Czy jest z nami GOTY 2026? Sprawdzamy 10 najlepszych gier pierwszej połowy roku

Mateusz Mucharzewski
2026/07/09 16:00
0
0

Na półmetku roku warto zrobić małe podsumowanie i sprawdzić, jakie są dotychczas najlepsze gry tego roku.

Czy jest z nami GOTY 2026? Sprawdzamy 10 najlepszych gier pierwszej połowy roku

Od kilku lat zawsze na początku lipca publikujemy na Gram.pl zestawienie najlepszych gier pierwszej połowy roku. Nie robimy wyjątku i pielęgnujemy tę tradycję. Poniższa dziesiątka to na ten moment najwyżej oceniane produkcje tego roku, które powinny walczyć o GOTY.

Przynajmniej teoretycznie, bo dobrze wiemy, jak prezentuje się druga połowa roku – GTA VI oraz cała masa fantastycznie zapowiadających się produkcji, które trafią na rynek we wrześniu i październiku. Zostawmy to jednak na bok i skupmy się na tym, co już jest dostępne.

Przed Wami zestawienie dziesięciu najwyżej ocenianych gier 2026 roku. Aby zachować obiektywizm, biorę pod uwagę średnią ocen na Metacritic. Nastawcie się więc nie tylko na znane tytuły, ale też kilka niszowych produkcji. Potraktujcie to jako okazję do poszerzenia horyzontów.

Dajcie znać w komentarzach, ile z poniższych dziesięciu gier mieliście już okazję sprawdzić.

10. Titanium Court – 87%

Co najmniej połowa tego zestawienia to gry, o których wielu z Was pewnie nie słyszało. Takim przykładem jest właśnie Titanium Court. Studio AP Thomson przygotowało niezwykłe połączenie roguelike z match-3. Do tego dochodzi bardzo oldschoolowa oprawa wizualna. Gra ma w sobie ogromne pokłady grywalności i urzeka niecodziennym podejściem do rozgrywki. Na to wszystko nakłada się bardzo dobry humor. W efekcie Titanium Court zachwycił graczy i recenzentów, stając się jedną z najciekawszych gier niezależnych tego roku. Brakuje jej tylko nieco większej widoczności.

9. Hermit and Pig – 87%

Kolejny, dla wielu anonimowy indyk w zestawieniu to Hermit and Pig. Tym razem jest to mocno stawiający na historię RPG w klasycznym wydaniu oraz z czarującą opowieścią i bohaterami. Ponownie ważnym elementem składającym się na sukces są dialogi wypchane żartami. Nawet turowy system walki zbiera bardzo dobre opinie. Nie jest to RPG o ratowaniu świata i walce ze złem, ale nadal fani gatunku powinni poważnie rozważyć zagranie w tę grę. Szkoda tylko, że nie ma polskiej wersji językowej, aby każdy mógł w pełni zagłębić się w historię i jej poczucie humoru.

8. SAROS – 87%

Finowie z Housemarque ponownie łączą segment AAA z gatunkiem roguelike. Po niezwykłym i wysoko cenionym Returnalu, tym razem pojawił się SAROS. Rozgrywka nie przechodzi zbyt wielu zmian. Deweloper jeszcze bardziej podkręca tempo, mocno czerpiąc ze zręcznościówek typu bullet hell. Szkoda tylko, że w rozgrywce nie ma wielu zmian względem Returnala. SAROS to bardzo dobra gra, ze świetnym designem świata i niesamowitą walką, ale jednak pozbawiona nowych, ekscytujących idei. Jeśli jednak ktoś zakochał się w poprzedniej produkcji fińskiego dewelopera, tym razem też się nie zawiedzie.

7. 007 First Light – 87%

IO Interactive miało trudne zadanie, bo zrobienie dobrej gry o Bondzie nie jest proste (mimo prehistorycznego sukcesu Golden Eye). Nawet ciekawych produkcji szpiegowskich nie ma zbyt wiele. Mimo wszystko twórcy Hitmana stanęli na wysokości zadania i stworzyli bardzo udaną (chociaż moim zdaniem nieco za długą) produkcję o młodym agencie 007. Jest tutaj sporo akcji, a także gameplay, który mocno czerpie z wcześniejszych doświadczeń dewelopera. Można narzekać na momentami nieco naiwną fabułę, ale całościowo First Light zasługuje na duże uznanie.

