponadto toczących się poza lądem walk z przeciwnikami i abordaży, które jednak ze względu na zupełnie inny gatunek nie są tak dynamiczne i efektowne, jak w Assassin’s Creed: Black Flag Resynced.
Skull and Bones – wiem, co sobie myślicie, ale jeśli chcecie zostać w klimacie Black Flag…
Pierwsza w historii gra AAAA od Ubisoftu… Złośliwości na bok, bo po pierwsze Skull and Bones przeszło długą drogę od premiery. Nadal nie jest to idealna produkcja, niemniej - po drugie - można ją wyrwać w naprawdę śmiesznie niskiej cenie, więc jeśli nie macie dość pływania po morzu, zbierania zasobów i niszczenia innych statków, to niewykluczone że - o ile przymkniecie oko na wciąż obecne liczne uproszczenia i niedociągnięcia - to ten tytuł pozwoli wam pozostać w klimacie Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Aha - bez obaw, bo w Skull and Bones, mimo faktu że całość nastawiona jest na zabawę sieciową, bez problemu da się pograć również solo. Jeśli jednak chcemy, możemy współpracować z innymi graczami, poza tym dostępny jest również tryb PvP.
W gram.pl od 2008 roku, w giereczkowie od 2002. Redaktor, recenzent. Podobno dużo gra w Soulsy, choć sam twierdzi, że to nieprawda. To znaczy gra, ale nie aż tak dużo.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!