Kolejna jesień, kolejny Football Manager, który robi wszystko, by naprawić błędy sprzed roku. Czy z powodzeniem? Miałem okazję się o tym przekonać, testując grę przez ostatni tydzień - Football Manager 27 to gra zdecydowanie lepsza od poprzedniczki, ale
To była taka gra, jak Football Manager 26? Niestety tak…
Co prawda to recenzja gry Football Manager 27, ale w kontekście najnowszej odsłony trzeba powiedzieć wiele o tym, co takiego Sports Interactive zaoferowało graczom w Football Managerze 26, że ten ostatecznie okazał się pierwszą w historii częścią serii, która - delikatnie rzecz ujmując - nie przypadła fanom do gustu. Warto zatem przypomnieć, że po wydaniu Football Managera 24 autorzy zajęli się przesiadką na silnik Unity, co w konsekwencji doprowadziło do anulowania Football Managera 25 (na migrację autorzy potrzebowali znacznie więcej czasu), więc po raz pierwszy w historii na nową grę musieliśmy czekać aż dwa lata. Po tym czasie otrzymaliśmy produkt, który okazał się zwyczajnie rozczarowujący za sprawą przeprojektowanego interfejs użytkownika opartego na kafelkach.
Football Manager 27
Szybciej, lepiej, płynniej… I mniej kafelków, znacznie mniej…
Ciężko stwierdzić, dlaczego Sports Interactive, projektując Football Managera 26 uznało, że to właśnie kafelki są tym, czego potrzebują gracze. Na szczęście przy okazji Football Managera 27 twórcy wsłuchali się w opinie członków społeczności. Co prawda z kafelków nie zrezygnowano całkowicie (choć w moim odczuciu Sports Interactive powinno o tym pomyśleć), niemniej jest ich znacznie mniej niż w ubiegłorocznej odsłonie i nie służą one do nawigowania, ale do wyświetlania informacji. Nie doświadczamy więc sytuacji, w których kafelki sprawiłyby, że rozgrywka zostaje spowolniona koniecznością przebijania się przez zbędne opcje czy ekrany. Można również zapomnieć o wyskakujących okienkach. To sprawia, że w FM-a 27 gra się o niebo lepiej. Szybciej i bardziej komfortowo.
Oczywiście trudno to wszystko dostrzec na samym początku zabawy, bo na pierwszy rzut oka Football Manager 27 do złudzenia przypomina nieudanego poprzednika. W praktyce jednak bardzo szybko okazuje się, że przestajemy walczyć z grą, a możemy skupić się na czystej rozrywce, a więc prowadzeniu wybranego przez siebie zespołu (lub także reprezentacji narodowej - opcja ta pojawia się bowiem w recenzowanym tytule, zabrakło jej na premierę Football Managera 26, jak i wielu innych funkcji, o których wspomnę później) do upragnionych zwycięstw. Football Manager 27 to znacznie mniej przeklikiwania się przez ekrany tylko po to, by dotrzeć do potrzebnych opcji - teraz wszystko mamy wręcz na wyciągnięcie ręki. Możemy skupić się na opracowywaniu taktyki i innych elementach zamiast próbować zgadnąć czy też znaleźć funkcje, których aktualnie potrzebujemy, by wdrożyć swój plan działania.
Football Manager 27
Grając w poprzednią odsłonę cyklu już sama lista zakładek widoczna w górnej części ekranu mogła przyprawiać o zawrót głowy, dlatego też w Football Managerze 27 zmieniono ich nazwy na: Portal, Kadra, Taktyka, Rekrutacja, Trening i Klub. Proste? Proste. Od razu wszystko wiadomo. W końcu to wszystko ma sens. Nie musimy zgadywać na początku, gdzie co jest - nazwa zakładki mówi bowiem sama za siebie. Dodatkowo każda zakładka może przenosić nas do innego ekranu startowego - przykładowo, klikając na Portal, domyślnie aktywuje się widok ogólny, lecz w opcjach bez problemu zmienimy to tak, byśmy od razu przechodzili do wiadomości. Oprócz tego nie można zapomnieć, że wyświetlane kafelki też można dostosowywać, tak samo jak zakładki.
