Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jedna z najważniejszych marek w historii gier RPG może wkrótce wrócić pod kontrolę swojego pierwotnego twórcy.
Richard Garriott, znany graczom jako Lord British, ujawnił, że prowadzi działania mające na celu odzyskanie praw autorskich do serii Ultima. Jeżeli proces zakończy się sukcesem, twórca ponownie zyska kontrolę również nad Ultima Online, jednym z najstarszych MMORPG-ów, który mimo upływu lat nadal pozostaje aktywny. Według Garriotta może do tego dojść już w 2027 roku.
Ultima Online
Ultima Online może w końcu wróci w ręce swojego twórcy
Cała sprawa związana jest z amerykańskim prawem autorskim. Obowiązujące w Stanach Zjednoczonych przepisy przewidują możliwość odzyskania praw do dzieła przez jego pierwotnego autora po upływie określonego czasu od przekazania ich innemu podmiotowi. W przypadku Ultimy kluczowy okazuje się okres 35 lat, który właśnie zbliża się do końca.
Nie oznacza to jednak, że droga do pełnego przejęcia marki będzie całkowicie prosta. Choć Garriott mógłby odzyskać prawa autorskie do samego utworu, Electronic Arts nadal posiada prawa do znaku towarowego Ultima. W praktyce oznacza to, że ewentualne dalsze rozwijanie gry mogłoby wymagać nowych ustaleń między stronami. Niewykluczone również, że projekt musiałby funkcjonować pod zmienioną nazwą lub przejść szereg formalnych modyfikacji.
GramTV przedstawia:
Na razie trudno przewidzieć, jak zakończy się cała procedura. Sam fakt, że Garriott otwarcie mówi o możliwości odzyskania praw, jest jednak wydarzeniem, które z pewnością zainteresuje fanów klasycznych RPG-ów.
Znaczenie Ultima Online dla branży trudno przecenić. Gra zadebiutowała w 1997 roku i była jednym z pionierów gatunku MMORPG. To właśnie tutaj popularyzowano rozwiązania, które dziś wydają się oczywiste: rozbudowane gospodarki tworzone przez graczy, otwarte światy współdzielone przez tysiące użytkowników, systemy rzemiosła czy swobodę odgrywania własnej roli. Wiele mechanik wykorzystywanych później przez takie tytuły jak EverQuest, World of Warcraft czy EVE Online czerpało inspirację z pomysłów wprowadzonych wcześniej przez Ultimę Online. Dlatego ewentualny powrót marki pod skrzydła jej twórcy byłby nie tylko ciekawostką historyczną, ale także ważnym wydarzeniem dla całego gatunku MMORPG.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!