Po raz pierwszy w historii serii Pixar decyduje się na zmianę kategorii wiekowej — i może to oznaczać coś więcej.
Królestwo zabawek, jakie doskonale znamy ze słynnej serii Pixara, najwyraźniej dorasta. Toy Story 5 zapisze się w historii serii jeszcze przed premierą. Produkcja jako pierwsza część kultowego cyklu otrzymała kategorię wiekową PG, podczas gdy wszystkie poprzednie odsłony — od pierwszego Toy Story po Toy Story 4 — miały oznaczenie G. To niewielka zmiana na papierze, ale bardzo znacząca w kontekście całej marki.
Toy Story 5
Toy Story 5 z kategorią PG. Co to oznacza?
Gwoli ścisłości. Kategoria G oznacza film odpowiedni dla wszystkich widzów bez żadnych zastrzeżeń, natomiast PG sugeruje, że niektóre treści mogą wymagać nadzoru rodziców, ponieważ mogą być nieco bardziej intensywne lub złożone dla młodszych dzieci.
To ciekawe, bo przez lata Toy Story uchodziło za jedną z najbardziej „bezpiecznych” i familijnych serii w historii animacji. Decyzja o podniesieniu kategorii wiekowej może sugerować, że twórcy chcą pójść w bardziej dojrzałym kierunku — zarówno pod względem emocji, jak i samej historii.
GramTV przedstawia:
Dla porównania, wiele innych produkcji Disneya i Pixara funkcjonuje właśnie w kategorii PG — m.in. Iniemamocni, Gdzie jest Nemo czy Kraina lodu. To filmy wciąż familijne, ale pozwalające sobie na nieco więcej napięcia, emocji czy intensywniejszych scen.
Choć szczegóły fabuły są na razie trzymane w tajemnicy, wiadomo, że film ponownie skupi się na znanych bohaterach, takich jak Woody i Buzz Astral, ale ma też wprowadzić nowe wątki związane ze współczesnym światem dzieci — w tym technologią i zmieniającym się sposobem zabawy. Za reżyserię odpowiada Andrew Stanton, współtwórca sukcesu takich hitów jak WALL-E czy Gdzie jest Nemo. Jego powrót do serii jest dla wielu fanów dodatkowym powodem do optymizmu.
Film ma trafić do kin 19 czerwca i już teraz budzi spore zainteresowanie. Nieoficjalne opinie sugerują, że może to być jedna z lepszych odsłon serii, co tylko podkręca oczekiwania fanów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!