Football Manager 27 to także mniej klikania podczas czytania wiadomości. Graczom, którzy na przykład rozpoczną swoją przygodę z tym menedżerem piłkarskim będzie trudno w to uwierzyć, ale wcześniej po kliknięciu na wiadomość znajdował się w niej odnośnik do kolejnego ekranu. Dopiero w tej części, po zmianach, wiadomość od razu zawiera… treść. Dodatkowo na uwagę zasługuje fakt, że poszczególne wiadomości mają swoje oznaczenia kolorystyczne, co ułatwia odnajdywanie informacji potrzebnych w danej chwili, np. tych związanych z transferami czy sprawami klubowymi.
Football Manager 27
Graj jak chcesz - pełna dowolność niemal w każdym aspekcie
Jeśli miałbym określić Football Managera 27 jednym krótkim sformułowaniem, to powiedziałbym, że w tym roku autorzy robią wszystko, byśmy mogli dostosować sposób działania gry do własnych preferencji. Już na starcie proponują nową opcję umożliwiającą określenie tempa rozgrywki, a tym samym częstotliwości aktualizacji pojawiających się na ekranie. Warto napisać o tym szerzej, bo otrzymujemy następujące warianty: uproszczony (mniej przerw w przetwarzaniu, by przyspieszyć upływ czasu), zrównoważony (regularne przerwy w przetwarzaniu, by być na bieżąco bez spowalniania postępów), kompleksowy (częstsze przerwy w przetwarzaniu, by przekazywać informacje na bieżąco) i niestandardowy, pozwalający na zmodyfikowanie poszczególnych parametrów według potrzeb.
Football Manager 27 to również sporo nowych opcji w zakresie dostosowywania sposobu wyświetlania interfejsu w zależności od rozdzielczości i proporcji ekranu użytkownika. Dzięki temu możemy zobaczyć na naszym wyświetlaczu mniej lub więcej informacji; zresztą, o liczbie tabelek zadecydujemy poniekąd sami, korzystając z odpowiedniej opcji dostępnej z poziomu menu ustawień. W opcjach zmienimy także rozmiar wyświetlanych informacji, pojawia się również funkcja skalowania tekstu, co jest niezwykle przydatne choćby na ekranach 4K. Tak czy inaczej - koniec z pustymi przestrzeniami na większych monitorach. Co prawda pojawiają się sytuacje, w których gra nie wie, czym wypełnić niektóre fragmenty ekranu, to jednak takich momentów jest znacznie mniej aniżeli w Football Managerze 26. Sporadycznie także tekst wyjeżdża za ramkę lub styka się z nią bezpośrednio, co samej zabawy nie utrudnia, ale zwyczajnie wygląda to po prostu nieestetycznie.
Football Manager 27
Taktyka ma większe znaczenie w FM 27
Tym razem, za sprawą nowej zakładki efektywność taktyczna, praca nad tym elementem w Football Managerze 27 staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Nie wystarczy bowiem opracować taktyki i korzystać z niej podczas meczów, by nasi podopieczni nauczyli się tego, jak mają grać. Jako że efektywność taktyczna dzieli się na znajomość taktyki, umiejętności zawodnika, przekonanie zawodnika i informacje o następnym meczu, sprawa jest złożona. Pojawia się więc czynnik ludzki, bo wszystko uzależnione jest między innymi od umiejętności poszczególnych zawodników, ich zaangażowania czy treningu. Nie wystarczy nabijać paska, jak w grze… Wróć… Przecież to tylko gra. Tak, ale symulator. Football Manager 27 stał się jeszcze bardziej wymagający, a przy tym satysfakcjonujący.
