Scenarzyści Spider-Man: Brand New Day opowiedzieli o kulisach filmu. Okazuje się, że główny przeciwnik Petera Parkera nie od początku miał wyglądać tak, jak w gotowej produkcji.
Spider-Man: Całkiem nowy dzień jest kolejnym wielkim sukcesem Marvela i Sony. Czwarty film z Tomem Hollandem w roli Petera Parkera błyskawicznie stał się jednym z najważniejszych kinowych wydarzeń tego roku, a jego twórcy coraz chętniej opowiadają o kulisach produkcji. Chris McKenna i Erik Sommers, scenarzyści filmu, zdradzili między innymi, jak wyglądała droga do wyboru głównego przeciwnika Spider-Mana.
Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Spider-Man mógł walczyć z zupełnie innym przeciwnikiem
Uwaga na spoilery dotyczące Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Okazuje się, że wybór głównego przeciwnika nie był dla twórców oczywisty. McKenna i Sommers przez wiele miesięcy rozważali różne możliwości, a nawet opracowali kilka alternatywnych wersji historii. Jednym z pomysłów była fabuła oparta na kontroli umysłu, jednak problemem pozostawał brak odpowiedniej postaci, która mogłaby wcielić się w rolę przeciwnika.
Przełom nastąpił, kiedy Marvel pozwolił scenarzystom wykorzystać Jean Grey. Jak tłumaczy McKenna, właśnie wtedy wiele elementów historii zaczęło do siebie pasować. Młoda mutantka, która dopiero uczy się kontrolować swoje niezwykłe zdolności, mogła zostać zestawiona z Peterem Parkerem przechodzącym własną przemianę.
Jean naprawdę pomogła to wszystko odblokować. Była brakującym elementem. To właśnie jej potrzebował ten film.
Scenarzyści uznali również, że wykorzystanie Jean Grey daje im możliwość przedstawienia jej w bardziej ludzki sposób. Bohaterka nie jest jeszcze doświadczoną członkinią X-Men, lecz młodą osobą, która dopiero zaczyna rozumieć własne możliwości. Twórcy chcieli dzięki temu pokazać jej drogę oraz doprowadzić do jej odkupienia.
Warto zauważyć, że to dość nietypowe rozwiązanie w przypadku filmu o Spider-Manie. W poprzednich produkcjach głównymi przeciwnikami Petera byli przede wszystkim złoczyńcy związani bezpośrednio z jego komiksową galerią. Tym razem Marvel zdecydował się na postać pochodzącą z szerszego uniwersum, co dodatkowo pozwala połączyć historię Spider-Mana z nadchodzącym rozwojem wątku mutantów w MCU.
GramTV przedstawia:
Okazuje się, że podobną rolę w procesie tworzenia filmu odegrał również Hulk. Scenarzyści chcieli, aby Peter zmierzył się z problemem związanym ze swoimi zdolnościami, dlatego potrzebował kogoś, kto mógłby mu pomóc. Bruce Banner idealnie pasował do tej historii. Jednocześnie jego obecność pozwoliła twórcom wykorzystać jedną z najważniejszych możliwości związanych z przeciwnikiem kontrolującym umysły – doprowadzić do starcia Spider-Mana z Hulkiem.
Hulk był świetną postacią z przeszłości, którą nasz złoczyńca mógłby kontrolować umysłowo, a wtedy moglibyśmy zrobić świetną walkę Spider-Mana z Hulkiem. Wszystko tak się ułożyło i byliśmy naprawdę bardzo szczęśliwi oraz wdzięczni, że Marvel pozwolił nam wykorzystać Hulka w filmie, bo pod wieloma względami po prostu świetnie się sprawdził.
McKenna i Sommers podkreślili również, że od początku zależało im na bardziej osobistej historii Petera. Po wydarzeniach z Spider-Man: Bez drogi do domu bohater został całkowicie sam i musiał nauczyć się funkcjonować bez dawnych przyjaciół oraz mentorów. Dlatego właśnie twórcy świadomie zrezygnowali z kolejnej postaci pełniącej funkcję przewodnika dla Spider-Mana.
Spider-Man: Całkiem nowy dzień jest obecnie wyświetlany w kinach. Film jest już kolejnym wielkim sukcesem Marvela – produkcja przekroczyła 1,5 miliarda dolarów globalnych wpływów, a przy okazji ustanowiła rekord krajowego box office'u.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!