Zanim zagrał w Diunie zachwycił swoją rolą w innym arcydziele science fiction. Ten film otworzył mu drogę do wielkiej kariery

Radosław Krajewski
2026/09/02 12:30
0
0

Dzisiaj aktor znany jest z wielu innych ról, nie tylko z kina sci-fi.

Kariera Timothée Chalameta w niecałą dekadę przeszła drogę od festiwalowego odkrycia do gwiazdy wielkich franczyz. Za rolę w Tamte dni, tamte noce otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego aktora mając zaledwie 22 lata. Później zachwycał w Lady Bird, Małych kobietkach oraz Kompletnie nieznanym. Regularnie pojawiał się w sezonie nagród, a w 2026 roku zdobył trzecią nominację do Oscara za film Wielki Marty. Aktor potrafił przyciągnąć widzów do kin, czego najlepszym przykładem była Wonka oraz dwie pierwsze części Diuny od Denisa Villeneuve’a. Te sukcesy często przesłaniają znacznie skromniejszy epizod sprzed dekady. Chalamet pojawił się wtedy w klasycznym już dziś filmie science fiction Christophera Nolana.

Interstellar – Timothée Chalameta
Interstellar – Timothée Chalameta

Timothée Chalameta zanim zasłynął rolą w Diunie, zagrał w science fiction od Christophera Nolana

W Interstellar wcielił się w Toma Coopera, nastoletniego syna Josepha Coopera granego przez Matthew McConaugheya. McConaughey, znany między innymi z serialu Detektyw i nagrodzony Oscarem, grał byłego pilota NASA, który wyrusza przez tunel czasoprzestrzenny w poszukiwaniu nowej planety dla ludzkości. Chalamet dzieli z nim pierwsze sceny filmu. Wczesne sekwencje budują relację opartą na zaufaniu i wzajemnym szacunku.

Ze względu na dylatację czasu lata mijają dla rodziny pozostawionej na Ziemi, a rola Chalameta kończy się wraz z tą zmianą. W dalszej części filmu dorosłego Toma gra Casey Affleck. Ograniczony czas ekranowy sprawia, że niewielu widzów kojarzy młodego aktora z obrazem Nolana.

Sam Chalamet wspominał o tym doświadczeniu w 2018 roku podczas rozmowy Actors on Actors z Emmą Stone dla Variety:

Spodziewał się znacznie większej roli i wyszedł z premiery rozczarowany tym, jak mało z jego gry przetrwało w ostatecznym montażu.

GramTV przedstawia:

Interstellar nie został przyjęty jednogłośnie entuzjastycznie w momencie premiery. Film wszedł na ekrany 5 listopada 2014 roku z budżetem 165 milionów dolarów i presją wynikającą z wcześniejszych sukcesów Nolana po trylogii Mrocznego Rycerza oraz Incepcji. Widzowie musieli przetrwać niemal trzy godziny pełne mechaniki orbitalnej i teorii względności, zanim film przeszedł w finał zginający wymiary. Jednocześnie opowiadał o miłości jako potężnej sile we wszechświecie, a te decyzje artystyczne podzieliły publiczność. Film miał zarówno zagorzałych obrońców, jak i ostrych krytyków.

Podczas publicznego spotkania z widzami, którego nagranie udostępniły wcześniej Nolan Archives, reżyser mówił o ówczesnych reakcjach.

Odzew krytyków i części widzów był wyraźnie powściągliwy. Połączenie twardej nauki z otwartym sentymentalizmem wymagało od publiczności z 2014 roku więcej, niż była wtedy gotowa dać.

Mimo mieszanych opinii Interstellar zajął dziesiąte miejsce wśród najwyżej kasujących filmów 2014 roku z wynikiem około 681 milionów dolarów na świecie. Zdobył także Oscara za najlepsze efekty wizualne.

Z biegiem lat obraz został zrehabilitowany i dziś uznaje się go za jeden z najlepszych filmów Nolana. Kolejne produkcje reżysera, w tym Tenet i Oppenheimer, przyciągnęły szerszą publiczność do jego intelektualnych widowisk. Interstellar stał się punktem odniesienia, którym fani tłumaczą, co wyróżnia jego kino. Film regularnie wraca na wielkie ekrany w ramach specjalnych pokazów. W grudniu 2024 roku z okazji dziesięciolecia reedycja w formacie IMAX zarobiła w weekend otwarcia około 14 milionów dolarów na świecie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!