GramTV przedstawia:
Większą kontrolę nad tym, co się dzieje, mamy także podczas meczów. Football Manager 27 wprowadza bowiem konkretne instrukcje, które możemy wydawać swoim piłkarzom w trakcie spotkania. Proste i szybkie komunikaty, takie jak np. zamień skrzydła, graj fizycznie, złap oddech lub też postaw wszystko na jedną kartę lub zamuruj dostęp do bramki, to doskonała okazja do tego, by wpłynąć pośrednio na podopiecznych. Nie będziemy więc, jak wcześniej, jedynie zachęcać czy też uspokajać poszczególnych zawodników - mamy znacznie większe pole manewru.
Football Manager 27
A co tam w silniku meczowym Football Managera 27?
Skoro już o mówimy o tym, co dzieje się na murawie, to warto wspomnieć, że Football Manager 27 to również liczne poprawki w silniku meczowym (oczywiście nadal nie jest to poziom EA Sports FC, ale to chyba oczywiste, ten tytuł nie potrzebuje tak zaawansowanej grafiki). Po prostu gra wygląda lepiej niż przed rokiem, na ogólny efekt “wow” składa się wiele czynników. Przeprojektowano cieniowanie, poprawiono oświetlenie stadionów (to naprawdę sporo zmienia), a patrząc na trybuny czy na same stadiony zaobserwujemy więcej detali. Poszczególne areny różnią się od siebie bardziej niż kiedykolwiek, co sprawia, że od razu widać, czy to mecz niższej klasy rozgrywkowej, czy też spotkanie na szczycie drużyny walczących o mistrzostwo pierwszej ligi.
Poza tym w FM-ie 27 pogoda to nie tylko efekt wizualny (mokra murawa wygląda… cóż, jak mokra murawa) - ma ona większy wpływ na przebieg spotkań, co utrudnia lub ułatwia stosowanie przywołanej już taktyki. Tym bardziej, że ewidentnie widać, jak opady mogą wpływać na stan boiska. Poza tym zupełnie inaczej gra się zimą, nawet jeśli nie pada śnieg, a inaczej w pełnym słońcu w środku lata. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze oprawa meczowa. Football Manager 27 oferuje znacznie więcej różnorodnych przerywników filmowych stanowiących wprowadzenie do spotkania czy też takich, które wyświetlane są na przykład po wygraniu jakiegoś trofeum. Wszystko to sprawia, że jako zagorzały miłośnik widoku 2D, tym razem nie mogłem przestać grać w pełnym trójwymiarze.
Football Manager 27
Z jednej strony w Football Managerze 27 widać, że zachowanie piłkarzy w bezpośrednich starciach czy też podczas wyjścia na pozycję albo przy stałych fragmentach gry uległo znaczącej poprawie, z drugiej jednak nietrudno zauważyć, jak w - wydawać by się mogło klarownej sytuacji - nasi piłkarze wykonują nieoczekiwane, wręcz nieprzemyślane zagrania, tracąc piłkę w bezsensowny sposób. Przykład: skrzydłowy, widząc niekrytego kolegę w obrębie “szesnastki” nie gra do niego, lecz wykonuje obrót wokół własnej osi, by po chwili zagrać do tyłu.
Ale nowości i tak, jak na lekarstwo…
Football Manager 27 to gra, o której napisałem już naprawdę sporo. Wszystkie wspomniane elementy sprawiają, że w tytuł ten gra się o niebo lepiej niż w FM-a 26, lecz nie zmienia to jednego - recenzowana produkcja ma przede wszystkim naprawić błędy poprzedniczki. Efekt? Nowości jest tu tyle, że trzeba ich szukać pod mikroskopem. Warto jednak wspomnieć, że powracają doskonale znane, oczekiwane przez graczy funkcje, w tym losowanie pucharów czy ostatni dzień okienka transferowego. Wreszcie ponownie możemy sprawdzać statystyki na heat mapie. Ale oprócz tego mamy wiele pomniejszych opcji, jak choćby ta, która umożliwia wykreowanie poruszającego się na wózku inwalidzkim menedżera.