6. Mewgenics – 88%

Kolejny indyk, ale tym razem od twórcy, który w tym sektorze rynku ma pozycję pół-boga. Edmund McMillen, twórca Super Meat Boy i Binding of Isaac, wraca z nowym hitem. Mewgenics bierze z poprzednich tytułów charakterystyczną oprawę wizualną i klimat – zabawny, ale też z nutką czegoś mrocznego i brutalnego. Rozgrywka opiera się na budowaniu kocich armii i wysyłaniu ich w kolejne misje rozgrywane w turach. Gra z miejsca rozkochała w sobie miliony graczy – dosłownie, bo sprzedaż na Steamie przekroczyła już 2 mln kopii. McMillen to nadal geniusz designu i ponownie pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności.

5. Resident Evil Requiem – 89%

Resident Evil powraca w kolejnej odsłonie, która łączy dwa światy – nastawiony na akcję w perspektywie trzeciej osoby oraz bardziej klimatyczny w wersji FPP. Capcom jest jednak w tak dobrej formie, że potrafi to pożenić w bardzo ekscytujący i sprawny sposób. Requiem to też długo wyczekiwany powrót do Raccoon City i spotkanie z kilkoma starymi znajomymi. Może to jednak pewien problem gry, która kurczowo trzyma się przeszłości i nie za bardzo myśli, aby zrobić coś nowego. Mimo wszystko nowy Resident Evil wciąga jak bagno – żaden fan nie będzie zawiedziony Requiem, nawet jeśli nie jest to najlepsze co ta seria pokazała w ostatniej dekadzie.

4. Pokemon Pokopia – 89%

Pokemony na Switcha – czego można było się spodziewać po takiej kombinacji? Takie gry z miejsca zdobywają ogromną popularność i przychylność recenzentów. Nie zapominajmy jednak o tym, że w swoim gatunku Pokemon Pokopia to jednak świetna produkcja. Gameplay łączy Stardew Valley z uroczymi stworkami – w czasie zabawy zbudujemy im utopijny świat i rozwiniemy ich umiejętności. Gra swój sukces zawdzięcza wciągającej pętli rozgrywki, która daje graczowi uczucie relaksu, ale też nagradza go za nawet najdrobniejszy progres. Do tego dochodzi tryb kooperacji, który pozwala bawić się razem ze znajomymi. Nic więc dziwnego, że Pokemon Pokopia odniósł ogromny sukces.

Najlepsze gry pierwszej połowy 2026 roku

3. Mina the Hollower – 90%

Przechodzimy do czołowej trójki, gdzie znalazły się gry z identyczną średnią ocen w wysokości 90%. W przypadku Mina the Hollower sukces wydawał się wręcz oczywisty. Za grą stoi zespół Yacht Club Games, który dał światu Shovel Knight. Wielcy profesjonaliści, którzy kolejny raz nie zawodzą. Gra sprawnie łączy oldschoolową, 8-bitową oprawę wizualną z nowoczesnymi rozwiązaniami, dzięki którym gameplay jest płynny i satysfakcjonujący. Ten miks starych gier ze współczesnym sznytem sprawdza się fantastycznie. To sprawia, że rozgrywka jest jednocześnie wymagająca i ekscytująca. Każdy, kto szuka wyzwania i dużej głębi mechanik, znajdzie w Mina the Hollower coś ciekawego.

2. Schrodinger’s Call – 90%

Visual novel może być niszowym gatunkiem, ale niemal co roku dostarcza nam nową perełkę. Tym razem jest to niezwykle immersyjne Schrodinger’s Call – gra, w której świat zmierza ku końcowi, a my musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, z kim chcemy spędzić ostatnie chwile. Tytuł ten ma w sobie dokładnie to, czym zachwycają najlepsze visual novel, czyli przepiękna oprawa wizualna oraz niezapomniana opowieść. Wszystko spina się w jedną całość, dzięki czemu Schrodinger’s Call to nieprzeciętne doświadczenie. Pozycja obowiązkowa dla miłośników dobrze opowiedzianych historii.

1. Forza Horizon 6 – 90%

Największą kontrowersją The Game Awards 2021 był brak nominacji w głównej kategorii dla Forzy Horizon 5. Geoff Keighley nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć dlaczego pominął wybitną wyścigówkę Playground Games. Ciekawe czy w tym roku też popełni ten błąd. Brytyjski deweloper nie zwalnia tempa i dostarcza kolejną wybitną grę wyścigową, która rozkochała w sobie miliony graczy. Czy jest tak dobra jak poprzednia część? Moim zdaniem zdecydowanie brakuje jej świeżych pomysłów – to jednak drobna ewolucja genialnego konceptu, a nie rewolucja. To jednak wystarczyło, aby zdobyć tytuł najlepszej gry pierwszej połowy 2026 roku.

GramTV przedstawia:

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!