Football Manager 27
Do premiery jeszcze tydzień, ale grać można było (i nadal można) wcześniej
Chcąc zachęcić wszystkich graczy rozczarowanych Football Managerem 26, studio Sports Interactive i firma SEGA zdecydowały, że zamiast klasycznej bety dla pre-orderów udostępnianej mniej więcej dwa tygodnie przed oficjalną premierą, tym razem gracze otrzymają 5-dniowy darmowy dostęp do Football Managera 27 (od 29 października do 3 listopada), a po tym czasie - aż do rynkowego debiutu - grać będą mogli jedynie ci, którzy zdecydują się złożyć zamówienie przedpremierowe. Co ciekawe, zdaniem twórców zaproponowana wówczas wersja była znacznie bliższa finalnej aniżeli bety z poprzednich lat. Czy faktycznie? Szczerze mówiąc w Football Managerze 27 na ten moment jest jeszcze sporo rzeczy do naprawy, niemniej już teraz tytuł wciąga bez reszty.
Czy warto zagrać w Football Managera 27?
Wiadomo, że tak. Ale patrząc na to, co oferuje Football Manager 27 odnoszę wrażenie, że autorzy serii powinni anulować nie tylko Football Managera 25, ale także wstrzymać się z Football Managerem 26, choć z czysto biznesowego punktu widzenia dla Sports Interactive i SEGI było to z pewnością nieopłacalne, niemniej firma pierwszy raz zrobiła na graczach złe wrażenie. Na szczęście to już przeszłość i po tygodniu spędzonym z Football Managerem 27 można powiedzieć, że gra wróciła na właściwe tory, więc możecie bez obaw sięgać po najnowszą odsłonę cyklu. Niemniej… Nie przestanę się zastanawiać, kto wpadł na pomysł, że kafelki i taka przebudowa interfejsu, jaka miała miejsce w Football Managerze 26, to coś, czego oczekiwali gracze…
Football Manager 27
8,0
Football Manager 27 to dokładnie taka gra, którą chcielibyśmy zobaczyć przed rokiem albo i dwa lata temu. Tak, jakby ten pierwszy FM na silniku Unity w ogóle nie istniał…
Plusy
zmodyfikowany i udoskonalony interfejs użytkownika, który nie jest już (na szczęście!) oparty na kafelkach
mniej klikania, więcej grania (także podczas czytania wiadomości) - rozgrywka jest znacznie bardziej komfortowa niż przed rokiem
zmiana nazewnictwa jeśli chodzi o główne zakładki widoczne w górnej części ekranu (możemy przypisywać do nich strony startowe)
kilka opcji określających tempo rozgrywki i częstotliwość pojawiających się aktualizacji
interfejs użytkownika dostosowuje się do rozdzielczości i proporcji ekranu
efektywność taktyczna - nowa zakładka, dzięki której taktyka ma jeszcze większe znaczenie w trakcie rozgrywki
możliwość wydawania nowych instrukcji w trakcie rozgrywania spotkań
nowości w silniku meczowym - Football Manager nigdy nie wyglądał aż tak dobrze
Minusy
problemy z zachowaniem piłkarzy w trakcie rozgrywania meczów - podejmują irracjonalne decyzje
czasem tekst wychodzi poza ramkę lub styka się z nią bezpośrednio
wciąż są ekrany z pustymi przestrzeniami (rzadko, ale jednak)
powracające funkcje powinny być dostępne tak naprawdę już w Football Managerze 26 (ostatni dzień okna transferowego czy losowanie pucharów)
nowości tu jak na lekarstwo - to raczej gra, która poprawia błędy poprzedniczki i stanowi fundament pod kolejną odsłonę cyklu
W gram.pl od 2008 roku, w giereczkowie od 2002. Redaktor, recenzent. Podobno dużo gra w Soulsy, choć sam twierdzi, że to nieprawda. To znaczy gra, ale nie aż tak dużo.
Nadal, w porownaniu do FM24 jest to duży krok wstecz, jesli chodzi o interfejs. Nawet na ekranie składu nie można przeciagac graczy na inne pozycje taktyczne uzywajac podgladu boiska z lewej strony.